Zakończyły się mistrzostwa Europy w siatkówce plażowej, które w dniach 12-16 sierpnia rozgrywane były w Starych Jabłonkach. Po złote medale i kwalifikacje na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles sięgnęli Szwedzi Jacob Hoelting Nilsson i Elmer Andersson oraz Holenderki Katja Stam i Raisa Schoon. Gorzej zaprezentowali się reprezentanci Polski, dla których rywalizacja zakończyła się już w czwartek.

W mistrzostwach Europy wystartowały po trzydzieści dwie pary w turnieju męskim, jak i żeńskim. Polacy z racji bycia gospodarzem w obu rozgrywkach wystawi po pięć duetów. Z fazy grupowej udało się awansować tylko trzem polskim ekipom. Niestety żadnej nie udało się awansować do 1/8 finału. Aleksander Czachorowski/Jakub Krzeminski przegrali 0:2 z Wallerem/Pristauz-Telsniggem, Bartosz Łosiak/Michał Bryl taki samym stosunkiem setów ulegli Sagstetterowi/Winterowi, natomiast nasza jedyna kobieca para na tym etapie rozgrywek – Urszula Łunio/Maja Kruczek – musiała uznać wyższość Paulikiene/Raupelyte.
Sądzę, że zabrakło w pewnym momencie trochę pewności siebie, może znalezienia jakiegoś innego rozwiązania. Miałyśmy bardzo dobry początek no i gdzieś to nam umknęło”
– stwierdziła po meczu Urszula Łunio.

Medalowe rozstrzygnięcia miały miejsce w niedzielę. Pierwsze na boiska nad jeziorem Szeląg Mały wyszły kobiety. W zaciętym spotkaniu o brązowy medal Łotyszki Anastasija Samoilova/Tina Graudina pokonały Francuski Clemence Vieire/Aline Chamereau 2:1. Mecz finałowy natomiast padł łupem Holenderek. Katja Stam/Raisa Schoon dosyć pewnie wygrały 2:0 z Hiszpankami Sofią Izuzquizą/Tanią Moreno Matveevą. Poza tytułem mistrzowskim zawodniczki z Niderlandów zdobyły kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się za dwa lata w Los Angeles.
Czujemy, że jeszcze daleka droga do igrzysk, ale mieć w ręce kwalifikacje olimpijską jest niewiarygodne. To duży sukces, ale chcemy więcej”
– skomentowały kwalifikację olimpijską Holenderki.
Posłuchajcie również co do powiedzenia miały wicemistrzynie Europy:

W turnieju mężczyzn emocje na najwyższym poziomie towarzyszyły w obu spotkaniach medalowych. W meczu o brąz Francuzi Teo Rotar/Arnaud Gauthier-Rat pokonali aktualnych mistrzów olimpijskich i świata Szwedów Davida Aahmana/Jonatana Hellviga. Losy medalu rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku.
Jesteśmy szczęśliwi i dumni. To nasz pierwszy medal mistrzostw Europy. Pokonaliśmy jedną z najlepszych par na świecie”
– nie kryli zachwytu Francuzi.
Finał okazał się rywalizacją wewnątrz Skandynawską. W walce o tytuł zmierzyli się pięciokrotni zwycięscy mistrzostw Europy Norwedzy Anders Mol/Christian Soerum ze Szwedami Jacobem Hoeltingiem Nilssonem/Elmerem Anderssonem. Pierwsze dwie partie były bardzo wyrównane i obie ekipy zapisały po jednej z nich. W tie-breaku lepsi okazali się reprezentanci Szwecji, którzy wygrali go 15:10.
Jeden z naszych najcięższych meczów, jak zwykle przeciwko Norwegom. Jest to jeden z najlepszych duetów na świecie, który wygrał najwięcej ze wszystkich. Zagraliśmy bardzo dobrze. To niesamowite pokonać ich pierwszy raz i to w finale mistrzostw Europy.

Mistrzostwa Europy w Starych Jabłonkach to kolejna duży impreza, która odbyła się nad jeziorem Szeląg Mały. Od wielu lat organizowane są tutaj zawody w ramach cyklu World Tour, a w 2013 gościły tu mistrzostwa świata. Po raz kolejny turniej na Mazurach przyciągnął tysiące kibiców, a władze siatkarskiej federacji nie kryją zachwytu.
W ocenie federacji europejskiej, w rubryce co jest do poprawy napisano, że nic. To jest taka klamra, która mówi ile jest do zrobienia na przyszłość.
– powiedział dyrektor turnieju Tomasz Dowgiałło. Przyszłość siatkówki plażowej w Starych Jabłonkach stoi jednak pod znakiem zapytania:
W ciągu najbliższych trzech miesięcy okaże się czy nasze apele dotarły we właściwy sposób, czy zostały zrozumiane, czy uda się uzyskać pomoc osób decyzyjnych. Myślę, że najpóźniej pod koniec października będziemy znali odpowiedź”.
Relację przygotował Szymon Świniarski.
RADIO UWM FM