Tymoteusz Abramowski ma za sobą dwie kolejne rundy cyklu WRC3. W Estonii wywalczył pierwsze miejsce, a w Finlandii dołożył do tego najniższy stopień podium. Dwa starty, dwa miejsca w ścisłej czołówce przełożyły się na kolejne ważne punkty w walce w mistrzostwach świata.

Tymoteusz Abramowski rozpoczął drugą część sezonu Rajdowych Mistrzostw Świata. Jak zapowiadał w ostatniej rozmowie, miał być to dla niego moment, w którym zacznie odrabiać straty. Pierwszym przystankiem był rajd Delfi Rally Estonia. Olsztyński kierowca doskonale zna tamtejsze tereny, ponieważ właśnie w Estonii stawiał pierwsze kroki w swojej rajdowej karierze. Od początku celował więc w zwycięstwo i ostatecznie zrealizował swój plan.
Estonia to jest mój teren i mój region, na którym uczyłem się jeździć i poznawałem teorię opisu. Nie nazwałbym tego prostą wygraną, bo rywale też tam byli i jechali równie szybko, ale odpadli na wczesnym etapie. Trochę czekaliśmy na to zwycięstwo i myślę, że ono nie dało aż tyle satysfakcji i szczęścia, ponieważ od razu po mecie przygotowywałem się do rajdu Finlandii, więc nie miałem nawet kiedy świętować z zespołem”
– zdradził Abramowski
Młody kierowca prowadził w swojej stawce od trzeciego odcinka. Jak przyznaje, doświadczenie z ubiegłego roku, kiedy z powodu awarii samochodu nie ukończył tego rajdu, dało mu wiele, szczególnie pod względem mentalnym. Tym razem, gdy rywale zaczęli tracić do niego dystans, postawił na spokojniejszą i mniej agresywną jazdę. Najważniejsze było dowiezienie wyniku do mety i odniesienie pierwszego zwycięstwa w cyklu WRC3.

Źródło: www.wrc.com
Po zwycięstwie w Rajdzie Estonii Abramowski nie miał zbyt wiele czasu na odpoczynek. Niemal od razu rozpoczął przygotowania do kolejnego startu – Rajdu Finlandii. Debiutujący w tych zawodach duet Abramowski-Wróbel zakończył rywalizację na 3. miejscu w klasie WRC3. Polacy bardzo dobrze rozpoczęli rajd. Od pierwszych odcinków prezentowali wysokie tempo, wygrywali próby i przez pewien czas prowadzili nawet w swojej klasie. Na drodze do drugiego zwycięstwa z rzędu stanęły jednak problemy z samochodem.
Podczas jednego zakrętu po prostu rozsypało się łożysko. Wypadło z mocowania, przez co między innymi hamulec się uszkodził, bo po czasie jak tarcza miała luz, to po prostu się połamała i wypadła, więc nie mieliśmy lewego przedniego hamulca, ale to nie był największy problem. Największą przeszkodą było to, że koło było luźne. To było dla nas niebezpieczne. W prawych zakrętach, gdzie zapieraliśmy się na lewym przednim kole jechaliśmy normalnie, ale na lewych zakrętach musieliśmy bardzo uważać, bo w każdym momencie półoś mogła wypaść razem z kołem. To pokrzyżowało nam plany”
Abramowski wykazał się ogromną determinacją i odrobił blisko 40 sekund straty do prowadzących. Nie wystarczyło to jednak, aby sięgnąć po zwycięstwo. Po niesamowitej pogoni musiał uznać wyższość rywali. Do pierwszego miejsca zabrakło mu zaledwie czterech sekund, natomiast do drugiego, zajmowanego przez Matteo Fontantę, tylko jednej sekundy. Biorąc pod uwagę problemy, z którymi duet Abramowski-Wróbel musiał zmagać się podczas rajdu, najniższy stopień podium jest dla młodego kierowcy dobrym wynikiem.
Było bardzo blisko tego, żebyśmy nie dojechali do serwisu i nie ukończyli rajdu. Ostatecznie jednak nie myśli się o tym, że ukończyło się rajd, i nie czerpie się z tego radości. Bardziej myśli się o tym, że jest się na trzeciej pozycji, a do drugiej i pierwszej jest naprawdę bardzo blisko”
– podkreślił Tymoteusz Abramowski.
Był to piąty start polskiego duetu w debiutanckim sezonie Rajdowych Mistrzostw Świata. Abramowski i Wróbel po raz piąty stanęli na podium. Najbardziej cieszyć może jednak nie tylko regularność, ale również szybkość polskiego zespołu, który z każdym kolejnym startem pokazuje, że wciąż robi postępy i rozwija swoje możliwości.
Tymoteusz Abramowski zajmuje obecnie ex aequo drugie miejsce w klasyfikacji WRC3, które dzieli z Hiszpanem Gilem Membrado. Do liderującego Matteo Fontany traci 26 punktów. Szansą na odrobienie strat będzie Rajd Sardynii, który odbędzie się już w październiku. Olsztyński kierowca będzie musiał powalczyć tam o zwycięstwo, jednak jego szanse na odrobienie całej straty zależeć będą również od wyniku Włocha.
Matematycznie jest to możliwe. Wszystko zależy od siódmego startu Matteo Fontany. On pokaże nam jakie mamy szansę i czy je mamy, więc czekamy na jego zgłoszenie na któryś rajd. Musimy wygrać dwa kolejne rajdy. Wszystko jest otwarte i dalej walczymy o mistrzostwo”
– zaznaczył Abramowski.
Całej rozmowy Szymona Ciszewskiego z Tymoteuszem Abramowskim, w której omówili dwa ostatnie starty możecie wysłuchać poniżej!
| Miejsce | Kierowca | Kraj | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1. | Matteo Fontana | 🇮🇹 Włochy | 117 |
| 2. | Gil Membrado | 🇪🇸 Hiszpania | 91 |
| 3. | Tymek Abramowski | 🇵🇱 Polska | 91 |
RADIO UWM FM