Nieudany rewanż piłkarzy Stomilu Olsztyn. Polonia Lidzbark Warmiński o krok od awansu do III ligi
2026-05-31
W meczu, który miał rozstrzygnąć losy mistrzostwa Supersocre IV ligi, Stomil Olsztyn uratował punkt w samej końcówce. Podopieczni Michała Kraszewskiego zremisowali na wyjeździe 1-1 (0-0) z Polonią Lidzbark Warmiński po golu strzelonym w doliczonym czasie gry przez Przemysława Klugiera. Ten wynik bardziej cieszy gospodarzy. Na dwie kolejki przed końcem sezonu są liderem tabeli.

Foto: Łukasz Kozłowski / stomilolsztyn.com
Przed meczem na szczycie tabeli trener Michał Kraszewski zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie. Po przerwie spowodowanej urazem do jedenastki wrócił Karol Żwir, a miejsce od pierwszej minuty odzyskał również Piotr Łysiak, który ponownie znalazł się w podstawowym składzie po meczu z Granicą Kętrzyn.
Od początku spotkania nie brakowało emocji. W pierwszych minutach inicjatywę przejął Stomil, spychając Polonię do defensywy. Z czasem do głosu doszli jednak gospodarze, którzy dwukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Michała Leszczyńskiego. W 14. minucie groźną akcję przeprowadzili goście. Stanisłav Hrebeń dwukrotnie próbował pokonać Jakuba Kanclerza, jednak piłka minęła słupek. Ostatnia godna uwagi sytuacja przed przerwą należała do Polonii. Około 38. minuty Wojciech Dziemidowicz oddał groźny strzał głową, po którym Leszczyński musiał wykazać się dużym refleksem, aby uchronić swój zespół przed utratą gola.
Po zmianie stron ponownie lepiej prezentował się Stomil. W 56. minucie goście stanęli przed znakomitą okazją do objęcia prowadzenia. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Filip Wójcik, jednak golkiper Polonii popisał się kapitalną interwencją. Chwilę później bliski szczęścia był Karol Żwir, którego strzał zatrzymał się na słupku. Końcówka meczu dostarczyła kibicom ogromnych emocji. W 84. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Cezarego Sobolewskiego, który po raz kolejny w tym sezonie udowodnił, że potrafi przesądzać o losach ważnych spotkań. Stracony gol zmobilizował Stomil do jeszcze odważniejszych ataków. Goście raz jeszcze byli blisko wyrównania, trafiając w poprzeczkę. Gdy wydawało się, że trzy punkty pozostaną w Lidzbarku Warmińskim, w szóstej minucie doliczonego czasu gry drogę do siatki znalazł Przemysław Klugier. Jego bramka na 1:1 uratowała cenny punkt w starciu dwóch czołowych drużyn ligi.
Przyjechaliśmy tu po trzy punkty, niestety nie zrealizowaliśmy założonego celu. Pierwsza połowa była w moim odczuciu wyrównana, co zresztą potwierdzają statystyki. Po przerwie gra toczyła się zdecydowanie pod nasze dyktando, jednak to Polonia zdobyła bramkę. W pewnym momencie zanosiło się nawet na to, że rywale zdołają dowieźć prowadzenie do końca. Wprowadziliśmy jednak odpowiednie korekty, a zespół wierzył w sukces do samego końca. Strzeliliśmy gola wyrównującego na 1:1 i wykreowaliśmy sobie kolejne sytuacje, by przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Niestety tak się nie stało, dlatego spotkanie zakończyło się remisem”
– podsumował trener Michał Kraszewski.
To był derbowy pojedynek pełen emocji. Stomil od pierwszych minut narzucił dużą dynamikę gry, co zresztą jest dla nich bardzo charakterystyczne. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie mocno na nas naciskali, a my musieliśmy te trudne momenty po prostu przetrwać. Myślę, że kluczowym momentem meczu, tuż po zdobyciu przez nas bramki, było nieodpowiedzialne zachowanie jednego z naszych najbardziej doświadczonych zawodników. Otrzymał on drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Przez ostatnie 10 minut musieliśmy bronić się w dziesiątkę przed zdeterminowanym Stomilem, który dążył do zmiany wyniku. Mieliśmy w polu karnym sporo szczęścia i zaliczyliśmy kilka świetnych interwencji, jednak o groźnych kontratakach nie było już mowy. Biorąc pod uwagę przebieg spotkania oraz to, co wydarzyło się w samej końcówce, powinniśmy docenić ten remis i cieszyć się ze zdobytego punktu. Nadal zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli. Do końca pozostały dwa mecze i sześć punktów do zdobycia. Wszystko wciąż leży w naszych rękach. Dzisiaj czujemy trochę złości, ale miesza się ona z satysfakcją, że grając w osłabieniu, zdołaliśmy utrzymać ten wynik i to jest niewątpliwy plus tego spotkania”
– mówił trener Polonii, Piotr Jacek.
Po meczu nasz reporter, Szymon Ciszewski rozmawiał z Mateuszem Jońcą.
Nie ukrywamy, że jest to dla nas wynik niekorzystny. Teraz awans bezpośredni nie zależy od nas. Musimy liczyć na potknięcie Polonii. Uważam, że było blisko parę razy, żeby ten wynik otworzyć na naszą korzyść, niestety nie udało się i tracimy bramkę na 1:0. Należy się ogromna chwała dla drużyny, że nie poddaliśmy się i walczyliśmy. Szanujemy ten punkt na pewno. Przyjechaliśmy tu po 3 punkty, niestety wywozimy tylko jeden, ale piłka jest różna i życie wiele rzeczy przynosi, więc poczekajmy jeszcze te dwa tygodnie i zobaczymy co będzie”
– mówił na gorąco po meczu obrońca Stomilu.
Polonia Lidzbark Warmiński – Stomil Olsztyn 1-1 (0-0)
Cezary Sobolewski 84′ – Przemysław Klugier 90′
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca (90+4′ Wiktor Kulesza), Mateusz Pajdak (90′ Damian Skołorzyński) – Przemysław Klugier, Stanisław Hrebeń, Piotr Łysiak (78′ Riku Iwamoto), Karol Żwir, Filip Wójcik (75′ Kacper Sionkowski) – Szymon Masiak (90′ Shoto Unno).
Najbliższe domowe spotkanie Stomil rozegra w sobotę 6 czerwca. Rywalem „Dumy Warmii” będzie zajmująca dziesiąte miejsce w tabeli Pisa Barczewo. Początek meczu o godzinie 17:00.
RADIO UWM FM