W czwartej kolejce Superscore IV ligi Naki Olsztyn musiał uznać wyższość Znicza Biała Piska, przegrywając na wyjeździe 3:6(2:3). Zespół trenera Nakielskiego po raz kolejny postawił na ofensywną grę, jednak tym razem nie przełożyło się to nawet na punkt. Powody do zadowolenia mają natomiast kibice Stomilu Olsztyn – biało-niebiescy pokonali DKS Dobre Miasto 4:0(2:0) i odnieśli czwarte zwycięstwo w sezonie, zachowując przy tym po raz czwarty czyste konto.

Foto: Łukasz Kozłowski / stomil.olsztyn.pl
Sobotnie spotkania czwartej kolejki Superscore IV ligi stały pod znakiem zapytania. W nocy w regionie rozpoczęła się ulewa i padało do południa. Nie przeszkodziło to jednak, by o 16:00 Naki Olsztyn rozpoczął spotkanie wyjazdowe ze Zniczem Biała Piska.
Wyjątkowo to piłkarze Naki jako pierwsi musieli odrabiać straty. Do tej pory podopieczni Andrzeja Nakielskiego i Piotra Borysionka przyzwyczaili, że to oni szybko obejmują prowadzenie. W Białej Piskiej już w 3. minucie wynik otworzył Kacper Taperek. Olsztyński zespół odpowiedział dość szybko za sprawą Konrada Kierstana, ale gospodarze równie ekspresowo odzyskali prowadzenie, a następnie dołożyli kolejne trafienie. W 34. minucie swoją czwartą bramkę w tym sezonie zdobył Paweł Tomkiewicz.
Po przerwie piłkarze Naki wyszli na boisko z jasnym celem – odrobić straty za wszelką cenę. Otwarcie się i większe zaangażowanie w ofensywę stworzyły jednak rywalom przestrzeń do kolejnych ataków. Znicz wykorzystał to bezlitośnie, dokładając trzy kolejne trafienia. Na odpowiedź Naki trzeba było czekać do 80. minuty, kiedy Tomkiewicz ponownie wpisał się na listę strzelców, kompletując tym samym dublet. To już kolejny mecz, w którym gra Naki w drugiej połowie wygląda gorzej po obiecującej pierwszej części.
Pojechaliśmy do przeciwnika, który grał bardzo dobrą piłkę. Grali szybko, dynamicznie. To jest naprawdę dobry zespół. Przed sezonem mówiłem, że będziemy grali odważnie i tak też graliśmy. Szczególnie ta pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, mimo, że straciliśmy trzy bramki dogoniliśmy ich na 3:2 i przez ostatnie 15. minut dyktowaliśmy warunki. Druga połowa to bardzo dobra postawa Znicza, ale próbowaliśmy gonić, nie broniliśmy i stąd taki wynik. Jakieś doświadczenie mamy i jak trzeba będzie gonić wynik i grać ofensywnie, to była to dobra lekcja”
– podsumował trener Andrzej Nakielski.

Foto: Łukasz Szymański / Znicz Biała Piska
Znicz Biała Piska – Naki Olsztyn 6-3 (3-2)
Kacper Taperek 3′, Dawid Hinz 14′, Dawid Dudzik 25′, 54′, Illia Potapenko 48′, Jan Kaszkiel 66′ – Konrad Kierstan 8′, Paweł Tomkiewicz 34′, 80′
Naki: Paweł Brzozowski – Fabian Wależak, Piotr Sobótka, Dawid Grablewski, Rafał Sudziński – Aleksander Czaplicki, Ignacy Różacki, Sebastian Krzywicki, Konrad Kierstan – Krystian Oleszko, Paweł Tomkiewicz.
Godzinę później rozpoczęło się drugie domowe spotkanie Stomilu w tym sezonie. Rywalem olsztynian był DKS Dobre Miasto, prowadzony przez byłego szkoleniowca „biało-niebieskich” – Piotra Gurzędy. W wyjściowym składzie Stomilu doszło do jednej zmiany względem ostatniego meczu z Zatoką Braniewo. W bramce Wojciecha Klewiado zastąpił Michał Leszczyński, który zmaga się z drobnym urazem.
Stomil Olsztyn od początku przejął inicjatywę, choć DKS Dobre Miasto skutecznie odpierał ataki gospodarzy. Blisko otwarcia wyniku było już w 10. minucie, gdy Borys Smolicz zgrał piłkę do Szymona Masiaka. Napastnik, mimo presji rywala, oddał strzał, który minął słupek. Chwilę później swoich sił próbował Riku Iwamoto, obsłużony podaniem przez Mateusza Jońcę. Japończyk uderzał z ostrego kąta, ale dobrą interwencją popisał się bramkarz DKS-u. Niecałą minutę później ponownie zrobiło się groźnie pod bramką gości, gdy piłka po rykoszecie trafiła w słupek. W 35. minucie Stomil dopiął swego. Borys Smolicz zdecydował się na uderzenie z okolic pola karnego i znalazł sposób na pokonanie golkipera DKS-u. Tuż przed przerwą na strzał z dystansu zdecydował się Szymon Masiak. Uderzenie zupełnie zaskoczyło bramkarza gości i dzięki temu olsztynianie schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.
Piłkarze Michała Kraszewskiego bardzo dobrze rozpoczęli drugą połowę. W 51. minucie Filip Wójcik dośrodkował w pole karne, a akcję zamknął niepilnowany Riku Iwamoto, podwyższając prowadzenie Stomilu. Wójcik zakończył spotkanie bez bramki, choć dwukrotnie miał znakomite okazje po kontratakach, które rozpoczynał jeszcze na własnej połowie. W obu sytuacjach górą był jednak bramkarz DKS-u. Pomocnik opuścił boisko w 72. minucie, a jego miejsce zajął Jakub Banul. Zaledwie siedem minut później nowy zawodnik Stomilu wpisał się na listę strzelców po świetnej indywidualnej akcji. DKS próbował jeszcze zagrozić bramce gospodarzy uderzeniami z dystansu, jednak żadne z nich nie było celne.
Myślę, że rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Pewna wygrana 4:0 z zespołem, który ma dzisiaj swoje problemy kadrowe, natomiast jest to zespół, który był w czołówce ligi w poprzednim sezonie. Bardzo cieszy debiut i czyste konto Wojtka Klewiado na naszym stadionie”
– stwierdził trener Stomilu, Michał Kraszewski.
Po meczu nasz reporter Szymon Ciszewski rozmawiał z piłkarzami Stomilu – Filipem Wójcikiem oraz Borysem Smoliczem.
Do 30. minuty było dosyć wyrównanie, DKS dobrze zamykał nam środek. Momentami mieliśmy problem z organizacją pressingu, ale po tym jak strzeliliśmy pierwszą bramkę, to poczuliśmy wiatr w żagle. Uważam, że jesteśmy bardzo dobrze zorganizowani w obronie. Przez te 4 mecze przeciwnicy nie oddali celnego strzału. Na razie mamy 12 punktów po czterech meczach, ale nie możemy się też tym zachłysnąć, bo to dopiero początek sezonu”
– podkreślił Smolicz.
Stomil Olsztyn – DKS Dobre Miasto 4-0 (2-0)
Borys Smolicz 35′, Szymon Masiak 43′, Riku Iwamoto 51′, Jakub Banul 79′
Stomil Olsztyn: Wojciech Klewiado – Mateusz Jońca (82′ Wiktor Kulesza), Piotr Jakubowski, Piotr Łysiak (82′ Aleksander Wtulich), Mateusz Pajdak – Filip Wójcik (72′ Jakub Banul), Borys Smolicz (66′ Łukasz Makarski), Przemysław Klugier, Sebastian Szypulski (59′ Stanisłav Hrebeń), Riku Iwamoto (82′ Shōtō Unno) – Szymon Masiak (66′ Szymon Królak).
W najbliższej kolejce Naki Olsztyn zmierzy się na własnym boisku z Mazurem Ełk. Spotkanie odbędzie się w piątek o godzinie 19:45. Z kolei piłkarzy Stomilu Olsztyn czeka wyjazd do Pasłęka, gdzie rywalem będzie Polonia – beniaminek tegorocznych rozgrywek.
RADIO UWM FM