W kulturze dawnych Słowian postrzyżyny były jednym z najważniejszych rytuałów dzieciństwa. Symbolicznie kończyły etap wczesnego dzieciństwa i oznaczały wejście chłopca do wspólnoty rodowej jako przyszłego mężczyzny. Dziś obrzęd ten powraca w środowiskach rodzimowierczych, a jego współczesne formy organizują m.in. członkowie Rodzimego Kościoła Polskiego – oficjalnie działającego w Polsce związku wyznaniowego.

W Olsztynie coraz wyraźniej widać obecność rodzimowieców, a obrzędowość powraca.
Z perspektywy kontynuatorów, którzy działają w XXI wieku, wygląda to w ten sposób, że, działając w ramach oddziałów, grup zrzeszonych w związku wyznaniowym, w cyklu rocznym spotykamy się na różnego rodzaju obrzędach solarnych czy lunarnych”
– mówi Marcin Piątkowski, żerca Rodzimowierczego Kościoła Polskiego.
Jednym z obrzędów są właśnie postrzyżyny, które dotyczą chłopców, oraz kosopleciny, które dotyczą dziewcząt:
Spotykamy się w kręgu, który jest zawiązywany, rozpalamy święty ogień, który jest przekaźnikiem, pomiędzy nami a bogami oraz duchami i po głównej części obrzędu zapraszamy młode osoby do środka, aby dokonać inicjacji”.
Polska, która jest zakorzeniona w wierze katolickiej, coraz szerzej otwiera się na nowe związki wyznaniowe:
Bardzo się to zmienia na plus. Ja działam w rodzimowierstwie od około 20 lat. Wtedy powiedzenie, że jest się rodzimowiercą, albo, że wierzy się w bogów, wywoływało uśmiech i drwinę. Dzisiaj jestem brany za poważną osobę, za zwykłego kapłana”
– opowiada Piątkowski.
Na czym dokładnie polegają postrzyżyny oraz jak wygląda obrzędowość Słowian we współczesności? Posłuchajcie rozmowy Marty Wróblewskiej z Marcinem Piątkowskim!
RADIO UWM FM