Current track

Title

Artist

Komety prezentują „Noc z Kleopatrą”

2026-09-21

Warszawska grupa Komety właśnie wydała swój dwunasty album długogrający. Egzotyczna „Noc z Kleopatrą” zabiera słuchacza w rejony wcześniej nieodkrywane przez zespół, łącząc je z charakterystycznymi dla Komet riffami oraz wokalem Lesława. Nikodem Banach zapytał artystę o proces powstawania krążka oraz o dalsze plany.

Foto: Komety/Facebook

Pierwsze single zwiastujące najnowszy album Komet ukazały się ponad dwa lata temu. Ukazały się one niedługo po premierze poprzedniego wydawnictwa – „Ostatniego okrążenia”, lecz na tym zespół nie spoczął. Jako pierwszy ukazał się utwór „Tym razem naprawdę”, w którym Lesław dzieli się partiami wokalnymi z Agatą Polic. Kolejne single coraz wyraźniej zarysowywały, czym będzie nowa płyta warszawskiego trio. Mocne i dosadne „Jestem Jolantą Brzeską”, szukające ukojenia „Wieczne wakacje” oraz największy egzotyczny eksperyment w historii zespołu, czyli tytułowa „Noc z Kleopatrą”, to single, które regularnie prezentowaliśmy na naszej antenie.

W sumie każda płyta Komet ma eksperymentalny charakter. Każda jest trochę inna od poprzedniej. To jest dla mnie bardzo ważne, żeby się nie powtarzać i nie nagrywać tej samej płyty wielokrotnie. Ale rzeczywiście po płycie «Ostatnie Okrążenie» coś się we mnie czy w zespole zmieniło. Pomyśleliśmy, że już czas na bardzo odważne ruchy. Stąd gitar jest mniej, jest za to parę pomysłów, o które nikt by nas wcześniej nie podejrzewał, choćby tytułowa «Noc z Kleopatrą». Takich skal nie używaliśmy nigdy wcześniej”

– mówi Lesław o albumie.

Najnowszy album Komet składa się z jedenastu utworów. Wśród wcześniej niepublikowanych kompozycji znalazło się także miejsce na bardziej tradycyjne dla zespołu brzmienia. Znajdziemy tam propozycje prowadzone przez gitarę akustyczną, takie jak „Najważniejsza podróż” czy elektryczne i mocniejsze „Burza” oraz „Nowa epoka”. „Noc z Kleopatrą” wyznacza nową drogę zespołu, łącząc dobrze znane elementy jego brzmienia ze sporą dozą eksperymentów. Co więcej, na kolejne nowe utwory być może nie będziemy musieli długo czekać. Jak przyznaje sam Lesław, sytuacja przypomina tę sprzed dwóch lat, a nowe inspiracje pojawiają się bardzo szybko.

Historia się chyba powtórzyła. Znowu po nagraniu pojawiły się – zupełnie nieoczekiwanie – pomysły na nowe piosenki, więc dlaczego nie nagrać płyty jak najszybciej? Jeżeli jest wena, to trzeba to wykorzystać. Pamiętam okresy, w których przez wiele lat czekałem na pomysły godne płyty, nie zawsze takie pomysły się pojawiały. Dochodzę do wniosku, że jeżeli teraz jest inaczej, to trzeba to wykorzystać”.

Pełnej rozmowy Nikodema Banacha z Lesławem możecie posłuchać poniżej oraz na początku audycji „Uwierz w Muzykę”.

 

 

 


Current track

Title

Artist