W połowie sierpnia dwie załogi Akademickiego Klubu Żeglarskiego „Szkwał” wystartowały w 25. Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w klasie DZ – łodzi wiosłowo-żaglowej. Trasa prowadziła przez jeziora Kisajno, Kirsajty, Święcajty, Mamry i Sztynorckie, a łącznie do pokonania było 110 km w 24 godziny. Wśród 26 załóg z Polski, Niemiec i Łotwy świetnie spisały się składy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W klasie DZ Open pierwsza na mecie zameldowała się załoga „Rekin”, a w klasie DZ Tradycyjna jako pierwsza – grupa „Komodor”, powtarzając sukces z poprzedniego roku.

Akademicki Klub Żeglarski „Szkwał” startuje w regatach i organizuje rejsy po Wielkich Jeziorach Mazurskich. Specjalizuje się w łodziach klasy DZ, na których wielokrotnie sięgał po tytuły mistrza polski. Na jeziorze Krzywym w Olsztynie często można spotkać „Komodora” czy „Rekina” pod pełnymi żaglami, które stanowią ozdobę tego akwenu.
Działamy podobnie jak większość jachtklubów i klubów żeglarskich w Polsce, czyli sezon polega na pływaniu i zwiedzaniu jezior czy naszych krain, a zima bardziej na naprawie sprzętu i na konserwacji. Jest to bardzo duża i mozolna praca, bo trzeba poświęcać swój wolny czas na to, żeby wyjść do hangaru i to naprawiać. Podczas naszego sezonu, który zaczyna się w maju, a kończy w listopadzie, jesteśmy w stanie pływać na kilku regatach i mamy swoje rejsy”

W dniach 15-16 sierpnia odbyły się w 25. Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w klasie DZ. Załoga łodzi „Komodor”, płynąca w 9-osobowym składzie, pokonała wyznaczoną trasę 110 km w czasie 17,5 godziny, wyprzedzając drugą na mecie grupę o ponad 2 godziny i powtarzając mistrzowski sukces z poprzedniego roku. Kluczem do sukcesu było nie tylko dobre przygotowanie sprzętowe, ale przede wszystkim zgranie drużyny. Najtrudniejszym etapem rywalizacji okazał się nocny odcinek w stronę Sztynortu. Nad ranem, gdy wiatr malał, a zmęczenie dawało się we znaki, żeglarze musieli chwycić za wiosła, by utrzymać pozycję lidera i dowieźć przewagę do mety.
Są to wyjątkowe regaty, ponieważ polegają one na 24-godzinnym wyścigu. Dużo osób mówi, że to najtrudniejsza formuła w naszym kraju. My skończyliśmy trochę szybciej, po 17,5 godzinach ciągłego płynięcia. W tym czasie nie schodzi się na ląd. Wszystkie naprawy jachtu, jedzenie, higienę trzeba odbyć podczas ścigania się”
– podsumował członek „Szkwału”.

Agenda Akademickiego Centrum Kultury UWM nie zwalnia tempa. Planuje w przyszłości m.in. zorganizowanie własnych akademickich regat np. na jeziorze Ukiel, które promowałyby klasę DZ wśród studentów. Oprócz tego klub jest otwarty na nowych członków. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
Z Szymonem Siechodnikiem rozmawiał Paweł Obrycki.

RADIO UWM FM