Pacjenci pediatryczni, z urazami, zawałem serca czy po wypadku komunikacyjnym – to m.in. o nich musieli zadbać przyszli lekarze i ratownicy uczestniczący w IX Lokalnych Zawodach Symulacji Medycznej „OlSim”. Podobnie jak w ubiegłym roku, połączone były z warsztatami praktycznymi dla studentów.

Centrum Symulacji Medycznej UWM 25 marca już po raz dziewiąty stało się areną zmagań studentów Collegium Medicum UWM z trudnymi przypadkami medycznymi. Ideą Lokalnych Zawodów Symulacji Medycznej „OlSim” jest zapewnienie studentom przestrzeni do tego, aby mogli trenować współpracę w zespole w trakcie sytuacji, które mogą im się przydarzyć w życiu zawodowym. To też sprawdzian ich umiejętności i wiedzy.
W zawodach wzięło udział sześć pięcioosobowych drużyn złożonych ze studentów kierunków: lekarskiego oraz ratownictwa medycznego, a pozorantami byli studenci ze Studenckiego Koła Naukowego Ratownictwa Medycznego”
– podsumowała dr inż. Ewa Kowalska, zastępczyni kierownika Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej UWM. Każda z drużyn musiała zmierzyć się z sześcioma zadaniami, które przygotowali pracownicy Wydziału Lekarskiego i Szkoły Zdrowia Publicznego. Jedna z konkurencji była zorganizowana we współpracy z Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie. Inną przygotowała doktor z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Byli to np. pacjenci urazowi po upadku z drabiny czy wypadku motocyklowym. Mieliśmy też przypadek pacjenta, który trafia na SOR z podejrzeniem zawału serca, a także rodzinę, która uległa zaczadzeniu w mieszkaniu.”
Posłuchajcie rozmowy Oliwii Fojtuch!
Lokalne Zawody Symulacji Medycznej skierowane są do studentów wszystkich kierunków kształcenia, które oferuje Collegium Medicum UWM, ale jednak najchętniej zgłaszają się przyszli ratownicy medyczni i lekarze. Wymogiem jest jednak to, aby w każdym zespole znajdował się przynajmniej jeden lekarz.
Chcieliśmy sprawdzić swoje umiejętności, bo w tym roku trochę brakowało nam ćwiczeń. Mamy nadzieję, że nabierzemy więcej doświadczenia i jeszcze lepiej przygotujemy się do zawodów za rok”
– mówił w trakcie zawodów Bartłomiej Polakowski, student II roku ratownictwa medycznego i kierownik drużyny.
Początek był trudny, bo trafiliśmy na sześciomiesięczne dziecko, a jesteśmy jeszcze przed pediatrią. Poza tym dopiero się poznajemy i zgrywamy jako drużyna, co też ma ogromne znaczenie w przypadku zawodów. Nie stresujemy się za bardzo, bo nie traktujemy tego, jak wyścig szczurów, tylko dobrą zabawę”
– podkreśliła koleżanka z zespołu Bartłomieja, Patrycja Maciejewska, również studentka II roku ratownictwa medycznego.

Młody, wesoły, dynamiczny i rozwijający się zespół – tak swoją drużynę określił Marcin Izmer, student IV roku kierunku lekarskiego, kończąc zadanie z pacjentem, u którego podejrzewano zawał.
Całkiem dobrze nam poszło. Musieliśmy ustabilizować pacjenta i przekazać go dalej. Czy się nam udało? Nie wiemy, ale jesteśmy dobrej myśli. Jeśli chodzi o stres, to największy był przy pierwszych scenkach, teraz jest już lepiej”
– zaznaczył kierownik zespołu, który interesuje się medycyną ratunkową i ortopedią. Jego koleżanka z drużyny – Julia Joniak z V roku kierunku lekarskiego – dodała, że w zawodach startuje pierwszy raz, ale jest członkinią Studenckiego Koła Naukowego Ratownictwa Medycznego.
Prężnie działamy, rozwijamy się i mam nadzieję, że będziemy dobrymi lekarzami. Z każdą stacją jest coraz lepiej i czujemy się pewniej. Najtrudniejszy przypadek, który nam się do tej pory trafił, to dwie osoby poszkodowane – kobieta i dziecko. Musieliśmy się podzielić i wykazać dużą wiedzą.”

W tym roku wielu studentów po raz pierwszy podeszło do zawodów. Motywowała ich przede wszystkim chęć doskonalenia umiejętności i powtórzenie tego, czego nauczyli się na studiach.
Chcieliśmy się sprawdzić. Czeka nas w czerwcu egzamin, więc to dobre powtórzenie naszych umiejętności, które nabieraliśmy przez ostatnie trzy lata”
– mówiła Natalia Chmielewska, kierowniczka jednej z drużyn i dodała, że biorą udział w zawodach pierwszy raz.
Jesteśmy już po czterech stacjach, przed nami jeszcze dwie i jesteśmy ciekawi, co tym razem nas czeka. Do tej pory mieliśmy chyba największy problem z ostatnim przypadkiem. Był to pacjent po postrzale, który przyjechał na SOR w miarę stabilnym stanie, ale nagle stał się niewydolny hemodynamicznie [termin medyczny określający stan krytyczny, w którym układ krążenia nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego przepływu krwi oraz dostarczenia tlenu do narządów i tkanek – przyp. red.]. Podjęliśmy próbę zaintubowania pacjenta, musieliśmy w międzyczasie też go znieczulić. Był lekki harmider, ale staraliśmy się to opanować i rozdzielić odpowiednio zadania. Chyba daliśmy radę.”
Nie chyba, ale na pewno, bo to właśnie drużyna w składzie: Natalia Chmielewska, Kamil Kulmaczewski, Kacper Chroł, Krzysztof Sikora (wszyscy z III roku ratownictwa medycznego) oraz Anna Kłek (IV rok kierunku lekarskiego) wygrała IX Lokalne Zawody Symulacji Medycznej „OLSim”.
Nie stresujemy się. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i emocje odstawiamy na bok. Nie przejmujemy się, jeśli poszło coś nie tak i idziemy dalej. Później będziemy myśleć, co mogliśmy zrobić lepiej”
– zapewniała jeszcze w trakcie zawodów kierowniczka zwycięskiej drużyny.
Podobnie jak w ubiegłym roku, Lokalne Zawody Symulacji Medycznej połączone były z warsztatami. Zwycięzcy otrzymali nagrody zakupione z projektu RID „Wspólne zdrowie ludzi i zwierząt: od zrównoważonej produkcji żywności po nowatorskie terapie” oraz od sponsorów – Cezetel Olsztyn, Laerdal Polska. Ponadto będą reprezentować Uniwersytet Warmińsko-Mazurski podczas ogólnopolskich zawodów SimChallenge 2026, które odbędą się już 10 czerwca w Bydgoszczy.
Relację przygotowała Sylwia Zalewska z „Wiadomości Uniwersyteckich”.
RADIO UWM FM