Stomil Olsztyn wygrał na wyjeździe 4-2 (2-1) z Sokołem Ostróda i na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu 2025/2026 wciąż jest liderem Superscore IV ligi. Nie może jednak pozwolić sobie na wpadkę w najbliższym miesiącu, bo duże szanse na awans mają także Polonia Lidzbark Warmiński i Concordia Elbląg.

Foto: Łukasz Kozłowski
Trener Michał Kraszewski po zwycięstwie 5-0 z Mazurem Ełk nie eksperymentował ze składem. Postawił na identyczną jedenastkę do tej, która rozpoczęła domowy mecz przy Piłsudskiego. Kontuzje nadal leczą m.in. Karol Żwir, Jakub Krztoń i Patryk Czarnota. Pierwszy raz w rundzie wiosennej do dyspozycji szkoleniowca był natomiast Kacper Sionkowski. Znalazł się w szerokiej kadrze na wyjazd do Ostródy, ale zasiadł na ławce.
Olsztynianie objęli prowadzenie już w szóstej minucie. Po indywidualnej akcji Filipa Wójcika zakończonej strzałem obronionym przez siedemnastoletniego Jana Licznerskiego, do piłki dopadł najskuteczniejszy snajper ligi – Szymon Masiak. Z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do bramki. Po kolejnych trzech minutach było już 2-0 a na listę strzelców wpisał się Przemysław Klugier. Bramkę na 2-1 strzelił natomiast chwilę później Kotaro Imaiida. Po akcji prawą stroną boiska uderzeniem w długi róg pokonał Michała Leszczyńskiego. Jeszcze przed przerwą okazję do podwyższenia wyniku mieli Shōtō Unno i Filip Wójcik (który z rzutu wolnego trafił w słupek).
W drugiej połowie bardzo aktywny był Mateusz Pajdak. Nie wykorzystał dwóch dogodnych okazji, ale w końcu w 70. minucie podwyższył na 3-1. Emocji nie brakowało także w samej końcówce. W 90. minucie gospodarzom udało się zdobyć bramkę kontaktową. Ponownie na listę strzelców wpisał się Imaiida. W doliczonym czasie gry na boisku po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją pojawił się Kacper Sionkowski. Był to udany powrót, bo… w ostatniej akcji meczu ustalił wynik spotkania na 4-2.
To było bardzo ciężkie spotkanie. Rozpoczęło się dla nas fantastycznie. Natomiast Sokół się nie poddał i szybko złapał kontakt po bardzo ładnej bramce Kotaro. Wiedzieliśmy, że jest to groźny zawodnik i dzisiaj to potwierdził. W drugiej połowie troszeczkę zmieniliśmy sposób grania. Liczyliśmy na to, że zamkniemy ten mecz szybciej, natomiast w końcówce zrobiło się 3-2. Co bardzo cieszy wracający po długiej kontuzji Kacper Sionkowski strzelił na 4-2″
– podsumował trener Stomilu, Michał Kraszewski.
Sokół Ostróda – Stomil Olsztyn 2-4 (1-2)
Szymon Masiak 6′, Przemysław Klugier 9′, Mateusz Pajdak 70′, Kacper Sionkowski 90′ – Kotaro Imaiida 15′, 90′
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Wiktor Kulesza, Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca (90′ Kacper Sionkowski) – Mateusz Pajdak, Przemysław Klugier, Stanisław Hrebeń (90′ Maciej Kopeć), Filip Wójcik (78′ Dawid Pietkiewicz) – Shōtō Unno (46′ Riku Iwamoto), Szymon Masiak.
Kolejne spotkanie Stomil Olsztyn rozegra w sobotę 23 maja. O 16:00 na własnym boisku zmierzy się z Granicą Kętrzyn. Później „Dumę Warmii” czekają jeszcze mecze z Polonią Lidzbark Warmiński, Pisą Barczewo i Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. „Biało-niebiescy” są liderem IV ligi, ale mają tyle samo punków, co druga w tabeli Polonia. Szansę na awans ma także Concordia Elbląg, która w niedzielę zmierzy się z Mamrami Giżycko.
RADIO UWM FM