Książki, filmy, seriale, ale przede wszystkim emocje, które wywołują – o tym opowiadała w Olsztynie Nela Mańkowska, znana w internecie jako Culturomaniaczka. 3 września spotkała się z czytelnikami Planety 11 podczas obchodów 22. urodzin biblioteki. W rozmowie z Mają Stryjewską zdradziła, jak zaczęła się jej działalność w sieci, jak wygląda codzienność internetowej twórczyni i dlaczego książki zajmują w jej życiu szczególne miejsce.

Fot.: Planeta 11/Facebook
Pomysł na Culturomaniaczkę pojawił się jeszcze w gimnazjum. Nazwę Nela wymyśliła wspólnie z przyjaciółką, z którą żartowały, że mogłaby polecać i oceniać w internecie książki, filmy i seriale. Początkowo robiła to anonimowo i skupiała się głównie na literaturze. Po maturze wróciła do projektu, a z czasem zaczęła poszerzać tematykę swoich materiałów.
Dziś jednym z ich najważniejszych elementów są emocje. Culturomaniaczka pokazuje nie tylko, co czyta, ale również swoje reakcje na poznawane historie.
Chcę pokazać, że książki to nie jest tylko kawałek papieru i tusz, ale klucz do innego świata. Książki pozwalają nam poczuć miliony emocji i dlatego żyjemy nimi, jakby to były nasze historie”
– mówi Nela Mańkowska.
Swoją pasję do literatury rozwija także poza mediami społecznościowymi. Jest współautorką publikacji „Jeszcze Jedna Strona”, stworzonej w ramach Hot Coffee Book Club. To dziennik, w którym czytelnicy mogą zapisywać przeczytane książki oraz tytuły, po które chcieliby sięgnąć. Znalazło się w nim również pięć tekstów Neli.
Można powiedzieć, że trochę miałam swój debiut, jeżeli chodzi o krótką formę”
– przyznaje.
Internet, który nigdy nie śpi
Działalność w mediach społecznościowych oznacza konieczność śledzenia nowych informacji i trendów. Jak przyznaje Culturomaniaczka, łatwo w takiej pracy o nadmiar bodźców – szczególnie że internet funkcjonuje przez całą dobę. Paradoksalnie odpoczynkiem od niego są dla niej właśnie książki:
Przebodźcowanie jest naturalne, zwłaszcza że to taka praca, która nigdy nie śpi. Zdarza się, że jest jakiś news, o którym trzeba powiedzieć jak najszybciej. Ja lubię po prostu odpocząć właśnie w książce. Mam o tyle szczęście, że moja praca jest jednocześnie moją pasją”.

Podczas spotkania w Planecie 11 pojawiło się również pytanie o książkę szczególnie dla niej ważną. Nela Mańkowska wskazała „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.
To książka, którą po prostu uwielbiam. Jest bardzo uniwersalna i ponadczasowa. Za każdym razem, na jakimkolwiek etapie życia jesteśmy, rozumiemy ją inaczej i trafia do nas coś innego. Moim zdaniem to jest piękne”
– tłumaczy Culturomaniaczka.
Literatura bez metryki
Na spotkanie przyszli zarówno odbiorcy znający Nelę Mańkowską z internetu i targów książki, jak i starsi czytelnicy. Dla bohaterki wieczoru właśnie ta różnorodność publiczności była szczególnie ważna:
Bardzo się cieszę, że był taki przekrój wiekowy. Byli moi odbiorcy, których spotykam na targach, ale były też starsze osoby. To bardzo dobitnie pokazuje, że literatura łączy różne osoby i nie zna podziałów wiekowych”.
To jednak tylko część tematów, które pojawiły się podczas rozmowy. Jaką radę Culturomaniaczka ma dla osób, które chciałyby zacząć czytać? Jakie gatunki lubi najbardziej, a po jakie sięga rzadziej? I co planuje w najbliższej przyszłości?
Posłuchajcie całego wywiadu Mai Stryjewskiej z Nelą Mańkowską!
RADIO UWM FM