Current track

Title

Artist

Cel nie został osiągnięty. Stomil Olsztyn zostaje w IV lidze

2026-06-22

W finale baraży o awans do III ligi Stomil Olsztyn przegrał na wyjeździe 0-1 (0-1) z Mazovią Mińsk Mazowiecki. „Duma Warmii” kolejny sezon spędzi zatem w Superscore IV lidze. Sztab szkoleniowy oraz zawodnicy nie zrealizowali zatem celu postawionego drużynie.

 

Foto: Łukasz Kozłowski

To gospodarze niedzielnego meczu byli „na papierze” faworytem. Wystarczy spojrzeć na kadrę zespołu z Mazowsza. Nie brakuje w niej bardzo doświadczonych zawodników. Michał Janota przed laty uchodził za jeden z największych talentów polskiej piłki. Grał m.in. Feyenoordzie Rotterdam, Koronie Kielce, Pogoni Szczecin, Górniku Zabrze czy Arce Gdynia. Z kolei Maciej Jankowski to były napastnik Ruchu Chorzów, Wisły Kraków, Piasta Gliwice, Arki Gdynia, Stali Mielec czy Wieczystej Kraków. Bramki wicemistrza mazowieckiej IV ligi broni natomiast Józef Burta (w przeszłości związany z Legią Warszawa i Śląskiem Wrocław). A Tomasz Wełna, Adrian Szczutowski i Patryk Zych to… byli piłkarze olsztyńskiego klubu, którzy w swoim CV mają także kilka drużyn z wyższych lig.

W półfinale baraży Olsztynianie pokonali 2-0 Warmię Grajewo. Michał Kraszewski postawił na tą samą jedenastkę, która rozpoczęła środowe spotkanie. Piłkarzom nie można odmówić waleczności i ambicji. Zabrakło jednak konkretnego pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Można mówić także o pechu, bo już w ósmej minucie z powodu kontuzji murawę musiał opuścić Piotr Łysiak. Zastąpił go Jakub Mosakowski. Stomil stwarzał sobie okazje do strzelenia bramki. Najlepszej z nich w pierwszej połowie nie wykorzystał Przemysław Klugier. Próbowali też Filip Wójcik (z rzutu wolnego) i Szymon Masiak. Obaj jednak nieskutecznie… Gdy wydawało się, że na przerwę obie ekipy będą schodzić remisując 0-0, w doliczonym czasie gry wynik otworzył Patryk Zych.

To uskrzydliło byłego zawodnika „Dumy Warmii”, bo tuż po zmianie stron miał szansę na drugiego gola. Nie wykorzystał jej, ale chwilę później świetnie zagrał piłkę do Michała Gładysza. Na linii bramkowej skutecznie interweniował jednak Jakub Mosakowski. W końcówce meczu świetną okazję miał też Mateusz Różański, ale dwukrotnie powstrzymał go Michał Leszczyński. Po stronie Stomilu zawiedli Shōtō Unno i Szymon Masiak. Groźny w IV lidze duet napastników nie miał pomysłu na pokonanie Józefa Burty. Nie pomogły też zmiany i aż siedem doliczonych minut. „Biało-niebiescy” przegrali 0-1 i nie udało im się wywalczyć awansu.

Nie awansowaliśmy do trzeciej ligi, przegrywając dzisiejszy mecz 0-1. Dlaczego tak się stało? Myślę, że to pytanie wymaga głębszej analizy. Zostawiliśmy na boisku całe serce. Chłopaki dali z siebie absolutnie wszystko, podobnie zresztą jak w całym sezonie, odkąd objąłem funkcję trenera. Taki jest sport – w finale ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać. Ostatecznie o wyniku zdecydował gol stracony w doliczonym czasie pierwszej połowy. Co mogę dodać? Na pewno mojemu zespołowi należą się wielkie brawa za zaangażowanie, podejście i przygotowanie do tego starcia. Cel, jakim był awans, nie został zrealizowany, ale na tę sytuację trzeba spojrzeć wielowymiarowo”

– podsumował Michał Kraszewski. Zapytany o swoją przyszłość, odpowiedział:

Plan na okres przygotowawczy jest już oczywiście rozpisany – mamy zaplanowane sparingi i wiemy, kiedy wznawiamy treningi. W najbliższych kilku dniach okaże się jednak, w jakim kierunku pójdziemy i czy to ja nadal będę prowadził zespół. Oczywiście bardzo bym tego chciał. Uważam, że mimo niezrealizowania głównego celu, liczby z mojej kadencji bronią tej pracy. Spójrzmy na to, jak punktowaliśmy, ile bramek strzeliliśmy i jak mało straciliśmy. Od momentu mojego przyjścia nie byliśmy drużyną na drugie miejsce – w tym okresie punktowaliśmy najlepiej w lidze, ze średnią ponad 2,5 punktu na mecz, mając najlepszą defensywę i ofensywę. Zabrakło nam dosłownie jednej bramki. Czy to w domowym meczu z Lidzbarkiem, czy w Nidzicy, gdzie przegraliśmy w ostatniej minucie, walcząc o pełną pulę. Jesteśmy Stomilem i zawsze gramy o zwycięstwo. Dzisiaj nie dowieźliśmy tego najważniejszego celu, ale trzeba pamiętać, z jakiego pułapu startowaliśmy. Ja wciąż czuję w sobie ogromną werwę. Chcę dalej walczyć z tymi chłopakami, kontynuować projekt i w przyszłym sezonie nie pozostawić już żadnych wątpliwości.”

ssssssss

 

Mazovia Mińsk Mazowiecki – Stomil Olsztyn 1-0 (1-0)
Patryk Zych 45′

Mazovia: Józef Burta – Mateusz Bienias, Michał Gładysz, Tomasz Wełna (81′ Michał Kopczyński), Mateusz Różański, Eryk Więdłocha (89′ Mateusz Szwed), Michał Janota, Michał Kuczałek, Adrian Gilant, Patryk Zych (86′ Kacper Skwierczyński), Maciej Jankowski (89′ Adrian Szczutowski).

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Mateusz Pajdak (70′ Wiktor Kulesza), Piotr Łysiak (8′ Jakub Mosakowski), Piotr Jakubowski, Mateusz Jońca – Przemysław Klugier (82′ Gabriel Jastrzębski), Stanisław Hrebeń (75′ Riku Iwamoto), Karol Żwir, Filip Wójcik (82′ Paweł Wiśniewski) – Shōtō Unno (51′ Damian Skołorzyński), Szymon Masiak (70′ Kacper Sionkowski).

 


Current track

Title

Artist