Już w najbliższy piątek 24 kwietnia na scenie kameralnej Teatr im. Stefana Jaracza odbędzie się premiera spektaklu „Południce” w reżyserii Jana Jelińskiego. Twórcy sięgają po motywy ludowe i mitologię, by opowiedzieć historię, która – choć zakorzeniona w dawnych wierzeniach – dotyka bardzo współczesnych problemów.

Fot.: Teatr im. Stefana Jaracza
Spektakl powstał na podstawie scenariusza Anny Mazurek, inspirowanego mitologią i wierzeniami ludowymi. Jak podkreśla reżyser, kluczowym wyzwaniem było znalezienie pomostu między dawną opowieścią a współczesnością.
Staraliśmy się przerzucić pomost między dawnymi czasami a współczesnością, szukając punktów wspólnych. Chcieliśmy, żeby widz dostał historię zakotwiczoną w przeszłości, ale silnie rezonującą dzisiaj. Niestety w dużej mierze mówimy tu o przemocy – wielowiekowej, która była, jest i prawdopodobnie będzie. To nie tylko przemoc wobec kobiet, choć to nasz główny temat, ale w ogóle przemoc ludzka”
– mówi Jan Jeliński.
Twórcy zdecydowali się na kameralną formę – na scenie pojawia się czwórka aktorów. Ważnym elementem spektaklu są również pieśni ludowe oraz inspiracje kulturą Kurpiowszczyzny, w tym próby pracy z gwarą i tradycyjnym śpiewem.
Południce jako przewodniczki
W spektaklu pojawiają się dwie Południce – demoniczne postaci znane z ludowych wierzeń. Jak tłumaczy aktorka Emilia Lewandowska, pełnią one rolę przewodniczek głównej bohaterki.
Południce przenoszą Kalinę do świata duchów i rozmów o niej samej, o jej świecie wewnętrznym. Mają jej przypomnieć o jej gniewie, o ranie i traumie. Pomagają jej przejść przez trudny moment i skonfrontować się z tym, co wydarzyło się w jej życiu. Jednocześnie budujemy między sobą relację siostrzaną – jesteśmy razem, równoważne i wspierające”
– mówi Emilia Lewandowska.
Postaci Południc nie są jednak jednowymiarowe. Twórcy świadomie bawią się konwencją – łącząc elementy grozy, symboliki i współczesnego dystansu.

Fot.: Teatr im. Stefana Jaracza
Mit i współczesność
Spektakl operuje różnymi środkami wyrazu – od ludowych pieśni, przez charakterystyczną scenografię i kostiumy, po elementy stylizacji i charakteryzacji, które mają podkreślić niejednoznaczność bohaterek.
To jest zabawa konwencją. Czasem jesteśmy bardzo współczesne i komediowe, a czasem wchodzimy w mit – w to, czym jest demon, kobieta, coś strasznego. Próbujemy odnaleźć się w świecie, który trochę znamy, a trochę nie. Jesteśmy jednocześnie czymś pomiędzy – demonami, czarownicami i współczesnymi dziewczynami”
– dodaje Emilia Lewandowska.
Dla reżysera najważniejszym efektem pracy nad spektaklem pozostaje refleksja nad źródłami przemocy i ludzką naturą.
Coraz bardziej czuję, że ten »potwór« jest w każdym i w każdej z nas i musimy nauczyć się go kontrolować. Bardzo łatwo możemy stać się źli, często bez realnych powodów. Mam nadzieję, że widz wyjdzie z tego spektaklu z refleksją o krzywdach, które sobie wyrządzamy”
– podkreśla Jan Jeliński.
Posłuchajcie relacji Weroniki Cichoń!
Premiera spektaklu „Południce” odbędzie się w piątek 24 kwietnia o godz. 19:00. Przedstawienie będzie można zobaczyć również w kolejnych terminach w kwietniu i maju.
RADIO UWM FM