Od ubiegłego piątku w Galerii Dobro można obejrzeć ostatnią wystawę malarstwa Joanny Milewicz. Pośmiertny wernisaż prac olsztyńskiej artystki przyciągnął do galerii Miejskiego Ośrodka Kultury prawdziwe tłumy. „Miała bardzo dużo przyjaciół, lubiła młodych ludzi. Zawsze była młoda duchem” – wspomina siostrę Maria Milewicz-Brauer.

Joanna Milewicz ukończyła z wyróżnieniem Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie w 1982 roku. Jej prace wystawiane były w wielu polskich miastach, a także w Niemczech, Francji i Australii. Wyrażała się poprzez malarstwo i rysunek, ale też wzornictwo artystyczne, tworzenie scenografii teatralnych, plakatów i okładek płyt. Wystawa w Galerii Dobro „Obserwejszyn” miała być kolejną w jej rodzinnym mieście. Niestety, artystka zmarła na początku stycznia tego roku.
Kiedy dowiedzieliśmy się, że Joanny nie ma i już nie będzie, to zmieniliśmy trochę koncepcję wystawy. Podzielona została na dwie części. Pierwsza jest taką częścią klasyczną, standardową, gdzie można się zapoznać z jej chyba najbardziej reprezentatywnymi obrazami w ostatnim czasie. Druga część jest bardzo wiernym przeniesieniem, w sensie dosłownym, pracowni Joanny
– mówi Mariusz Sieniewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.

Jak czytamy na stronie MOK: Obrazy Joanny Milewicz przywołują myślenie symboliczne i metaforyczny ruch skojarzeń. Jest w nich zarówno przestrzeń na czysto estetyczną, abstrakcyjną kontemplację, jak i na rozszyfrowywanie społecznych napięć i obecności. Sztuka Milewicz godzi w sobie żywioły: nieskrępowanej wolności, wyobraźni z siłą obecności „tu i teraz”, gdy obraz staje się eschatologicznym komentarzem do upiornego świata wojen, nędzy, władzy i wykluczeń.
Ona bardzo kolorystycznie to wszystko traktowała. To są najczęściej takie żywe, wesołe kolory, ale tematy różne. Bardzo była wrażliwa na to, co się dzieje dookoła. Na cierpienie innych, na cierpienie zwierząt. To także widać w tematach jej prac
– mówi Maria Milewicz-Brauer, siostra Joanny Milewicz.
Więcej w rozmowie Marty Wróblewskiej z Mariuszem Sieniewiczem i Marią Milewicz-Brauer. Posłuchajcie!
RADIO UWM FM