Do ostatnich sekund ważyły się losy pierwszego w tym roku domowego spotkania koszykarzy AZS UWM Olsztyn. Akademicy walczyli ambitnie, ale w końcówce musieli uznać wyższość Politechniki Gdańskiej. Przegrali 67:72 (14:17, 23:18, 9:19, 21:18). Po jedenastu kolejkach zespół Tomasza Małka ma na koncie 16 punktów i zajmuje szóste miejsce w tabeli.

Foto: Kacper Ostrowski / AZS UWM Olsztyn – sekcja koszykówki
Akademicy rozpoczęli nowy rok od wyjazdowego zwycięstwa 58:49 z SP Orka Iława Basketball. Z kolei gdańszczanie w poprzedniej kolejce sensacyjnie przegrali z Wilkami Ełk 69:72. Ich celem był szybki powrót na zwycięską ścieżkę, a okazją do rehabilitacji stało się starcie z zespołem z Kortowa.
Pierwsza kwarta zapowiadała niezwykle wyrównane widowisko. Goście, prezentując solidną grę w defensywie, objęli prowadzenie 17:14. W drugiej odsłonie gospodarze wyraźnie się jednak przebudzili. Zaczęli zmuszać rywali do błędów. Poprawili także skuteczność rzutową. Wygrana 23:18 w tej części spotkania pozwoliła im zejść na przerwę z minimalną przewagą. Po raz kolejny kluczową postacią zespołu był kapitan Mateusz Ciborowski, który w niedzielę zdobył 26 punktów.
Po przerwie AZS zaprezentował się zdecydowanie słabiej. Szczególnie w trzeciej kwarcie zespół Tomasza Małka miał duże problemy, co rywale bezlitośnie wykorzystali. Akademicy zdobyli zaledwie 9 punktów, podczas gdy rozpędzona Politechnika odpowiedziała aż 19. Taki przebieg wydarzeń pozwolił gościom przejąć inicjatywę przed decydującymi dziesięcioma minutami spotkania. Ponownie dostarczyły one kibicom ogromnych emocji. Oba zespoły wymieniały się punktami akcja za akcję, aż na niespełna minutę przed końcem AZS przejął piłkę i stanął przed szansą doprowadzenia do remisu. Zagrywka rozrysowana przez trenera nie przyniosła jednak punktów, zaś rywale otrzymali dwa rzuty wolne po niesportowym faulu i pewnie je wykorzystali. AZS musiał pogodzić się z szóstą porażką w III lidze w obecnym sezonie.
Szkoda, że musieliśmy gonić przeciwnika, bo to kolejny taki mecz, gdzie kilkoma punktami przegrywami. Oczywiście fakt, że to są zespoły, które są od nas wyżej w tabeli i chociażby na papierze są lepsi, ale gramy u siebie i takie mecze powinniśmy grać pod swoje dyktando. Dzisiaj mieliśmy trochę problemów, zdecydowanie za łatwo zdobywali punkty, szczególnie po zasłonach bez piłki. Największym mankamentem tego meczu jest to, że gubiliśmy się przy zasłonach i to jest klucz do porażki. Mimo wszystko cieszę się, że były fajne momenty, gdzie zespół pokazał hart ducha. Na końcu jest porażka i to jest najtrudniejsze”
– podsumował trener Tomasz Małek.
O przyczyny porażki w tym spotkaniu zapytaliśmy najskuteczniejszego gracza na tego dnia- Mateusza Ciborowskiego
Brak opanowania w ataku, chcieliśmy na siłę pchać i zdobywać te punkty. Mimo, że byliśmy w stanie szybką grą dogonić przeciwnika, który odjechał nam w końcówce. Idą do tego straty, brak sił w obronie”
Po meczu nasz reporter Szymon Ciszewski rozmawiał także z trenerem rywali – Krystianem Gładikowskim
Mecz był na pewno bardzo wyrównany. Od naszego ostatniego spotkania zespół z Olsztyna zmienił skład. Doszło paru nowych zawodników. Nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Na pewno nowy, wysoki zawodnik robi różnicę swoją fizycznością i tego się obawiałem. Pierwsza kwarta układała się pod nasze dyktando, narzuciliśmy im swój styl. Natomiast w drugiej kwarcie diametralnie się to zmieniło. W trzeciej kwarcie musieliśmy dołożyć więcej agresji, wyjść wyżej. Tak też się stało, to zadziałało i dzięki temu wywozimy z Olsztyna zwycięstwo”
– stwierdził trener Politechniki Gdańskiej
AZS UWM Olsztyn – Politechnika Gdańska 67:72 (14:17, 23:18, 9:19, 21:18)
AZS: Mateusz Ciborowski (26 pkt), Jarosław Andrusiewicz (15 pkt), Robert Malulu (10 pkt), Damian Małachowski (4 pkt), Grzegorz Getek (3 pkt), Łukasz Gajewski (3 pkt), Tomasz Stępień (2 pkt), Bartosz Szynkowski (2 pkt), Dariusz Dwórznik (2 pkt), Radosław Dymek.

Foto: Kacper Ostrowski / AZS UWM Olsztyn – sekcja koszykówki
Kolejne spotkanie AZS UWM Olsztyn rozegra 8 lutego. Na wyjeździe zmierzy się z Wilkami Ełk. W Kortowie to zespół z Olsztyna okazał się lepszy, odnosząc efektowne zwycięstwo 107:85.
RADIO UWM FM