Current track

Title

Artist

Marsz Stomilu Olsztyn po awans do III ligi trwa!

2026-03-22

Stomil Olsztyn pokonał przed własną publicznością 4-0 (3-0) DKS Dobre Miasto i zrobił kolejny krok w walce o awans do III ligi. W sobotnim spotkaniu na stadionie przy alei Piłsudskiego błysnął Filip Wójcik – autor dwóch trafień – potwierdzając wysoką formę na starcie rundy wiosennej. Na listę strzelców wpisali się także pozyskani zimą Szymon Masiak i Riku Iwamoto. Dzięki zwycięstwu olsztynianie pozostają liderem tabeli Superscore IV ligi.

 

Fot. Łukasz Kozłowski / stomilolsztyn.com

Stomil przystępował do tego meczu w dobrych nastrojach. Po pewnej wyjazdowej wygranej z Concordią Elbląg podopieczni Michała Kraszewskiego złapali wiatr w żagle. Tym razem szkoleniowiec nie mógł jednak skorzystać z Mateusza Jońcy, który w ostatnim spotkaniu doznał urazu barku. Do listy kontuzjowanych zawodników dołączył także Damian Skołorzyński. Pomocnik naderwał mięsień łydki podczas jednego z treningów i może pauzować nawet przez miesiąc. Wciąż do gry nie jest gotowy również Shoto Unno, który przed tygodniem podkręcił kostkę.

W miejsce Jońcy w wyjściowym składzie pojawił się Wiktor Kulesza. Była to jedyna zmiana, na którą trener „Dumy Warmii” zdecydował się przed sobotnim spotkaniem. Gospodarze rozpoczęli mecz znakomicie. Już w piątej minucie Riku Iwamoto wykorzystał zgranie Przemysława Klugiera i wyprowadził „biało-niebieskich” na prowadzenie. Był to początek wyraźnej dominacji zespołu Michała Kraszewskiego, który w pierwszej połowie całkowicie kontrolował przebieg gry. Kolejny raz w tej rundzie błysnął Filip Wójcik. Skrzydłowy najpierw wykorzystał sytuację sam na sam po świetnym zgraniu Szymona Masiaka, a tuż przed przerwą ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem skorzystał z błędu defensywy rywali. Przelobował bramkarza, a następnie skierował piłkę do pustej bramki.

Druga część spotkania rozpoczęła się podobnie. Już trzy minuty po wznowieniu gry Stomil ponownie podwyższył prowadzenie. Swojego 21. gola w sezonie zdobył Szymon Masiak, wykorzystując podanie Riku Iwamoto. Z czasem gospodarze wyraźnie spuścili z tonu i oddali inicjatywę rywalom, którzy zaczęli śmielej atakować. Był to także efekt wprowadzenia kilku zmienników. Wynik jednak się już nie zmienił. Gospodarze wygrali 4-0.

Przystępując do tego meczu, wiedzieliśmy, że musimy unikać błędów i praktycznie zagrać bezbłędnie. Tych błędów dzisiaj było sporo po naszej stronie i wynik to odzwierciedla. Z drugiej strony, jesteśmy takim zespołem, który lubi grać w piłkę. Moglibyśmy się okopać w niskim pressingu, cały mecz bronić i wybijać piłki, ale to nie jest nasz sposób grania. Wszystkie akcje od bramki zaczynamy na krótko, rzadko kiedy staramy się piłkę wydłużać. To oczywiście powoduje duże ryzyko, możliwość popełnienia błędów, ale uważam, że grając w ten sposób zarówno zawodnicy, jak i cały zespół się rozwija. Stomil dzisiaj wyszedł dosyć mocnym pressingiem, w szczególności pierwsza część spotkania pod tym względem była intensywna. Ten sposób grania po części nas sparaliżował, może przemotywowani byli moi zawodnicy, co powodowało, to że od tej piłki uciekaliśmy. Braliśmy małą odpowiedzialność za prowadzenie gry. W konsekwencji rzutowało to na łatwych stratach i traconych bramkach”

– ocenił Paweł Radziwon, trener DKS-u.

Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że po dobrym spotkaniu w Elblągu chcemy dzisiaj równie dobrze się zaprezentować i dać kibicom sporo radości w tę sobotę. Myślę, że zespół stanął na wysokości zadania. Bardzo dobrze wszedł w mecz, zdominował rywala od pierwszej minuty. Strzeliliśmy szybko bramkę. Pewnie mogliśmy więcej, natomiast zdecydowane prowadziliśmy po pierwszej połowie 3-0. W drugiej poprawiliśmy jeszcze jedną bramką. W zespole zadebiutowali wychowankowie: Wojtek Klewiado (rocznik 2009) w bramce, oraz od pierwszej minuty Wiktor Kulesza (rocznik 2008). Myślę, że to dobry występ naszego zespołu”

– podsumował szkoleniowiec Stomilu, Michał Kraszewski.

 

 

Po meczu nasi reporterzy Szymon Kaniuga i Szymon Ciszewski rozmawiali też z zawodnikami Stomilu.

Najważniejsze jest zwycięstwo. Fajnie 4:0, na zero z tyłu trzeci mecz z rzędu, więc to na pewno gdzieś nas tam buduje. Fajnie, bo dołożyłem dwie bramki, ale nie to jest najważniejsze, bo najważniejsze jest to, że wygrywamy i pniemy się w górę. Mecz mieliśmy pod kontrolą, fajnie bo w pierwszej połowie ustaliliśmy wynik. W drugiej połówce dołożyliśmy jeszcze jedną bramkę. Wiadomo, w drugiej połówce troszkę słabiej to wyglądało, bo oddaliśmy pole DKS-owi, ale tak jak mówię mecz mieliśmy pod kontrolą, wygraliśmy i to nas cieszy”

– mówił strzelec dwóch bramek, Filip Wójcik.

 

 

A jak sobotnie spotkanie podsumował Jakub Mosakowski, który jeszcze na początku sezonu grał w barwach klubu z Dobrego Miasta?

Na pewno cieszy zwycięstwo, czyste konto tak samo cieszy. To już jest trzecie czyste konto z rzędu w tej rundzie i trzymamy to. Każdy mecz tak samo waży 3 punkty i będziemy konsekwentnie realizować te założenia tydzień po tygodniu i miejmy nadzieję, że będzie szło tak cały czas.”

Stomil Olsztyn – DKS Dobre Miasto 4-0 (3-0)
Riku Iwamoto 5′, Filip Wójcik 26′, 45′, Szymon Masiak 48′

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński (73′ Wojciech Klewiado) – Mateusz Pajdak (60′ Patrk Czarnota), Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Wiktor Kulesza – Przemysław Klugier (60′ Jakub Krztoń), Piotr Łysiak (52′ Stanislav Hrebeń), Karol Żwir, Filip Wójcik (82′ Maciej Kopeć) – Riku Iwamoto (60′ Dawid Pietkiewicz), Szymon Masiak (73′ Paweł Wiśniewski).

 

 

 

Stomil Olsztyn kolejne spotkanie rozegra w sobotę 28 marca o 14:00. Na wyjeździe zmierzy się z trzecią drużyną tabeli – Mamrami Giżycko, które początku tej rundy nie mogą zaliczyć do udanych. Zespół Mariusza Narela w miniony weekend zremisował 1-1 z Romintą Gołdap. Wcześniej podzielił się punktami z Tęczą Biskupiec, a także wygrał z Mrągowią Mrągowo.

 

Źródło: WMZPN


Current track

Title

Artist