Drużyna Energa Indykpol AZS Olsztyn przegrała 1:3 (29:27, 23:25, 17:25, 16:25) z PGE Projektem Warszawa. Pomimo dwóch bardzo dobrych setów po stronie akademików to zawodnicy z Warszawy okazali się lepsi w inaugurującym spotkaniu Tauron Ligi. Kolejna okazja na punkty już w najbliższy wtorek, kiedy to w hali Urania Olsztynianie podejmą NEONET Norwid Częstochowę.

Energa Indykpol AZS Olsztyn w pierwszym spotkaniu nowego sezonu Tauron Ligi musieli sobie radzić bez dwóch kontuzjowanych zawodników. Rozgrywający Johannes Tille z racji na złamanie stopy będzie pauzował przez pierwsze kilka kolejek, natomiast kapitan akademików Jan Hadrava przez uraz ścięgna Achillesa odpuście pierwsze 2-3 mecze. Inaugurującą potyczkę Olsztynianie rozpoczęli w składzie Łukasz Kozub, Paweł Cieślik, Karol Urbanowicz, Arthur Szwarc, Moritz Karlitzek, Paweł Halaba i na libero Kuba Hawryluk.
Pierwsze dwa punkty w nowym sezonie na swoim koncie zapisali akademicy. Gospodarze jednak szybko odpowiedzi i wyszli na prowadzenie 9:4. AZS-owi długo nie zajęło odrabianie strat i po chwili na tablicy wyników widniało 12:12. Do końcówki tej odsłony rywalizacji toczyła się wyrównanie, a pierwsi piłkę na skończenie partii zdobyli Warszawiacy. Od stanu 24:22 na boisku obserwować mogliśmy popis środkowych z Kortowa. Najpierw Jakub Majchrzak dzięki świetnej serii odwrócił losy i wyprowadził Energę Indykpol AZS Olsztyn na 25:24, a następnie Paweł Cieślik dwoma asami wygrał pierwszego seta 29:27.
Kolejną partię Olsztynianie rozpoczęli w tym samym składzie. Wyrównana rywalizacja toczyła się do stanu 9:9, kiedy to na zagrywkę wszedł Łukasz Kozub. Dzięki jego serii Olsztynianie odskoczyli na 12:9. Gospodarze gonili wynik i ostatecznie udało im się wyrównać przy stanie 18:18. W secie tym akademicy słabiej sobie radzili w wybloku, natomiast Warszawiacy lepiej prezentowali się w ataku. Ponownie pierwsi piłki za skończenia seta dostali zawodnicy ze stolicy i mimo asa Pawła Halaby to właśnie oni wygrali 25:23 i doprowadzili do stanu 1:1 w całym spotkaniu.

Po świetnej zmianie w drugim secie na boisku pozostał atakujący gospodarzy Bartosz Gomułka. Trzecia partia rozpoczęła się od trzech asów w wykonaniu Pawła Cieślika, Łukasza Kozuba i Bartosza Bednorza. Po wyrównanym początku zdecydowanie przeważać zaczęli zawodnicy z Warszawy. Przy stanie 5:8 Daniel Pliński zdecydował się na wpuszczenie Kacpra Sienkiewicza w miejsce słabo prezentującego się Arthura Szwarca (4/18 w ataku). PGE Projekt Warszawa uciekli akademikom nawet na osiem punktów (8:18), ale siatkarze z Kortowa próbowali zmniejszyć stratę (13:17). Niestety na niewiele to się zdało i to stołeczna drużyna cieszyła się z wygranej 25:17 oraz prowadzenia 2:1 w całym spotkaniu.
Od początku czwartej partii na boisku pojawił się przyjmujący Karol Borkowski, który zmienił atakującego Arthura Szwarca. Przez połowę tego seta gra toczyła się bardzo wyrównanie, a jedna, jak i druga drużyna wychodziła na dwupunktowe prowadzenie. Na większą przewagę trzeba było czekać do stanu 17:14, kiedy to po ataku Bartosza Bednorza Warszawiacy odskoczyli Olsztynianom. W międzyczasie w miejsce Pawła Cieślika pojawił się Jakub Majchrzak. Zawodnicy stołecznego zespołu niestety powiększali swoje prowadzenie i ostatecznie wygrali 25:16, a całe spotkanie 3:1. MVP wybrany został środkowy Yurii Semeniuk.
PGE Projekt Warszawa – Energa Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (29:27, 23:25, 17:25, 16:25)
AZS: Moritz Karlitzek, Paweł Halaba, Karol Urbanowicz, Paweł Cieślik, Łukasz Kozub, Arthur Szwarc, Kuba Hawryluk (libero) oraz Jakub Ciunajtis, Jakub Majchrzak, Karol Borkowski, Kacper Sienkiewicz, Seweryn Lipiński, Bartosz Sławiński
Fajnie się ten mecz zaczął, pierwsze dwa sety równa gra była. Dużo pazerności u nas było. Później ognia u nas zabrakło, ale trzeba oddać, że Warszawiacy zasłużenie wygrali”
– stwierdził po spotkaniu środkowy Paweł Cieślik.

Szkoda drugiego seta. Była szansa prowadzić 2:0, ale trzeba pamiętać, że my odwróciliśmy losy pierwszej partii. Taka jest liga, chwila nieuwagi i można stracić seta, a co za tym idzie przegrać mecz za trzy punkty. Jestem zadowolony z zespołu, z tego jak walczył. Mieliśmy problemy w ataku, ale determinacja, aby dotknąć jak najwięcej piłek w obronie pomogła nam funkcjonować w tym spotkaniu”
– ocenił szkoleniowiec akademików Daniel Pliński.
Kolejne spotkanie Energa Indykpol AZS Olsztyn rozegra już w najbliższy wtorek, 20 października o godzinie 17:30. W hali Urania podejmą NEONET Norwid Częstochowę. Transmisja z tego spotkania na antenie Radia UWM FM od godziny 17:00.
RADIO UWM FM