Current track

Title

Artist

Michał Burczyński: „Czuję smutek i rozczarowanie”

2026-02-26

Szóste miejsce mistrzostw świata i czwarte mistrzostw Europy, a do tego tytuł mistrza Polski w bojerowej klasie DN. Michał Burczyński zakończył sezon 2026. W ostatniej z imprez reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn startował z… kontuzją i – co ciekawe – wygrał wyścig kończący rywalizację o tytuł najszybszego na „Starym Kontynencie”. „Czuję smutek i rozczarowanie” – mówił na antenie Radia UWM FM jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników w tej dyscyplinie. Posłuchajcie rozmowy Piotra Szauera!

 

Foto: Bartosz Modelski / Polski Związek Żeglarski

Ten rok dla Michała Burczyńskiego rozpoczął się świetnie. Wygrał bowiem Międzynarodowe Mistrzostwa Polski na Jeziorze Jamno. Pisaliśmy o tym na naszej stronie. Przed najważniejszymi imprezami sezonu był zatem wymieniany w gronie głównych kandydatów do medali.

Choć organizatorem mistrzostw świata i Europy było w tym roku Stowarzyszenie Flota Polska DN, impreza została przeniesiona do Szwecji. Ale ponieważ i tam panowały trudne warunki, zdecydowano się na powrót do naszego kraju. Portem regat zostało Centrum Sportów Wodnych w Dąbkach. Na jeziorze Bukowo w piątek 19 lutego rozegrano jedynie pięć wyścigów floty złotej MŚ. W dwóch z nich w czołowej trójce meldował się reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn. Zajmował kolejno trzecie, szesnaste, drugie, ósme i dziesiąte miejsce. W końcowej klasyfikacji był szósty. Najlepiej poradził sobie Estończyk Rasmus Maalinn. Dwukrotnie meldował się na mecie na pierwszej pozycji, a w pozostałych strzech startach był czwarty, drugi i szósty. To on wywalczył złoty medal. Po srebro sięgnął najbardziej utytułowany bojerowiec na świecie – Karol Jabłoński (Yacht Klub Marina Pluski), który także wygrał dwa wyścigi. Z brązowego krążka cieszył się natomiast drugi z Estończyków – Argo Vooremaa.

20 lutego na tym samym akwenie wystartowały mistrzostwa Europy. Ponownie najlepszy okazał się Rasmus Maalinn. Warto jednak zaznaczyć, że Estończyk nie wygrał żadnego z trzech wyścigów (dwukrotnie był drugi, a raz piąty). Srebrny medal wywalczył natomiast Łukasz Zakrzewski, a brąz – Karol Jabłoński. Niestety i te zawody były jednodniowe. W piątek udało się rozegrać tylko trzy wyścigi. W ostatnim z nich najlepszy okazał się Michał Burczyński. Dlatego szkoda, że w sobotę 21 lutego rywalizację na zamarzniętej tafli jeziora Bukowo w Dąbkach uniemożliwił zbyt silny wiatr… Reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn został sklasyfikowany na czwartej pozycji.

Czuję smutek i rozczarowanie. Czuję się lekko zmiażdżony po mistrzostwach świata i Europy, bo na pewno moje oczekiwania były większe. Jeździłem szybko w tym roku. Prędkość była optymalnie dobra. Liczyłem, że medal jest w zasięgu”

– podsumował oba starty Burczyński. Zdradził też, że w ostatniej imprezie sezonu startował z kontuzją.

Już w trzecim wyścigu mistrzostw świata doznałem kontuzji. Mam zerwany mięsień łydki (I stopnia). Rozważałem wycofanie się z mistrzostw Europy. Byłem rozpędzany przez kolegę Michała, bo sam nie mogłem rozpędzić bojera. Udało się wygrać ostatni wyścig. Pchnęliśmy mocno z wiatrem, zrobiłem zwrot w dobrej zmianie. Wcześniejsze starty wiązały się niestety z dużą stratą.”

Z Michałem Burczyńskim rozmawiał Piotr Szauer. Posłuchajcie!

 

 

Michał Burczyński to jeden z najbardziej utytułowanych bojerowców na świecie. Może pochwalić się czterema złotymi medalami mistrzostw świata. Wywalczył także trzy srebrne i cztery brązowe krążki tej imprezy. Pięciokrotnie sięgał również po tytuł mistrza Europy. A na podium mistrzostw Starego Kontynentu stawał w sumie… piętnastokrotnie (zdobywając też osiem srebrnych i dwa brązowe medale). Ostatni raz w 2025 roku.

 


Current track

Title

Artist