Od października Warmia Energa Olsztyn jest niepokonana w I lidze piłki ręcznej. Drużyna Mateusza Antolaka wygrała w sobotę w Hali Urania 38:32 (19:16) z Aqua-Instal Jeziorakiem Iława i było to jej… jedenaste zwycięstwo z rzędu! I choć awansowała na pozycję lidera tabeli grupy A, należy jednak pamiętać, że główny rywal w walce o awans do Ligi Centralnej – KPR Żukowo – ma do rozegrania jeszcze… trzy zaległe spotkania. Szansy na pierwsze punkty w obecnym sezonie znów nie wykorzystał natomiast Szczypiorniak Olsztyn, który przed własna publicznością uległ 19:27 (9:14) Samborowi Tczew.

Foto: Łukasz Kozłowski
Sobotniemu starciu Warmii i Jezioraka przyglądał się niemal komplet publiczności. Do Hali Urania przyjechała spora grupa kibiców z Iławy. Od samego początku zarysowała się przewaga gospodarzy. Po kwadransie prowadzili 9:6. I choć rywale kilkukrotnie byli blisko wyrównania, później znów oddali pole olsztyńskiej drużynie, która na moment odskoczyła nawet na pięć bramek (17:12), a do przerwy zachowała bezpieczny dystans. Było 19:16.
W drugie połowie zawodnicy trenera Mateusza Antolaka znów zdominowali zespół z Iławy. Po dziesięciu minutach prowadzili już 27:19 i taka różnica utrzymała się do końca. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 38:32, a jego najskuteczniejszym zawodnikiem był Dawid Reichel – zdobywca dziewięciu bramek.
Odnieśliśmy dziś pewne, przekonujące zwycięstwo. Chcieliśmy się zrewanżować za porażkę z maja ubiegłego roku i to się udało. Dużo pracujemy nad mentalem i bardzo pomagają w tym zwycięstwa. Zawodnicy mają świadomość, że ważny jest każdy dzień, każdy trening i każdy mecz. Przed nami kolejne mecze, które także chcemy wygrać”
– mówił po meczu Mateusz Antolak.
Nikodem Banach rozmawiał także z Marcinem Malewskim. Posłuchajcie!
To był mecz walki, zaangażowania i super postawy z jednej i drugiej strony. Nam zabrakło skuteczności”
– ocenił Marcin Prorok, trener Jezioraka. Rozmawiał z nim Szymon Świniarski.
Warmia Energa – Aqua-Instal Jeziorak 38:32 (19:16)
Warmia: Cezary Kaczmarczyk (2), Dawid Urbanowicz – Dawid Reichel (9), Michał Safiejko (6), Filip Drobik (1), Filip Cemka (3), Michał Sikorski (6), Kacper Łapiński (4), Mikita Baranau (2), Konrad Kruszyński (2), Maksymilian Chyła (2), Jakub Ostrówka, Michał Derdzikowski, Piotr Dzido (1), Dawid Jankowski, Marcin Malewski.
Kolejny mecz domowy Warmia Energa Olsztyn rozegra… w Biskupcu. W sobotę 7 marca o 17:00 zmierzy się ze Spartą Oborniki.

Ostatni w tabeli grupy A I ligi piłki ręcznej Szczypiorniak Olsztyn nie wykorzystał jednej z ostatnich w tym sezonie szans na zdobycz punktową. Przegrał 19:27 (9:14) z Samborem Tczew. Ku zaskoczeniu kibiców trener Konstanty Targoński przez cały mecz nie skorzystał ze wsparcia doświadczonego Mirosława Ośki. Choć jego rywale w walce o miejsce w składzie razili nieskutecznością i nieporadnością na parkiecie.
Mirek miał w tym tygodniu słabszą formę. Jest wolniejszym zawodnikiem, a my potrzebowaliśmy grać szybko. Stąd taka decyzja”
– tłumaczył swój wybór Konstanty Targoński. A jak ocenił grę swojej drużyny?
Byliśmy przygotowani na przeciwnika, natomiast mentalnie chyba jeszcze żeśmy nie dorośli do tego, żeby walczyć jak równy z równym. Zawiodła nas przede wszystkim skuteczność. To główna przyczyna porażki.”
Nasza reporterka Magdalena Podsiadłowicz rozmawiała także z jednym z zawodników Szczypiorniaka – Bartoszem Idzikowskim.
Spodziewałem się trochę mocniejszego grania… Rywale walczyli i widać było, że chcieli wygrać. Natomiast ich umiejętności sportowe są… takie jakie są. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Życzę Szczypiorniakowi jak najlepiej, natomiast możliwości tego zespołu są takie, jak widać w tabeli – zero punktów…”
– ocenił postawę rywali Igor Stankiewicz, trener Sambora Tczew.
W niedzielę 8 marca Szczypiorniak Olsztyn w małej arenie Hali Urania zmierzy się z SMS-em ZPRP Kwidzyn. Początek tego meczu o 19:30.
RADIO UWM FM