65 lat temu zaczęło się od studenckiej pasji do wędrówek. Dziś Akademicki Klub Turystyczny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego nadal działa w Kortowie i łączy kilka pokoleń studentów oraz absolwentów. Jego historia to wspólne rajdy, muzyka, podróże i przyjaźnie, które przetrwały długo po zakończeniu studiów. Jubileusz był okazją, by w jednym miejscu spotkali się obecni członkowie, weterani, a nawet założyciele klubu.

Foto: Daniel Klach z SAF Jamnik
Historia klubu sięga 1961 roku i czasów Wyższej Szkoły Rolniczej w Olsztynie. Według klubowej legendy pomysł na stworzenie organizacji narodził się jednak nie w Kortowie, a znacznie dalej – podczas studenckiej wyprawy w Tatry na Przełęcz pod Chłopkiem. Klub jest więc starszy zarówno od Akademii Rolniczo-Technicznej, jak i od Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zmieniały się nazwy uczelni, studenci i kierunki ich wypraw, ale jednym ze stałych punktów pozostała klubowa siedziba w piwnicy Domu Studenckiego nr 1. To tam przez lata planowano kolejne wyjazdy, spotykano się po powrocie i przekazywano klubowe zwyczaje następnym pokoleniom. Ta wielopokoleniowość szczególnie mocno wybrzmiała podczas jubileuszu. Wśród gości znaleźli się nawet dwaj z założycieli AKT.
Zebrało się dużo osób. Nie będę wyliczać, bo łatwo stracić rachubę. Mnóstwo weteranów i obecnych członków. Nawet pojawili się dwaj założyciele, którzy stworzyli klub 65 lat temu. To ogromny zaszczyt i niezwykłe emocje widzieć tych ludzi w jednym miejscu, ponieważ dla nich wszystkich, dla mnie również, ten klub ma niezwykłą wartość”
– mówi Aniela Potorska, organizatorka wydarzenia oraz była prezeska AKT.
Foto: Zuzanna Budka z SAF Jamnik
Od WA-MY po Kortostop. Klubowe tradycje na przestrzeni lat
Najbardziej rozpoznawalnym przedsięwzięciem związanym z AKT pozostaje Ogólnopolski Rajd Studencki po Warmii i Mazurach WA-MA. Jego historia rozpoczęła się już w 1959 roku, a więc dwa lata przed formalnym powstaniem klubu. Z czasem organizacja rajdu stała się jedną z najważniejszych tradycji AKT. WA-MA zmieniała się razem z kolejnymi pokoleniami uczestników. Obok tras pieszych pojawiały się m.in. rowerowe, kajakowe, żeglarskie czy motocyklowe. Ich wspólnym punktem była meta, na której spotykali się uczestnicy różnych wypraw. Rajd od dawna wykracza też poza środowisko samego UWM – przyciąga absolwentów i turystów związanych z innymi ośrodkami akademickimi w Polsce. Dla części klubowiczów AKT stał się wręcz rodzinną tradycją. Jedna z uczestniczek jubileuszu znała klub na długo przed rozpoczęciem własnych studiów, ponieważ wcześniej działali w nim jej rodzice:
W zasadzie nie pamiętam swoich początków w AKT, dlatego że one się zaczęły już w brzuchu mojej mamy. Moi rodzice byli w klubie za czasów swoich studiów. Później przyjeżdżaliśmy na rajdy, więc od dziecka już byłam z nim związana. Kiedy trzeba było zdecydować o kierunku studiów i miejscu, w którym będę studiowała, to pierwszy wybór padł na Olsztyn. Przede wszystkim ze względu na to, że bardzo chciałam pojawić się w AKT jako członek, a nie tylko córka weteranów. Tak się stało i spędziłam tu przewspaniałe chwile z najcudowniejszymi ludźmi pod słońcem. Zostałam też członkiem honorowym AKT jako kormoran”.
Przez lata wokół klubu powstało znacznie więcej inicjatyw takich jak Kortowskie Zawody Autostopowe Kortostop, festiwal podróżniczy „Kormorany”, Rajd Mikołajkowy czy Walentynkowy Rajd dla Singli. Organizowano spotkania podróżnicze, giełdy sprzętu turystycznego, a w ostatnich latach również Pchli Targ w Kortowie. Formy działalności się zmieniały, ale ich wspólnym mianownikiem pozostawało poznawanie nowych miejsc i ludzi.

Foto: Daniel Klach z SAF Jamnik
Z plecakiem i piosenką
Turystyka od początku łączyła się w AKT również z muzyką. Wspólne śpiewanie podczas wyjazdów, piosenka turystyczna czy szanty stały się częścią klubowego klimatu. Dla Macieja Lubienieckiego ta tradycja połączyła się z fascynacją Irlandią i z czasem doprowadziła do powstania zespołu Mile Loch:
Klub był zawsze muzykalny – to była piosenka turystyczna, poezja śpiewana, szanty. A ja byłem absolutnym miłośnikiem Irlandii. Połączyłem więc jedno z drugim. Zaczęliśmy robić wyjazdy i rajdy do Irlandii, takie na kilkanaście dni pod namioty i ta muzyka zawsze z nami była. Prawie trzy lata temu, wracając z Warszawy, z sesji irlandzkiej właśnie, wpadłem na pomysł, że może by zorganizować takie sesje w Olsztynie. Zaczęło się od nich. A potem trafiłem na wspaniałych ludzi i od czerwca, już po dwóch latach wspólnego grania, postanowiliśmy założyć zespół Mile Loch”.
Obchody 65-lecia trwały cały weekend. Rozpoczął je międzypokoleniowy rajd, główne jubileuszowe spotkanie odbyło się w sobotę, a świętowanie zakończyło wspólne ognisko w Kortowie. Z jubileuszem związany był również wernisaż wystawy Sławomira Karczewskiego, członka AKT, którą możecie obejrzeć do 23 listopada w Bibliotece Uniwersyteckiej. Przygotowanie jubileuszu oznaczało jednak nie tylko ułożenie programu i zaproszenie gości. Organizatorzy sięgali również do starych kronik i klubowych archiwów.
Organizacja była bardzo trudna. Całe wydarzenie było organizowane przez Anielę Potorską i Weronikę Wrońską, które bardzo dzielnie radziły sobie ze wszystkimi zadaniami. Było bardzo dużo pracy związanej z logistyką, rozmowami z ludźmi, wzajemną pomocą i szukaniem informacji w starych kronikach”
– podkreśla Inga Cichocka, obecna prezeska Akademickiego Klubu Turystycznego.
Od 65 lat AKT prężnie działa w Kortowie, organizuje wyprawy i skupia kolejne osoby zainteresowane turystyką. Jubileusz pokazał także coś, czego nie da się zamknąć wyłącznie w liczbie zorganizowanych rajdów – wiele znajomości rozpoczętych podczas studiów przetrwało znacznie dłużej niż sam czas spędzony na uczelni. Życzymy kolejnych lat sukcesów, przyjaźni i miłych przygód na szlaku!
Relację przygotowała Zofia Malinowska. Pełna galeria zdjęć pojawi się już wkrótce TU oraz w mediach społecznościowych Akademickiego Klubu Turystycznego i Studenckiej Agencji Fotograficznej „Jamnik”.
RADIO UWM FM 