Ponad 1500 drzew może zniknąć z poboczy drogi wojewódzkiej nr 593 na Warmii. Planowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich wycinka dotyczy blisko 80-kilometrowego odcinka trasy przebiegającej m.in. przez gminy Dobre Miasto, Jeziorany, Kolno i Reszel. Decyzja wywołała sprzeciw mieszkańców oraz społeczników zrzeszonych wokół inicjatywy „SkrajDrzew”.

Fot.: Facebook/Skraj drzew
Według ZDW wycinka ma poprawić bezpieczeństwo kierowców. Protestujący zwracają jednak uwagę, że drzewa oceniano głównie metodą wizualną, bez przeprowadzenia specjalistycznych badań dendrologicznych.
Z tego co wiemy, nie zostały wykonane żadne specjalistyczne badania dendrologiczne. Zostały wykonane tylko i wyłącznie oględziny wzrokowe przez pracowników Zarządu Dróg Wojewódzkich”
– mówi Natalia Tejs z inicjatywy „SkrajDrzew”.
Społecznicy podkreślają, że wiele drzew można uratować poprzez odpowiednią pielęgnację, usuwanie suchych gałęzi czy jemioły. Ich zdaniem aleje są nie tylko elementem przyrody, ale także częścią warmińskiego krajobrazu i lokalnej tożsamości.
Aleje drzew są elementem krajobrazu kulturowo-przyrodniczego naszego regionu. Jest to nawet zapisane w dokumentach strategicznych”
– podkreśla Michał Biedziuk.
Mieszkańcy zwracają również uwagę na turystyczny charakter regionu. To właśnie charakterystyczne „zielone tunele” przyciągają na Warmię odwiedzających z całej Polski.
Społecznicy analizują także dane dotyczące bezpieczeństwa. Jak podkreślają, statystyki dla drogi 593 mają być lepsze niż średnia dla wielu innych dróg wojewódzkich w kraju. Wskazują przy tym alternatywne rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo, takie jak bariery energochłonne czy dodatkowe oznakowanie.
Wokół inicjatywy „SkrajDrzew” powstała już grupa mieszkańców organizujących akcje informacyjne i zbierających podpisy pod petycją o wstrzymanie wycinki oraz przeprowadzenie niezależnych ekspertyz dendrologicznych.
📍 Inicjatywę można śledzić na Facebooku pod nazwą „SkrajDrzew”.
📍 Trwa również zbiórka podpisów pod petycją o wstrzymanie wycinki i przeprowadzenie niezależnych ekspertyz dendrologicznych.
Dla mieszkańców i społeczników to nie jest wyłącznie spór o bezpieczeństwo przy drogach. To także pytanie o przyszłość warmińskiego krajobrazu i o to, jaką Warmię chcemy zostawić kolejnym pokoleniom. Bo choć drzewa można wyciąć w kilka dni, ich odbudowanie zajmuje dziesięciolecia.
Posłuchajcie rozmowy Marty Wróblewskiej!
RADIO UWM FM