Futsalistki Stomilu Olsztyn zakończyły sezon 2025/2026 I ligi kobiet na szóstym miejscu w Makroregionie I. W ostatniej kolejce zespół prowadzony przez Marka Maleszewskiego rozgromił Orlęta Czyżew aż 13-0 (6-0), udanie kończąc rozgrywki. Jak szkoleniowiec ocenia ostatnie miesiące? Co czeka zawodniczki w najbliższym czasie i jak układa się współpraca w nowym sztabie szkoleniowym? O tym wszystkim posłuchacie w rozmowie Szymona Ciszewskiego.

Foto: Łukasz Kozłowski
Pięć zwycięstw, dwa remisy i siedem porażek – to bilans AS Stomilu Olsztyn w zakończonym sezonie I ligi futsalu. Dorobek 17 punktów dał im szóste miejsce w tabeli. Zdaniem trenera Marka Maleszewskiego, wynik jest nieco poniżej oczekiwań, bo zespół mierzył w lokaty 3-4. Jednocześnie szkoleniowiec podkreśla, że priorytetem było wprowadzanie do drużyny młodych zawodniczek z rocznika 2010, które regularnie zbierały cenne minuty na parkiecie. W zespole trwa obecnie zmiana pokoleniowa, dlatego – jak zaznacza trener – zawodniczki potrzebują czasu, by nabrać doświadczenia i odpowiedniego ogrania, które zaprocentuje w przyszłości. Ta gra w hali miała także wymiar szkoleniowy, ponieważ pozwoliła skupić się na doskonaleniu starć jeden na jeden, co ma przełożyć się na rozwój piłkarski również w rozgrywkach jedenastoosobowych. Jak zatem szkoleniowiec ocenia występy nowych zawodniczek?
Czy jestem zadowolony? Na pewno, bo wielokrotnie w podstawowej czwórce wychodziła Kamila Wojczulanio, czy Zosia Woda, a to jest rocznik 2010. Tak jak w zeszłym roku ogrywana była Edyta Bednarczyk i też wychodziła bardzo często w pierwszej czwórce, a to rocznik 2009. Tak samo nowy nabytek z 2009, Magda Michalewska. Dodatkowo też nowa zawodniczka, którą wprowadzaliśmy powoli Hania Marcinowicz, tak samo Zuzanna Komar w bramce. Na pewno chciałoby się troszkę lepszych wyników, ale to niestety musimy poczekać jeszcze na efekt, poprzez tę pracę, którą wykonujemy. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie to wyglądało o wiele lepiej”
– stwierdził Marek Maleszewski.

Źródło: PZPN
AS Stomil Olsztyn zakończył sezon halowy mocnym akcentem. W meczu 1/8 finału Halowego Pucharu Polski kobiet olsztynianki stoczyły wyrównany bój z ekstraklasowym AZS-em AWF Warszawa, przegrywając ostatecznie 3:5 (2:1). Zespół prowadzony przez Marka Maleszewskiego w pewnym momencie prowadził i był bliski sprawienia niespodzianki, jednak rywalki zdołały odrobić straty i doprowadzić do wyrównania. O losach awansu przesądziła dopiero dogrywka, w której więcej zimnej krwi zachowała drużyna ze stolicy. Mimo porażki futsalistki Stomilu mogą być z siebie dumne, co podkreśla również trener Maleszewski, doceniając zaangażowanie i postawę swoich zawodniczek na tle wyżej notowanego rywala.
W minionym sezonie trener Marek Maleszewski nie prowadził zespołu sam. Do sztabu dołączyły m.in. Oliwia Korzec oraz Patrycja Krajewska, które znacząco odciążyły szkoleniowca w jego obowiązkach. Warto przypomnieć, że Maleszewski równolegle odpowiadał także za inne drużyny w strukturach kobiecej sekcji oraz rezerwy Stomilu Olsztyn. Zdarzały się spotkania, w których pod nieobecność pierwszego trenera, to właśnie jego asystentki samodzielnie prowadziły zespół z ławki. Jak zdradza szkoleniowiec, ich rola w najbliższym sezonie jeszcze wzrośnie. Każda z trenerek ma objąć własną drużynę w strukturach Akademii, a do sztabu mają dołączyć również kolejne szkoleniowczynie, które obecnie są w trakcie zdobywania uprawnień trenerskich.
Posłuchajcie rozmowy Szymona Ciszewskiego z trenerem Markiem Maleszewskim.
Koniec sezonu futsalowego nie oznacza przerwy od treningów. Zawodniczki AS Stomil Olsztyn przeszły do rywalizacji na trawie, rozpoczynając rundę rewanżową w III lidze kobiet. Walczą tam o utrzymanie w rozgrywkach, a debiutancki sezon na tym poziomie przynosi cenne doświadczenia. Po 13. kolejkach olsztynianki zajmują jedenaste miejsce w tabeli.
RADIO UWM FM