Za WKC Team Stych mają za sobą świetny rok. Drużyna reprezentująca Polskę zadebiutowała na ME i MŚ, czy wystąpiła w kwalifikacjach olimpijskich. W Łodzi natomiast obronili tytuł mistrzów Polski. Przed początkiem nowego sezonu zdecydowali się na zmianę trenera. O szczegółach tej zmiany, a także o celach na zbliżające się miesiące opowiedział w naszym studiu członek drużyny pochodzący z Olsztyna Krzysztof Domin.

Foto: FB/World Curling
Sezon 2025/2026 zawodnicy WKC Team Stych zakończyli dwiema dużymi imprezami. Najpierw rywalizowali w mistrzostwach Polski, gdzie pomimo jednej porażki w fazie grupowej udało im się obronić tytuł, tym samym zyskali prawo reprezentowani Polski na arenie międzynarodowej. Następnie udali się do Ogden w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywały się mistrzostwa świata. Z bilansem 2 wygranych i 10 przegranych zajęli 12. miejsce, co pozwoliło wywalczyć kwalifikację na kolejną edycję.
Patrząc na typowania byliśmy najniżej rozstawioną drużyną, tak że to, że pokonaliśmy Norwegów i Niemców to naprawdę fajne wyniki. Byliśmy blisko wygrania jeszcze z Koreą czy Chinami. Może ten bilans nie wygląda imponująco, ale był to nasz pierwszy występ na mistrzostwach świata i naszym celem było utrzymanie się w pierwszej dwunastce, to zrealizowaliśmy go w 100%”
– stwierdził Krzysztof Domin.
W przerwie między sezonami drużyna postanowiła zmienić trenera. Na stanowisku szkoleniowca Czecha Jakuba Baresa zastąpił Kanadyjczyk Wade Scoffin. Po tej zmianie na zawodnicy rywalizowali już w pierwszych zawodach w Tallinie, w których rywalizację zakończyli na ćwierćfinale.
Forma jest bardzo mieszana, świetne zagrania przeplatają się ze słabymi. Jadąc do Tallina mieliśmy wyznaczone cele związane bardziej z poprawą zachowania na lodzie, zagrań czy komunikacji. To było dla nas ważniejsze niż wynik końcowy. Fajnie, że awansowaliśmy do ćwierćfinału w gronie 18. startujących drużyn”.
W dniach 27 października – 1 listopada w Ostrawie odbędą się mistrzostwa Europy mężczyzn, które jak sam wskazuje zawodnik nie są w tym sezonie imprezą docelową:
Naszą imprezą docelową w tym sezonie są mistrzostwa świata, a nie kontynentu. Oczywiście wynik na nich będzie bardzo ważny, ale są one traktowane jako element przygotowań do MŚ. Światowa federacja przeprowadziła reformę w tym roku i z mistrzostw Europy nie da się spaść, bo będą teraz rozgrywane jako jedna dywizja”.
Z Krzysztofem Dominem rozmawiał Szymon Świniarski:
Mistrzostwa Świata w curlingu mężczyzn w tym sezonie zaplanowane są w dniach 26 marca – 4 kwietnia. Odbędą się one w Saint John w Kanadzie.
RADIO UWM FM