Pięć tras, jedna meta. Podsumowanie 67. Ogólnopolskiego Rajdu Studenckiego po Warmii i Mazurach
2026-05-19
Za nami kolejna, już 67. edycja Ogólnopolskiego Rajdu Studenckiego po Warmii i Mazurach. Podzielona była na 5 tras: żeglarską, kajakową, rowerową i 2 piesze. Akademicki Klub Turystyczny zaproponował tym razem motyw PRL-u. Blisko 200 uczestników dotarło 16 maja na metę WA-MY pod Węgorzewem. Nie zabrakło integracji, przygód, ale też i niespodzianek! Posłuchajcie.

Fot. Damian Elsner / Studencka Agencja Fotograficzna „Jamnik”
Ideą WA-MY jest dotarcie grup uczestników do jednej, wspólnie ustalonej mety przy użyciu różnych form rekreacji. W tym roku zorganizowano 5 tras: rowerową, żeglarską, kajakową, pieszą „Twardziele” oraz „Schizopodróż”. Motywem przewodnim imprezy był PRL, co można było zauważyć po niezwykle kreatywnych strojach uczestników. W konkursie na przebranie zwyciężył kostium dyrektora oraz sprzątaczki. Oficjalna część finału była też momentem wręczenia najważniejszych odznaczeń klubowych – Dużych Blach. Honoruje się nimi zasłużonych działaczy, oficjalnie dołączających do grona członków AKT. Otrzymali je m.in. Natalia Wnuczek, Zosia Malinowska i Maciej Lamperski.
Mieliśmy kilka niespotykanych przygód po drodze, np. poznaliśmy gatunek grzybów, które są jadalne i nazywa się je „kurczakiem z lasu”. Początkowo każdy był sceptyczny, ale podczas ogniska, po spróbowaniu wszyscy się na nie rzucili!”
– relacjonował Kacper Ulikowski z Akademickiego Klubu Turystycznego. Dodał również:
Na trasie rowerowej o dziwo żaden rower się nie rozwalił, ale byli niespodziewani goście – członkowie nieistniejącego już klubu rowerowego Tornado. Byli niezwykle mili i pokazywali nam zdjęcia ze swoich starych kronik. Na pewno zaprosimy ich na jakieś oficjalne spotkanie w AKT”.

Fot. Damian Elsner / Studencka Agencja Fotograficzna „Jamnik”
Kacper w studiu Radia UWM FM opowiedział też o organizowaniu własnej trasy:
Stres był na pewno bardzo duży, bo czułem się odpowiedzialny za miłe spędzenie czasu dwudziestu ludzi. Przede wszystkim zmotywowało mnie to, że metą trasy była Przystań Kętrzyńska, a ja jestem z Giżycka, więc były to moje rodzinne okolice. Mogłem przeprowadzić ich przez wieś, w której się wychowałem, przez Giżycko i przez fajne miejsca w Sztynorcie, które też znam jak własną kieszeń. Mogłem pokazać im te wszystkie miejsca, które mnie tak bardzo cieszyły od małego.”
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Fot. Adam Jadczak / Studencka Agencja Fotograficzna „Jamnik”
Z Kacprem Ulikowskim spotkał się Paweł Obrycki. Więcej o inicjatywach Akademickiego Klubu Turystycznego możecie posłuchać w każdy wtorek w „Kwadransie Akatowca” po 17:00!
RADIO UWM FM