Konrad Bukowiecki czuje, że obecny sezon może być dla niego przełomowy. Po kontuzjach nie ma już śladu, jest więc nadzieja, że reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn ponownie dołączy do światowej czołówki kulomiotów. I choć nie pokazał jeszcze w tym roku tego, co widać na treningach, jest przekonany, że uda się to zrobić w najbliższych startach – podczas Orlen Copernicus Cup oraz halowych lekkoatletycznych mistrzostw Polski w Toruniu. Posłuchajcie rozmowy Piotra Szauera!

Foto: Belgrade Indoor Meeting
Konrad Bukowiecki w swoim ostatnim w tym roku starcie – podczas mityngu Belgrade Indoor Meeting – pchnął kulę na odległość 20 metrów i 63 centymetrów. To jego najlepszy wynik w tym sezonie. Od stycznia jest dość regularny, ale czuje, że stać go na dużo lepsze rezultaty. Chce to udowodnić jeszcze w tym miesiącu.
Wydaje mi się, że nie ma jakichś wielkich fajerwerków, natomiast nie ma też powodów do płaczu. Nie są to rezultaty, które by mnie zadowalały, bo wiem, że stać mnie po prostu na dużo więcej. Natomiast w międzyczasie wkradła się jakaś choroba (chyba grypa) i ona mnie mocno zbiła z tropu. W zasadzie przez pięć dni leżałem w łóżku i się nie ruszałem. Ale już wracam! I wydaje mi się, że im dalej w sezon halowy będziemy wchodzić, tym powinno być lepiej”
– mówi reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn. I dodaje:
Czuję, że jestem bardzo dobrze przygotowany do sezonu. Przede wszystkim – odpukać – jestem zdrowy i nic mnie nie boli. To jest dla mnie najważniejsze! Chęci nadal mam. Motywacja też jest! Więc mam wszystko, co powinienem. Na treningach też widzę, że ta kula lata naprawdę daleko – najdalej od wielu, wielu lat. Muszę po prostu pokazać to na zawodach. Wyniki, które do tej pory uzyskiwałem, nie oddają tego w jakiej jestem formie. Mam nadzieję, że już w najbliższych startach – jeszcze w hali – uda mi się to pokazać! Mogę pchać dużo dalej niż 20,60. Ale mam też w głowie to, że bardzo ważny będzie dla nas sezon letni. Mamy mistrzostwa Europy w Birmingham na których chciałbym pokazać się z dobrej strony. Jestem zmotywowany i chcę wrócić na stałe do czołówki. W tamtym roku udało się wejść do finału mistrzostw świata i mam nadzieję, że już z tego finału wychodzić nie będę”
Z Konradem Bukowieckim rozmawiał Piotr Szauer. Posłuchajcie!
Najbliższy start reprezentanta klubu AZS UWM Olsztyn to Orlen Copernicus Cup 2026, który obędzie się w najbliższą niedzielę 22 lutego. Tam Bukowiecki w konkursie pchnięcia kulą zmierzy się ze światową czołówką (m.in. Joe Kovacs, Jordan Geist, Roger Steen, Leonardo Fabbri i Rajindra Campbell).
Będzie to tak naprawdę ostatni sprawdzian z kulomiotami z całego świata przed mistrzostwami świata, które odbędą się także w Toruniu (20-22 marca). Będzie to ostatni mityng tego złotego touru (World Athletics Indoor Tour Gold). Tydzień po Orlen Copernicus Cup są mistrzostwa Polski – także w Toruniu. Następnie wylatuję na dwa tygodnie na Cypr. Tam także czeka mnie jeszcze jeden start (25. Puchar Europy w Rzutach). Co roku nie chciałem startować w tej imprezie, ponieważ zawsze odbywała się w jakimś niefortunnym terminie. Natomiast w tym roku fajnie się to wszystko zgrywa – uda mi się połączyć obóz w ciepłym klimacie ze startem. Będzie to tydzień przed mistrzostwami świata. Także plan na najbliższe tygodnie jest i bardzo mi się on podoba!”
RADIO UWM FM