AZS UWM Olsztyn wciąż nie może odnaleźć właściwego rytmu na początku sezonu. Po ubiegłotygodniowej porażce akademicy tym razem ulegli przed własną publicznością drużynie Defenders Kwidzyn 75:95 (18:29, 22:20, 24:19, 11:27). Choć po trzeciej kwarcie gospodarze mogli jeszcze liczyć na korzystny rezultat, w ostatnich 10 minutach całkowicie stracili kontrolę nad spotkaniem, co bezlitośnie wykorzystali rywale.

W drugiej kolejce 3. ligi mężczyzn do Olsztyna przyjechał zespół z ambicjami sięgającymi awansu do II ligi. AZS UWM Olsztyn zmierzył się w niedzielę z Defenders Kwidzyn, który jest wymieniany w gronie faworytów do mistrzostwa. Goście już w poprzednim sezonie byli blisko wywalczenia promocji na wyższy szczebel, a swoje aspiracje potwierdzili na inaugurację rozgrywek, rozbijając Polonię Pasłęk. Podopieczni Tomasza Małka chcieli jednak postawić się faworyzowanemu rywalowi, dysponującemu składem pełnym jakościowych zawodników.
Przyjezdni od pierwszych minut narzucili swoje warunki, szybko zdobywając punkty i budując bezpieczną przewagę. Mimo niekorzystnego wyniku olsztynianie prezentowali się solidnie, ale podobnie jak przed tygodniem szwankowała ich skuteczność. W drugiej kwarcie akademicy zaczęli odrabiać straty, a goście na moment stracili pewność siebie. Nie trwało to jednak długo. Defenders szybko odzyskali rytm i zaczęli trafiać z dystansu, a kolejne celne rzuty za trzy punkty pozwalały im utrzymywać przewagę.
Do przerwy zespół z Kwidzyna prowadził różnicą dziewięciu punktów, ale po zmianie stron AZS pokazał się z bardzo dobrej strony. Trzecia kwarta była prawdopodobnie najlepszym fragmentem gry podopiecznych Tomasza Małka w obecnym sezonie. Gospodarze skutecznie odrabiali straty i przed ostatnimi dziesięcioma minutami zmniejszyli dystans do zaledwie czterech punktów. Niestety, decydująca kwarta przyniosła rozczarowanie olsztyńskim kibicom. Defenders ponownie przejęli inicjatywę, wykorzystali słabszy moment akademików i całkowicie zdominowali końcówkę spotkania. AZS nie zdołał już nawiązać walki, a goście pewnie dowieźli zwycięstwo do ostatniej syreny.
Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie bardzo ciężki. Uczulałem naszych chłopaków, że jeśli nie podejdziemy do tego spotkania na 100% to będziemy się męczyć i tak było, zwłaszcza, że trzecia kwarta była punkt za punkt. Później wskoczyliśmy na swoje tory, odjechaliśmy im i przypięczętowaliśmy zwycięstwo. Musimy jeszcze trochę popracować, bo jak było widać popełniliśmy dużo błędów”
– zaznaczył trener gości, Karol Obarek.

Co zawiodło w tym meczu zdaniem trenera gospodarzy Tomasza Małka?
Dzisiaj znowu nie siedziały nam trójki, które wcześniej były naszą mocną bronią. Obrona zagrała dobrze, co prawda były dziury, ale przeciwnik zawsze zdobędzie punkty, bo nie da się wszystkich wyeliminować”
AZS UWM Olsztyn: Mateusz Ciborowski (30 pkt), Jarosław Andrusiewicz (13 pkt), Radosław Dymek (13 pkt), Dawid Kożanowski (6 pkt), Bartosz Szynkowski (6 pkt), Tomasz Stępień (5 pkt), Damian Małachowski (2 pkt), Łukasz Gajewski, Dariusz Dwórznik, Marcin Włodarczyk.
Najbliższe spotkanie AZS UWM Olsztyn rozegra na wyjeździe. W niedzielę, 18 października akademicy wybiorą się do Starogardu Gdańskiego, gdzie czekać będzie zespół Gama Basket, których mogliśmy oglądać w Kortowie w trakcie turnieju przedsezonowego.
Sprawdź też
Czytaj dalej
RADIO UWM FM