W drugim meczu półfinałowym pucharu Polski w futsalu Constract Lubawa przegrał we własnej hali 0-1 (0-1) z Piastem Gliwice. Jednak to drużyna Dawida Grubalskiego powalczy o trofeum. Obroniła zaliczkę sprzed tygodnia. Na Śląsku wygrała bowiem 5-3. W finale – tak jak przed rokiem – zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała.

Foto: Paweł Jakubowski
W środę hala przy ul. Świętej Barbary w Lubawie ponownie wypełniła się do ostatniego miejsca. Podobnie było kilka dni wcześniej, gdy „Konstruktorzy” pokonali 3-1 lidera FOGO Futsal Ekstraklasy – Texom Eurobus Przemyśl. Tym razem jednak to goście lepiej weszli w mecz. Piast objął prowadzenie już w… siedemnastej sekundzie. Błąd Roberto Goziego i całej defensywy rywali wykorzystał Micuim. To jednak sprawiło, że zawodnicy z województwa warmińsko-mazurskiego szybko się ocknęli i nie pozwolili już gliwiczanom na wiele.
Oczywiście obie strony atakowały, ale na nic się to zdało. Albo brakowało im precyzji, albo na wysokości zadania stawali obaj bramkarze. „Szczęśliwa” porażka 0-1 dała awans do finału Constractowi. Tam zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała, który po przegranej 4-5 w stolicy z Legią Warszawa, w drugim meczu wygrał pewnie u siebie 5-1.
Constract Lubawa – Piast Gliwice 0-1 (0-1)
Micuim 1′
Constract: Roberto Gozi – Sebastian Grubalski, Helder Semedo, Adriano Lemos, Kacper Sendlewski oraz: Hubert Zadroga – Gabriel Rinaldin, Pedro Pereira, Paweł Kaniewski, Pedrinho, Szymon Licznerski, David Mataja, Benjamin Tusar.
Teraz Constract wraca do ligowej rywalizacji. Lubawianie już w niedzielę 29 marca o 17:00 zagrają na wyjeździe z We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice.

RADIO UWM FM