Herby, godła i pieczęcie łączą w sobie historię, sztukę i symbolikę. Są jak skrócone opowieści zapisane nie słowem, a obrazem. Jakie znaczenia kryje w sobie godło Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie? Co powinniśmy wiedzieć o herbie naszego miasta? O heraldyce Marta Wiśniewska rozmawiała z dr Małgorzatą Chudzikowską-Wołoszyn z Wydziału Humanistycznego UWM. Posłuchajcie!

Pani doktor, mam wrażenie, że nie zawsze poświęcamy odpowiednio dużo uwagi herbom czy godłom, a te opowiadają przecież bardzo ciekawe historie – np. o miastach czy instytucjach.
Zdecydowanie warto zgłębiać wiedzę na ten temat, a zdobywanie informacji np. o herbach wiąże się nie tylko z poznawaniem ich historii i legend, lecz także z próbą ich interpretacji. Służyć do tego może heraldyka, czyli nauka zajmująca się badaniem rozwoju i znaczenia herbów. Polecam m.in. korzystanie z herbarzy autorstwa Jana Długosza czy Kaspra Niesieckiego. Warto też wspomnieć, że przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji mamy Komisję Heraldyczną, która jest organem doradczym w sprawach związanych z heraldyką oraz nauką o weksyliach, czyli np. flagach i sztandarach. Heraldyka bez wątpienia uzupełnia wiedzę historyczną, jest jedną z nauk pomocniczych historii.
Skąd wzięły się herby?
Chcąc mówić o początkach herbów, musimy cofnąć się do średniowiecza, a konkretnie do XII wieku, kiedy to herby zaczęły pojawiać się na elementach uzbrojenia. Pierwotnie figury i symbole heraldyczne funkcjonowały na chorągwiach rycerskich, pełniąc rolę identyfikacyjną oraz bojową. Z czasem zaczęto je przenosić na elementy uzbrojenia – najbardziej nadawały się do tego tarcza oraz hełm, które później stały się podstawowymi elementami herbu i na trwałe weszły do systemu heraldycznego. W XII w. herb identyfikował przynależność do pana feudalnego, był symbolem lojalności wobec niego. Dopiero w okresie od XIII do XV wieku herby zaczęły zmieniać swoją funkcję, stały się wyróżnikiem stanu rycerskiego i indywidualnym atrybutem. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęły wykształcać się herby miejskie. Ich powstanie wynikło, podobnie jak w przypadku herbów rycerskich, z potrzeby posiadania własnego znaku rozpoznawczego. Z czasem herby stały się emblematami innych wspólnot i instytucji – cechów rzemieślniczych, organizacji kościelnych, a następnie również uniwersytetów. Z jednej strony służyły identyfikacji, a z drugiej – w formie pieczęci – uwierzytelnianiu dokumentów. To właśnie godła z pieczęci miejskich dały początek herbom miast.
Skoro wspomniała pani u uniwersytetach, to chciałabym pomówić przez chwilę o godle Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. W jednym z oficjalnych dokumentów uczelni znajduje się jego następujący opis: „Orzeł nawiązuje do wersji orła z ksiąg kromerowskich, z czasów Zygmunta Augusta, a więc z epoki powstania Hosianum. Tarcza herbowa uczelni w kształcie gotyckim nawiązuje do historii Warmii i Mazur. Drzewo na tarczy herbowej symbolizuje trzy środowiska naukowe, z których powstał Uniwersytet. Trzy korzenie łączą się i przechodzą we wspólny pień drzewa. Koronę drzewa stanowi 12 liści uosabiających 12 wydziałów, które tworzyły Uczelnię w 1999 roku. Symbol drzewa: siły, stabilności i rozwoju nawiązuje także do herbu Braniewa, skąd wywodzi się najstarsza jednostka współtworząca UWM”.
Proszę zwrócić uwagę, że każde godło, każdy herb, niesie za sobą ciężar opowieści. Stanowi język kultury, ale także wyraz wrażliwości, wyobraźni i wiary. Symbolika obecna w heraldyce jest niezwykle bogata, zatem umiejętność jej właściwej interpretacji nabiera szczególnego znaczenia. W godle UWM znajduje się wizerunek białego orła, inspirowany XVI-wiecznym renesansowym przedstawieniem znanym z bazylejskiego wydania kronik biskupa warmińskiego Marcina Kromera. Podobny zygmuntowski orzeł pojawił się także w Confessio fidei Hozjusza, który również związany był z Warmią. Mamy tu zatem wyraźne nawiązanie do historii naszego regionu.

Symbolika orła jest wykorzystywana również w herbach czy godłach innych uniwersytetów, prawda?
Tak, np. w herbie UMCS widnieje stylizowany srebrny orzeł w błękitnym polu ze złotym dziobem i szponami, w których znajdują się dwa berła rektorskie. W godle Uniwersytetu w Białymstoku znajduje się wizerunek orła zygmuntowskiego, z głową zwróconą w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami. Godło Uniwersytetu Wrocławskiego to czarny orzeł ze szponami, dwoma berłami, pięcioma piórami w ogonie i z charakterystyczną przepaską na piersi. Inspiracją dla twórców godła była XIII-wieczna pieczęć księcia Henryka V Brzuchatego. Z kolei godłem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest wizerunek Białego Orła z otwartą koroną na głowie, nawiązujący wyglądem do Orła Jagiellońskiego. Umieszczenie orła w godłach polskich uczelni pozostaje w ścisłym związku z godłem państwowym. Wykorzystywanie różnych przedstawień orła stanowi wyraz ciągłości tradycji historycznej.
Posłuchajcie rozmowy Marty Wiśniewskiej z „Wiadomości Uniwersyteckich” z dr Małgorzatą Chudzikowską-Wołoszyn!
Niektóre miasta i miejscowości posiadają bardzo charakterystyczne i zarazem bogate w symbolikę herby – jak na przykład Grabów nad Prosną, położony w województwie wielkopolskim.
Zgadzam się, że herb Grabowa nad Prosną dość mocno przykuwa uwagę i wyróżnia się na tle herbów polskich miast. Przedstawia on pelikana karmiącego krwią swoje młode. Jest to nawiązanie do starożytnych legend i mitów dotyczących zachowań pelikana, o których wspominali między innymi Pliniusz Starszy oraz anonimowy autor „Fizjologa”. To dowód na to, że herby mogą być językiem kultury, który czerpie z bogactwa tradycji antycznej. Wizerunek pelikana zaadaptowany został później w symbolice chrześcijańskiej jako znak Chrystusa – ofiarności i oddania. Wymieniany jest również w średniowiecznych encyklopediach, które oprócz informacji związanych z wyglądem danego stworzenia, rzeczywistego lub fantastycznego, przywoływały ich znaczenia symboliczne. Jedna z legend związanych z herbem Grabowa mówi, że miasteczko w XIII w. nawiedziła zaraza, która spowodowała tak dotkliwą biedę i głód, że matki zmuszone były karmić swoje dzieci własną krwią. A zatem, jak widać, w herbach jest zapisana kulturowa tożsamość danych miejsc.
Nie mniej charakterystyczny herb ma Tomaszów Mazowiecki.
Tak. Herb Tomaszowa Mazowieckiego przedstawia w złotym polu pannę w koronie i czerwonej sukni, siedzącą na czarnym, kroczącym niedźwiedziu. Godło to wywodzi się z herbu szlacheckiego Rawicz i nawiązuje do założycieli miasta – rodu Ostrowskich. Miasto, które pierwotnie było niewielką osadą przemysłową założył hrabia Antoni Jan Ostrowski, herbu Rawicz. Nazwa Tomaszów została nadana na cześć jego ojca, Tomasza Ostrowskiego.
Czy projektowanie herbów musi odbywać się według jakichś ściśle określonych zasad?
Tak, w heraldyce obowiązują konkretne zasady dotyczące choćby kolorów, zwane regułą alternacji barw (regułą tynktur). Kolory dzielą się na trzy grupy. 1) Metale: złoto (żółty) i srebro (biały) – taki srebrny orzeł znajduje się właśnie w godle UWM, którego widzimy jako białego. 2) Kolory właściwe: czerwony, niebieski, zielony, czarny, rzadziej purpurowy. 3) Futra (gronostaj, popielica). Od końca średniowiecza stopniowo poszerzano tę kolorystyczną paletę, dzięki czemu w przedstawieniach zwierząt zaczął być obecny chociażby brąz.
Moją uwagę zwróciła również Wielka Pieczęć Stanu Idaho, zaprojektowana przez Emmę Edwards Green. Przedstawia ona górnika i kobietę, którzy symbolizują równość, wolność, sprawiedliwość, a także bogactwo naturalne stanu: górnictwo, leśnictwo i faunę. Pieczęć ta zawiera dewizę „Esto perpetua”, czyli „Niech trwa wiecznie”.
Symbolika zawarta w tej pieczęci jest niezwykle bogata. Widzimy na niej postać górnika symbolizującego silnie uprzemysłowiony charakter tego stanu oraz kobietę w czapce frygijskiej, będącą uosobieniem emancypacji i wolności. Kobieta trzyma również wagę – symbol sprawiedliwości. Pod tarczą herbową widoczne są dwa rogi obfitości – jeden wypełniony warzywami, drugi owocami, które symbolizują rozwój sadownictwa oraz rolnictwa. W klejnocie nad tarczą umieszczona została głowa wapiti, ssaka z rodziny jeleniowatych, który występuje na obszarze tego stanu. Warto również zwrócić uwagę na bogactwo kolorystyczne tej pieczęci. Analiza pieczęci stanowych niewątpliwie stanowi fascynującą podróż przez ich historię i symbolikę.

Dr Małgorzata Chudzikowska-Wołoszyn pracuje w Katedrze Historii Starożytnej, Średniowiecznej i Nowożytnej. Naukowo zajmuje historią wczesnośredniowiecznej literatury łacińskiej. W nurcie jej zainteresowań badawczych znajduje się recepcja antyku w literaturze doby karolińskiej, literatura parenetyczna średniowiecza, łacińskie źródła do historii Franków, a także zagadnienia z obszaru historii medycyny oraz dyplomacji.
RADIO UWM FM