Krakowski zespół Czarny Kisiel powstał w 2024 roku. Tworzą go: Piotr Dogorynowicz, Paweł Zawiślak, Marcin Świetlicki oraz pochodzący z Olsztyna Andrzej Czarnecki. W ich repertuarze znajdują się wyłącznie covery polskich utworów, a do współpracy zaprosili do tej pory już kilkadziesiąt osób. Posłuchajcie rozmowy Szymona Tołpy o tym intrygującym projekcie i wydanym w listopadzie 2025 roku imiennym albumie.

Projekt pod nazwą Czarny Kisiel zrodził się z planu stworzenia przez Marcina Świetlickiego reinterpretacji jednego z utworów grupy Pogodno – na potrzeby tribute albumu dla Jacka „Budynia” Szymkiewicza.
My się pałętaliśmy w okolicach i byliśmy najbliżej. Marcin nie musiał się do nikogo zwracać, bo posiadaliśmy wystarczające kwalifikacje”
– przekonywał na antenie Radia UWM FM Andrzej Czarnecki. Repertuar grupy składa się wyłącznie z polskich coverów.
W całej bibliotece polskiej piosenki jest tak dużo dobrej muzyki, a my się znamy na muzyce i wiemy, co jest dobre, a co złe. I to chcemy pokazać wszystkim! Drugi aspekt jest formalno-prawny. Jeśli się łapie za piosenki polskie, formalności są dużo prostsze. Wystarczy wypełnić prosty formularz w ZAiKS-ie i mamy nasze tyłki już kryte. To jest projekt, który robimy w dużej mierze dla przyjemności i przygody. Poza tym jest to kraj, którego Marcin Świetlicki nie lubi opuszczać i nieczęsto opuszcza”
– wyjaśnia Piotr Dogorynowicz.
Cechą charakterystyczną zespołu jest zmienność składu. W pracy nad jego pierwszy krążkiem udział wzięło około 40 osób.
Jak pierwszy utwór fajny wyszedł, to później Marcin wychodzi i mówi: „Mam taką piosenkę, którą bardzo chciałbym zrobić. Tylko zróbmy w takiej aranżacji”. A potem to już poleciało… Z każdy kolejnym utworem, worek z gośćmi zaczął się otwierać i rozsypywać. Naturalnie okazało się, że mamy multum znajomych. Marcin przez 30 lat dziadostwa już swoich przyjaciół i wrogów nazbierał.”
Z Andrzejem Czarneckim i Piotrem Dogorynowiczem z projektu Czarny Kisiel rozmawiał Szymon Tołpa. Posłuchajcie!
W listopadzie 2025 roku ukazał się debiutancki imienny album „Czarny Kisiel”. W jaki sposób zostały dobrane piosenki?
Przypadkowo. Gadaliśmy po prostu, jakie są fajne utwory – kto, co lubi. Dogadywaliśmy się między sobą: ja, Marcinek i Andrzejek. I tak to wyglądało”
– przekonuje Piotr Dogorynowicz, a Andrzej Czarnecki dodaje:
Cały 2024 rok dobieraliśmy. Jak coś brzmiało fajnie jako pomysł w głowie, to go realizowaliśmy, zanim do nas doszło, że to zły pomysł.”
RADIO UWM FM