Aleksandra Lisowska na niedawno odbywających się mistrzostwach Europy zajęła trzynaste miejsce w maratonie. Reprezentantce klubu AZS UWM Olsztyn w walce o medale czy miejsce w najlepszej ósemce przeszkodziła kontuzja, której nabawiła się już na początku rywalizacji. O szczegółach urazu opowiedziała Szymonowi Świniarskiemu.

FOTO: pzla.pl
Zawodniczka klubu AZS UWM Olsztyn jechała do Birmingham z nadziejami na obronę tytułu wywalczonego cztery lata temu w Monachium, ale od początku jednak bieg nie układał się po myśli biegaczki. Już na początku biegu Lisowska poczuła ból i szarpnięcie w pośladku, po czym jak sama przyznaje nie była pewna czy ukończy bieg:
Obawiałam się czy dam radę dobiec do mety. Uważam, że pokazałam serce i charakter, że pomimo naderwania mięśnia w dwóch miejscach dałam radę ukończyć bieg. Ubolewam, że nie udało się zdobyć medalu, albo chociaż znaleźć się w najlepszej ósemce, ale mam nadzieję, że jeszcze przede mną niejedne mistrzostwa Europy”.
Teraz przed Aleksandrą Lisowską dłuższa przerwa od biegania. Z racji na naderwanie zawodniczka klubu AZS UWM Olsztyn musi odpoczywać przez przynajmniej dwa miesiące, a nie wykluczona jest przerwa od treningów do końca roku, aby pozwolić się organizmowi zregenerować jak najlepiej.
Zdrowie jest dla mnie najważniejsze i chciałabym wrócić na dłuższą metę, bez żadnych urazów po drodze. Wolę o miesiąc czy dwa wydłużyć przerwę, żeby móc w 100% przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles 2028. Pierwszym moim najważniejszym startem po powrocie będzie walka o minimum olimpijskie”
– zapowiedziała w rozmowie z Szymonem Świniarskim Aleksandra Lisowska.
Naszemu reporterowi z zawodniczką udało się porozmawiać przy okazji UKIEL Sunset Run, który odbywał się w sobotę w Olsztynie, a Aleksandra Lisowska była jego ambasadorką. W trakcie tego wydarzenia przeprowadzono dwa biegi: na pięć i dziesięć kilometrów.
RADIO UWM FM