Current track

Title

Artist

Piłkarskie szachy na Piłsudskiego 69A. Stomil ograł Tęczę

2026-08-09

Stomil Olsztyn pokonał Tęczę Biskupiec 1-0 (1-0), odnosząc drugie zwycięstwo w nowym sezonie Superscore IV ligi. Jedyną bramkę spotkania zdobył Jakub Banul, który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował barwy Tęczy. Natomiast Naki Olsztyn przegrało na wyjeździe z Concordią Elbląg 1-3 (1-2).

 

Foto: Łukasz Kozłowski / stomilolsztyn.com

Już w drugiej kolejce Superscore IV ligi doszło do starcia dwóch zespołów, które przed sezonem były wymieniane w gronie kandydatów do mistrzostwa. W sobotę na stadionie przy al. Piłsudskiego 69A Stomil Olsztyn zmierzył się z Tęczą Biskupiec. Trener gospodarzy Michał Kraszewski nie mógł w tym spotkaniu skorzystać z Wiktora Kuleszy oraz nowego nabytku klubu, Adriana Klimczaka. 29-letni obrońca doznał poważnego urazu podczas jednego z treningów.

W kadrze meczowej zabrakło również Marcina Fiedorowicza, którego nazwisko początkowo znalazło się w protokole przedmeczowym. Jak wyjaśnił trener, zawodnik podczas środowego treningu zasygnalizował delikatne ukłucie w łydce. Sztab nie chciał ryzykować pogłębienia urazu i ostatecznie Fiedorowicz nie znalazł się w kadrze na sobotnie spotkanie.

Od pierwszej minuty na boisku pojawili się Mateusz Jońca oraz Borys Smolicz. Młody pomocnik zanotował udany występ, a w 18. minucie oddał pierwszy celny strzał Stomilu na bramkę rywali. Uderzenie nie sprawiło jednak większych problemów bramkarzowi Tęczy. W 30. minucie doszło do ogromnego nieporozumienia w defensywie gości, które bezlitośnie wykorzystał Jakub Banul. Napastnik minął obrońców oraz bramkarza Tęczy, który zdecydował się na bardzo dalekie wyjście z bramki. Banul, mając przed sobą pustą bramkę, oddał strzał z około 40 metrów i wyprowadził Stomil na prowadzenie.

Druga połowa miała bardzo podobny przebieg. Spotkanie przypominało bardziej piłkarskie szachy, w których lepiej odnajdywali się gospodarze. Na szczególne uznanie zasługuje defensywa Stomilu, która grała nisko, skutecznie ograniczając poczynania rywali i nie popełniając poważniejszych błędów. W 54. minucie obiecującym uderzeniem popisał się Stanisłav Hrebeń, jednak piłka minęła bramkę. W końcówce zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, ponieważ Tęcza za wszelką cenę szukała wyrównującego trafienia. Podopieczni Michała Kraszewskiego zachowali jednak koncentrację i dowieźli korzystny wynik do ostatniego gwizdka.

To było przede wszystkim bardzo trudne spotkanie z wymagającym, bardzo dobrze zorganizowanym rywalem. Zespół Tęczy przed sezonem był upatrywany jako jeden z kandydatów do awansu i myślę, że dalej tak będzie. Mieliśmy swój pomysł na ten mecz. Pierwsza połowa myślę, że można powiedzieć, że dla nas, druga należała już do Tęczy. Rywale częściej dostarczali piłkę w nasze pole karne, ale wiedzieliśmy, w jaki sposób to robią i nasz blok obronny był bardzo dobrze ustawiony. Myślę, że w jednej czy dwóch sytuacjach mieliśmy trochę szczęścia, ale w drugą stronę to oni też mieli dużo szczęścia. W pierwszej połowie Masiak dogrywał do Wójcika, ta piłka nie dotarła tak jakbyśmy chcieli, czy też uderzenie Hrebenia. Koniec końców strzeliliśmy bramkę więcej, mądrze się wybroniliśmy i dopisujemy trzy punkty”

– podsumował trener Stomilu.

Po meczu z piłkarzem Stomilu – Sebastianem Szypulskim rozmawiał nasz reporter Szymon Ciszewski.

To było ciężkie spotkanie, tak zwane szachy. Badaliśmy się przez cały mecz, przeważnie takie spotkania są do jednej bramki i nam się to udało. Bardzo dobrze pracowaliśmy w defensywie, bo Tęcza nie stworzyła żadnej klarownej sytuacji przez całe spotkanie. Dużo uwagi poświęcamy defensywie i na ten moment bardzo dobrze to wygląda. Ta skuteczność przyjdzie, bo dochodzimy do sytuacji. Potrzeba więcej spokoju i bramki będą wpadać”

– ocenił Szypulski.

 

 

Stomil Olsztyn – Tęcza Biskupiec 1-0 (1-0)
Jakub Banul 31′

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Mateusz Pajdak, Piotr Jakubowski, Piotr Łysiak, Mateusz Jońca – Jakub Banul (74′ Sebastian Szypulski), Stanisław Hrebeń, Przemysław Klugier, Borys Smolicz (59′ Szymon Królak), Filip Wójcik (88′, Maciej Komorowski) – Szymon Masiak (74′ Riku Iwamoto).

Foto: Dominika Songin / info.elblag.pl

W sobotę swoje drugie spotkanie w sezonie rozegrał również drugi olsztyński zespół. Naki Olsztyn przegrał na wyjeździe z Concordią Elbląg 1-3 (1-2). Goście znakomicie rozpoczęli to spotkanie. Już w 3. minucie Paweł Tomkiewicz wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gospodarze szybko jednak odpowiedzieli i jeszcze przed przerwą nie tylko odrobili straty, ale również wyszli na prowadzenie. Po zmianie stron „Słoniki” dołożyły jeszcze jedno trafienie, przypieczętowując zwycięstwo.

Concordia Elbląg – Naki Olsztyn 3-1 (2-1)
Szymon Drewek 31′, Eryk Jastrzębski 45′, Marcel Szymański 59′ – Paweł Tomkiewicz 3′

Naki Olsztyn: Paweł Brzozowski, Dawid Grablewski, Aleksander Czaplicki, Rafał Sudziński, Konrad Kierstan, Bartosz Rutkowski, Sebastian Krzywicki, Ignacy Różacki, Adrian Retkiewicz, Paweł Tomkiewicz, Dawid Maruszak (71′ Konrad Marciniak)

Naki Olsztyn kolejne ligowe spotkanie rozegra w piątek, 14 sierpnia. Do Olsztyna przyjedzie wówczas zajmujący siódme miejsce w tabeli Start Nidzica. Dwa dni później piłkarzy Stomilu czeka wyjazd do Braniewa, gdzie zmierzą się z miejscową Zatoką. Wcześniej obie olsztyńskie drużyny powalczą w II rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. 11 sierpnia Naki Olsztyn zagra na wyjeździe z GKS-em Gietrzwałd/Unieszewo, natomiast dzień później Stomil Olsztyn zmierzy się z Orłem Czerwonka.


Current track

Title

Artist