Current track

Title

Artist

Ania Szarmach wraca po dekadzie z nową płytą

2026-03-11

W 2016 roku Ania Szarmach wypuściła swoją ostatnią płytę – „Shades of Love”. Teraz – po blisko dziesięciu latach – artystka wraca do prezentowania zupełnie nowych piosenek, które złożą się w nowy album. Jego przedsmakiem jest utwór „Seven Hundred Gates”. Dlaczego przerwa wydawnicza trwała niemal dekadę? Czego można się spodziewać po nowym wydawnictwie? Między innymi na te pytania odpowiadała gościni Szymona Tołpy w audycji Czego Dusza Zapragnie.

 

Foto: Paweł Grabowski

Ostatnim długogrającym albumem w dyskografii Ani Szarmach jest „Shades of Love”, który ukazał się w 2016 roku. W międzyczasie pojawiły się m.in. singiel „Hope” z gościnnym udziałem Davida „Fingersa” Haynesa (Erykah Badu, Stevie Wonder, Frank Ocean) i EP-ka „Christmas Live Sessions”. Długa przerwa zdaniem artystki była spowodowana intensywnym koncertowaniem, pandemią i muzyczną edukacją.

Bardzo się rozkręciłam jeśli chodzi o granie koncertów na żywo. Zaczęłam grać bardzo dużo za granicą, a w zasadzie tylko tam. W te 10 lat należy wrzucić pandemię, w której się naprawdę mało działo. Nagraniowo nie próżnowałam, ale też nie byłam gotowa na wydanie całego albumu. Rozkręciłam się też w działalności edukacyjnej. Prowadziłam wiele warsztatów wokalnych, muzycznych w całej Polsce, ale też za granicą i na tym się skupiłam podczas ostatnich lat.”

Nowy krążek artystki był nagrywany jeszcze przed pandemią koronawirusa. Producentami zostali: Maciej „Envee” Goliński i Grzegorz „Jabco” Jabłoński.

Mieliśmy już dużą jego część i byłam gotowa na wydanie singla dwa lata po premierze „Shades of Love”, lecz zaczęła się pandemia. Jeden z moich współproducentów zaczął kupować instrumenty, które podlegały renowacji. Jeden z nich przywiózł do studia. Zaczęliśmy pracować, odpaliliśmy go i okazało się, że generuje inspirujący rodzaj dźwięku, że zaczęliśmy na żywo improwizować. To była rewolucja, która zajęła nam kolejne lata, bo budowaliśmy wszystko na nowych instrumentach z lat 70., 80. i 90.”

Z Anią Szarmach rozmawiał Szymon Tołpa. Posłuchajcie!

 

 

Pierwszą zapowiedzią nowego albumu jest utwór „Seven Hundred Gates”, który zdaniem wokalistki jest symbolem miejsca, w którym znalazła się jako artysta.

Wyobrażałam tak, że stoję naprzeciwko 700 właśnie bram i którąkolweik bym wybrała, to ona prowadziłaby do takiego samego rozwiązania. Położenie i wniosek dosyć smutny, ale był to moment zapalny do tego, żebym podjęła decyzję o zmianie, którą chciałam dokonać w sobie. To symbol zastygnięcia w momencie, ale też początku jak jakiejś rewolucji”

 


Current track

Title

Artist