Aktualności
20.11.2022

Nie było przełamania... Warmia przegrała w Mielcu

Warmia Energa Olsztyn przegrała już szóste spotkanie w obecnym sezonie Ligi Centralnej. Drużyna Dariusza Molskiego mierzyła się na wyjeździe z wiceliderem tabeli Stalą Mielec. I choć do przerwy prowadziła 12:10, ostatecznie to gospodarze cieszyli się ze zwycięstwa w całym meczu 25:21.

 

Foto: Anna Kajat Active / Warmia Energa Olsztyn

To mógł być moment przełamania. Ale olsztynianom brakuje szczęścia. Do tego kadra zespołu staje się coraz węższa ze względu na kontuzje. W Mielcu urazu lewej stopy doznał Michał Safiejko.

Warmia dobrze weszła w sobotnie spotkanie. Szczególnie pochwalić należy ją za grę w defensywie. Do przerwy prowadziła 12:10. A po zmianie Stal goniła wynik. Ale jeszcze na dwanaście minut przed końcem meczu na tablicy wyników był remis 18:18. Później jednak gospodarze zaczęli grać dużo skutecznej w ataku, a w bramce kilka razy świetnie interweniował Wojciech Czerwiński. Przełożyło się to na wygraną 25:21.

Handball Stal Mielec – Warmia Energa Olsztyn 25:21 (10:12)

Stal: Dekarz, Czerwiński, Wiśniewski – Wilk, Ruhnke, Babicz 1, Kotliński, Graczyk 7, Wołyncew 3, Napierała 2, Kaźmierczak, Stefani 1, Włoskiewicz, Goliszewski 1, Osmola 7, Krzysztofik 3.
Warmia: Makowski, Kaczmarczyk – Mucha 2, Reichel, Stępień 1, Safiejko 2, Laskowski 6, Szniter, Konkel 4, Kohrs, Sikorski, Zemełka, Skiba 1, Malewski 5.

Warmia Energa Olsztyn wciąż zajmuje odległe jedenaste miejsce w tabeli Ligi Centralnej. Z ośmiu rozegranych już spokań wygrała tylko dwa. Szansa na przełamanie już w sobotę w Biskupcu. O 18:00 drużyna Dariusza Molskiego zmierzy się z Grot Blachy Pruszyński Anilaną Łódź.

Przyjaciele - stań się jednym z nich: