Current track

Title

Artist

Naukowcy i praktycy rozmawiali na UWM o przyszłości rybactwa

2026-09-18

Czy za 25 lat ryby nadal będą ważnym źródłem żywności, a rybactwo istotną częścią gospodarki i ochrony środowiska? Naukowcy i przedstawiciele branży rybackiej spotkali się na UWM, aby rozmawiać o przyszłości sektora, nowych technologiach i kompetencjach potrzebnych specjalistom. Okazją do dyskusji było także 75-lecie kształcenia rybackiego w Olsztynie.

Konferencja „Rybactwo śródlądowe we współczesnym świecie. 1951 → 2026 → 2051” odbyła się 17 września na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt UWM. Jej organizatorem była Katedra Ichtiologii i Akwakultury UWM. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele nauki, branży rybackiej oraz otoczenia społeczno-gospodarczego.

75 lat tradycji i zmieniające się rybactwo

Historia kształcenia rybackiego w Olsztynie sięga 1951 r. Jak podkreśliła podczas konferencji prof. Dorota Fopp-Bayat, kierownik Katedry Ichtiologii i Akwakultury UWM, przez 75 lat kształcenie ichtiologów nieprzerwanie towarzyszyło rozwojowi olsztyńskiego ośrodka akademickiego. W tym czasie zmieniały się struktury uczelni, nazwy wydziałów i przede wszystkim samo rybactwo. Kształcenie, które wcześniej było związane m.in. z wydziałami zajmującymi się naukami o środowisku, obecnie prowadzone jest na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt. Jest to związane ze zmianami w systemie szkolnictwa wyższego i wyodrębnieniem dyscypliny naukowej zootechnika i rybactwo.

Przez ten długi czas przechodziliśmy przez bardzo burzliwy okres transformacji. Było to związane z nowymi technologiami, które w ciągu wielu lat postępowały, oraz z nowoczesnymi badaniami naukowymi”

– zaznaczyła kierowniczka katedry, dodając, że mimo zmieniających się warunków nie zmieniło się zapotrzebowanie na specjalistów posiadających wiedzę dotyczącą organizmów wodnych, akwakultury i gospodarki rybackiej.

Rybactwo potrzebuje specjalistów

Obecnie na UWM kształcenie w tym obszarze obejmuje m.in. studia pierwszego stopnia na kierunku ichtiologia i akwakultura oraz studia drugiego stopnia na kierunku biogospodarka rybacka. Absolwenci tych kierunków mają szerokie możliwości rozwoju zawodowego.

Mogą znaleźć zatrudnienie w gospodarstwach rybackich i gospodarstwach akwakultury, jednostkach samorządowych, przetwórstwie organizmów wodnych, a także kontynuować karierę naukową”

– wymieniała prof. Dorota Fopp-Bayat. Badaczka z WBZ zaznaczyła też, że zainteresowanie studiami rybackimi na UWM w ostatnich latach wyraźnie wzrosło.

W poprzednim roku na kierunek ichtiologia i akwakultura przyjęliśmy 26 osób, podczas gdy wcześniej liczba kandydatów często nie przekraczała dziesięciu. Tegoroczna rekrutacja również przyniosła wzrost zainteresowania”.

 

 

 

W popularyzacji kierunków pomaga program edukacyjno-promocyjny EduFish, który został wyróżniony na poziomie europejskim i włączony do sieci wzorcowych projektów unijnych FAMENET. To wyjątkowe wyróżnienie, gdyż w bazie FAMENET znajduje się tylko 155 projektów z całej Unii Europejskiej.

Ryby ważne dla bezpieczeństwa żywnościowego

O znaczeniu ryb jako źródła żywności mówiła dr hab. Agata Cejko z Instytutu Rybactwa Śródlądowego – Państwowego Instytutu Badawczego w Olsztynie. Prelegentka podkreśliła, że są one istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego, a akwakultura może być ważnym elementem zrównoważonej produkcji żywności.

Ryby to żywność funkcjonalna, a hodowla ryb w akwakulturze jest bezpieczna dla środowiska”

– podkreślała dr hab. Agata Cejko i zwracała uwagę m.in. na korzystne parametry produkcji ryb w porównaniu z produkcją zwierząt stałocieplnych, takie jak wykorzystanie paszy, zasobów wodnych czy ślad środowiskowy.

Ważna jest również wartość odżywcza ryb, w tym jakość tłuszczu, strawność białka oraz zawartość cennych kwasów tłuszczowych i aminokwasów”.

Mimo to w Polsce spożycie ryb pozostaje niższe niż w wielu innych krajach, np. Francji, Norwegii czy krajach azjatyckich.

Wynika to często z kultury, w jakiej żyjemy. Spożycie jest często sezonowe i okresowe. Wybieramy częściej ryby poławiane z morza i oceanów, natomiast mamy też ryby w naszych wodach śródlądowych, w wodach słodkowodnych”

– wyjaśniała, dodając, że większe zainteresowanie lokalnymi produktami rybnymi wpisuje się w ideę skracania łańcuchów dostaw i korzystania z zasobów znajdujących się w pobliżu miejsca zamieszkania.

Jest to również zgodne z koncepcją One Health – Jedno Zdrowie, łączącą zdrowie człowieka, zwierząt i środowiska.

 

 

Rybactwo sektorem przyszłości

O przyszłości rybactwa śródlądowego mówił dr hab. Jarosław Król, dyrektor Instytutu Rybactwa Śródlądowego – Państwowego Instytutu Badawczego w Olsztynie. Jak zaznaczył w rozmowie z „Wiadomościami Uniwersyteckimi”, pytanie postawione w tytule wystąpienia – „Rybactwo śródlądowe w XXI wieku. Tradycja czy sektor przyszłości?” – było nieco prowokacyjnie. W jego ocenie współczesne rybactwo należy postrzegać szerzej niż tylko jako sektor zajmujący się produkcją ryb.

Ryby to nie tylko produkcja żywności, ale także wiele organizacji, wiele działalności związanej ze środowiskiem i wodą. Ryby skupiają i oddziałują na wiele rodzajów działalności gospodarczej, a także funkcjonowanie państwa”

– wyjaśniał dr hab. Jarosław Król, wskazując na związek rybactwa z bezpieczeństwem żywnościowym oraz bezpieczeństwem ekohydrologicznym.

To one tak naprawdę mogą nam powiedzieć, jak dany ekosystem funkcjonuje”.

 

 

Kto będzie hodował ryby w 2051 roku?

Perspektywa roku 2051 była jednym z symbolicznych punktów konferencji. O kompetencjach przyszłych specjalistów zajmujących się akwakulturą mówiła dr inż. Anna Wiśniewska z Katedry Ichtiologii i Akwakultury WBZ UWM. Kto zatem będzie hodował ryby za 25 lat?

Jest to pytanie, na które dopiero zaczynamy szukać odpowiedzi. Zdajemy sobie sprawę natomiast z tego, że zakres kompetencji potrzebnych w zawodzie będzie się rozszerzał. Na pewno dojdzie większy udział różnego rodzaju technik informatycznych i technik związanych ze sztuczną inteligencją. Wiemy też na pewno, że nikt nie zastąpi człowieka

– zaznacza dr inż. Anna Wiśniewska i dodaje, że specjalista przyszłości będzie musiał łączyć wiedzę biologiczną i środowiskową z kompetencjami z zakresu nowych technologii, prawa, gospodarki wodnej, ekonomii, marketingu i zarządzania.

Uczelnia stara się reagować na zmiany zachodzące w branży, m.in. poprzez rozwijanie oferty zajęć do wyboru oraz współpracę z organizacjami i przedstawicielami sektora rybackiego.

Wsłuchujemy się w głosy naszego otoczenia społeczno-gospodarczego. Mamy możliwość szybkiej reakcji, mamy możliwość wsłuchania się w ich problemy

– podkreśla wykładowczyni.

 

 

Od doświadczenia do przyszłości

75-lecie kształcenia rybackiego w Olsztynie stało się okazją do przypomnienia dorobku kolejnych pokoleń naukowców i absolwentów, ale także do rozmowy o tym, jakie miejsce rybactwo śródlądowe może zajmować w kolejnych dekadach. Wspólnym mianownikiem wypowiedzi uczestników konferencji była potrzeba łączenia wiedzy, praktyki i nowych technologii. Przyszłość sektora będzie zależała nie tylko od rozwoju akwakultury i badań naukowych, ale również od umiejętności odpowiedzialnego gospodarowania zasobami wodnymi, ochrony ekosystemów oraz kształcenia specjalistów odpowiadających na zmieniające się potrzeby gospodarki i środowiska.

Relację przygotowała Sylwia Zalewska z „Wiadomości Uniwersyteckich”.

Konferencję dofinansowano ze środków Ministra Nauki w ramach programu „Regionalna Inicjatywa Doskonałości”.


Current track

Title

Artist