„Szóste Wielkie Wymieranie” to tytuł nowej płyty zespołu KMKZ. Hardcore punkowa grupa w mocnych, krótkich utworach ukazuje świat zmierzający w stronę nieuchronnej zagłady i rolę człowieka w tym procesie. „Nasza cywilizacja jest oparta na wyzysku” – mówią muzycy z Mazur, a „Płyta nie ma dostarczać rozrywki odbiorcom, tylko raczej nimi potrząsnąć”. Z Agnieszką Karłowicz i Grzegorzem Iwańcem, czyli połową kapeli KMKZ, spotkał się Michał Napiórkowski.

Tytułowe „Szóste Wielkie Wymieranie” dotyczy człowieka. Podcinamy gałąź na której siedzimy. To, co dzieje się na naszych oczach, to wyłącznie nasza wina. Takie wnioski płyną z tekstów większości utworów, które znalazły się na szóstym wydawnictwie zespołu KMKZ.
Teksty są efektem moich przemyśleń i obserwacji, które wynikają także z mojej działalności społecznej, związanej między innymi z szeroko pojętą ochroną przyrody. Chociaż jestem osobą bardzo optymistyczną i zawsze uśmiechniętą, to jednak jeśli chodzi o naszą cywilizację i człowieka jako gatunek, to raczej mam ponure refleksje i przemyślenia”
– mówi Agnieszka Karłowicz.
Wokalistka i autorka tekstów działa w ostródzkim Stowarzyszeniu „Ekipa z Bagien”, które na różne sposoby wspiera ochronę lokalnej przyrody, prowadzi działalność informacyjną, a także monitoruje działania urzędów i instytucji mających wpływ na środowisko.
Katastroficzny wydźwięk płyty „Szóste Wielkie Wymieranie” nie jest związany wyłącznie z kwestią kryzysu klimatycznego. Muzycy wskazują również na kondycję psychiczną jednostki we współczesnym społeczeństwie, czego wyrazem jest między innymi drastyczna okładka albumu KMKZ.
Scena samobójstwa jest upozorowana oczywiście. To nie jest zdjęcie jakiejś prawdziwej sytuacji, tylko to jest zabieg artystyczny. Krew też jest symboliczna, bo to jest po prostu coś, czym dzisiaj nasze umysły są w pewnym sensie zatrute”
– mówi Grzegorz Iwaniec.
W czasach kolportowania treści pod dyktando bezdusznych algorytmów, stosunkowo łatwo narazić się na wykluczenie z obiegu informacyjnego. Cenzura w internecie działa jak słoń w składzie porcelany – niezdarnie, bez wyczucia i często nieskutecznie tam, gdzie skuteczność jest wymagana. Dlatego, by informacja o płycie dotarła do zainteresowanych, projekt okładki powstał w dwóch wersjach – z człowiekiem na krześle i z samym pustym krzesłem.

Podczas rozmowy o nowej płycie „Szóste Wielkie Wymieranie” muzycy wspomnieli również o specyfice sceny hardcore punkowej (polecamy ich kanał na Youtube – Na Razie Bez Nazwy) i planach zespołu KMKZ. Zresztą nie tylko tego, bo Grzegorz to w chwili obecnej perkusista aż sześciu (!) zespołów.
Z kolei w nawiązaniu do tekstu piosenki „Szóste Wielkie Wypieranie” Agnieszka i Grzegorz przedstawili swoją wizję „ostatniej rolki z końca świata”. Jakby wyglądała? Dowiecie się z rozmowy Michała Napiórkowskiego.
RADIO UWM FM