Stomil Olsztyn wygrał na własnym boisku 5-0 (2-0) z Mazurem Ełk i obronił pozycję lidera tabeli Superscore IV ligi. Ma jednak na koncie tyle samo punktów co zajmująca drugie miejsce Polonia Lidzbark Warmiński. Trzy oczka do „Dumy Warmii” traci już natomiast Concordia Elbląg, która tylko zremisowała na wyjeździe z DKS-em Dobre Miasto.

Foto: Łukasz Kozłowski
W niedzielę za kartki pauzował Piotr Łysiak. W trakcie rozgrzewki na ból narzekać zaczął natomiast Karol Żwir. Problemy z pachwiną wyeliminowały go z gry, a jego miejsce w wyjściowym składzie zajął Wiktor Kulesza. Michał Kraszewski mógł natomiast po pauzie skorzystać z Przemysława Klugiera. Pomocnik także rozpoczął mecz od pierwszej minuty. Natomiast Mazur przyjechał do Olsztyna bez swojego najskuteczniejszego zawodnika – Macieja Kisiela.
Gospodarze bardzo szybko wybili z głowy rywalom myśl o sprawieniu niespodzianki. Już w ósmej minucie wynik spotkania otworzył Szymon Masiak, wykorzystując błąd bramkarza rywali. Chwilę później było już 2-0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Stanisława Hrebenia, Piotr Jakubowski zgrał piłkę w stronę Shōtō Unno, a Japończyk uderzeniem głową pokonał Jakuba Kuczyńskiego. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Na kolejną bramkę kibice zgromadzeni na trybunach stadionu przy Alei Piłsudskiego musieli zaczekać do 68. minuty. „Duma Warmii” ponownie dobrze rozegrała stały fragment gry. Z rzutu rożnego dośrodkował Stanisław Hrebeń, a swoje pierwsze trafienie w barwach Stomilu zaliczył Piotr Jakubowski. W końcówce meczu błysnęli natomiast zmiennicy. Podania Dawida Pietkiewicza i Damiana Skołożyńskiego na gole zamienili Szymon Masiak i Riku Iwamoto. To dało olsztynianom pewną wygraną 5-0.
Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów. To zdecydowane zwycięstwo. W pierwszej połowie mieliśmy mecz pod kontrolą – rywal nie oddał strzału. Wizualnie na początku drugiej połowy oddaliśmy troszeczkę pola zespołowi Mazura. Mieli serię trzech rzutów rożnych, ale umiejętnie to wybroniliśmy. Zrobiliśmy zmiany i dołożyliśmy trzy bramki. Zrobiliśmy to, co należało dzisiaj zrobić. Może nie w takim wymiarze bramkowym, no bo 5-0 to jest zdecydowana wygrana, ale cieszymy się, bo fajnie też to kibicowsko dzisiaj wyglądało. Przyjechało wielu kibiców gości. Nasi kibice jak zwykle też tutaj dopisali. Myślę, że daliśmy im sporo powodów do radości”
– podsumował trener Stomilu, Michał Kraszewski.
Stomil Olsztyn – Mazur Ełk 5-0 (2-0)
Szymon Masiak 8′, 73′, Shōtō Unno 10′, Piotr Jakubowski 68′, Riku Iwamoto 86′
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Wiktor Kulesza, Piotr Jakubowski (89′ Kacper Mościbrocki), Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca (60′ Riku Iwamoto) – Mateusz Pajdak (89′ Wiktor Lewicki), Przemysław Klugier, Stanisław Hrebeń (78′ Damian Skołorzyński), Filip Wójcik (72′ Dawid Pietkiewicz) – Shōtō Unno (72′ Maciej Kopeć), Szymon Masiak (78′ Paweł Wiśniewski).

Kolejne spotkanie Stomil Olsztyn rozegra w sobotę 16 maja. O 16:00 na wyjeździe zmierzy się z Sokołem Ostróda.
RADIO UWM FM