Constract Olsztyn uległ w małej arenie hali Urania 3:6 (2:3) drużynie Texom Eurobus Przemyśl. Po świetnym początku sezonu FOGO Futsal Ekstraklasie, kiedy to konstruktorzy wygrali pięć pierwszych spotkań, teraz nadeszła seria trzech porażek z rzędu. Szansę na przełamanie zawodnicy będą mieli już w najbliższą niedzielę. Zmierzą się wtedy na wyjeździe z BSF ABJ Bochnia.

Foto: Paweł Jakubowski / Constract Olsztyn
Do środowego spotkania konstruktorzy podchodzili po wyjazdowej porażce we Wrocławiu. Miejscowy Śląsk rozpoczął bardzo pewnie rywalizację i już w 3. minucie prowadzili 2:0. Kolejne trafienie gospodarze zapisali na swoim koncie pod koniec pierwszej połowy i na przerwę schodzili z trzybramkową przewagą. Wrocławianie świetną grę przełożyli na początek drugiej części meczu i w 23. minucie strzelili gola na 4:0. Wynik do końca niedzielnej potyczki się nie zmienił, a Constract wracał do Olsztyna z drugą porażką z rzędu.
Środowe spotkanie w Uranii rozpoczęło się równie szybko co spotkanie we Wrocławie. W 3. minucie wynik otworzył zawodnik gości. Gospodarze jednak nie pozostali dłużni i zaledwie dwie minuty później wyrównali na 1:1. Do przerwy gra toczyła się bardzo wyrównanie i piłka wpadała do jednej, jak i drugiej bramki. Ostatecznie na przerwę w lepszych humorach schodzili piłkarze z Przemyśla, ponieważ ich drużyna prowadziła 3:2.
Druga część spotkania toczyła się już głównie pod dyktando gości. Mimo, że konstruktorzy dzielnie się bronili, to zawodnicy z Przemyśla strzelali kolejno w 32., 34. i 37. minucie. Olsztynianie nie mając nic do stracenia w końcówce spotkania grali z lotnym bramkarzem, co pomogło przy honorowym trafieniu gospodarzy na 3:6. W środowym meczu poza wieloma golami mieliśmy też okazję zobaczyć dużo kartek. Łącznie w całej rywalizacji sędzia dziewięciokrotnie sięgał po żółty kartonik, a drugi trener Constractu – Nicolae Neagu – został odesłany na trybuny.
Cieszę się, że w końcu zagraliśmy mecz z topowym zespołem na takich emocjach. Tak wygląda futsal, tak trzeba grać w każdym spotkaniu. Dzięki temu długo trzymaliśmy kontakt. Duży plus względem Śląska i drugiej połowy z Rekordem, na tym musimy budować swoją przyszłość”
– stwierdził trener Constractu Olsztyn Dawid Grubalski.

Foto: Paweł Jakubowski / Constract Olsztyn
Po spotkaniu Szymon Świniarski rozmawiał również z kapitanem konstruktorów Kacprem Sendlewskim.
Mecz był cały czas w zasięgu, ale znów w końcówce popełniamy kardynalne błędy. Musimy wyciągnąć z tego wnioski i na przyszłe konfrontacje nauczyć się nie dopuszczać do takich sytuacji. Ostatnie trzy spotkania pokazały nam, że jak jesteśmy myślami gdzie indziej i nie pilnujemy naszych założeń, to niestety przegrywamy spotkanie, i to dosyć solidnie”.
Kolejne spotkanie Constract Olsztyn rozegra w niedzielę 11 października. O godzinie 14:00 zmierzą się na wyjeździe z BSF ABJ Bochnia. Po tym meczu zawodnicy udadzą się na zgrupowania reprezentacyjne.
RADIO UWM FM