Current track

Title

Artist

Naki urywa punkty wiceliderowi. Popis Stomilu przy Piłsudskiego

2026-09-20

Naki Olsztyn kontynuuje dobrą passę na wyjazdach, przywożąc punkt z Kętrzyna po remisie 1:1 (1:0) z Granicą. Z kolei Stomil Olsztyn odniósł ósme zwycięstwo w sezonie, efektownie pokonując Pisę Barczewo 6:1 (2:1). Już w najbliższą sobotę oba olsztyńskie zespoły staną naprzeciw siebie w bezpośrednim starciu!

 

Foto: Roman i Adrian Kaliniczenko / Granica Kętrzyn

Sztab szkoleniowy Naki Olsztyn miał sporo dylematów przy ustalaniu składu na piątkowe spotkanie z Granicą Kętrzyn. Kilku zawodników zmagało się z problemami zdrowotnymi po wtorkowym meczu pucharowym. Od pierwszej minuty na boisku zabrakło również ligowego króla strzelców, Pawła Tomkiewicza, który pojawił się na murawie dopiero w 63. minucie.

Początek spotkania przyniósł piłkarzom Naki sporo pecha. Tuż po rozpoczęciu meczu olsztynianie wycofali piłkę do defensywy, jednak przy jednym z podań futbolówka zatrzymała się w zalegającej na murawie wodzie. Do piłki dopadł Sergey Gurov, który już w 10. minucie wykorzystał sytuację i otworzył wynik spotkania. Problemy Naki nie kończyły się jednak na stracie bramki. W 28. minucie boisko musiał opuścić kapitan zespołu, Sebastian Krzywicki. Najprawdopodobniej doznał stłuczenia mięśnia czworogłowego uda.

Po przerwie beniaminek zmienił taktykę i ambitnie ruszył do walki z ówczesnym wiceliderem ligi. Determinacja Naki przyniosła efekt w końcówce spotkania. Po indywidualnym rajdzie Fabiana Wależaka goście doprowadzili do wyrównania. Były wychowanek Granicy Kętrzyn zapewnił tym samym swojemu zespołowi drugi punkt zdobyty na wyjeździe.

Cieszy nas ten wynik, ale jeszcze bardziej cieszy nas postawa całego zespołu, pomimo tego, że mecz ułożył nam się fatalnie. W dziesiątej sekundzie straciliśmy bramkę w kuriozalnych okolicznościach. Chłopcy się nie podłamali. Pomysł, plan, który mieliśmy na mecz, zaczęliśmy konsekwentnie realizować i myślę, że Granica była zaskoczona naszą postawą”

– mówił po meczu trener Naki, Piotr Borysionek.

 

 

Naki Olsztyn: Paweł Brzozowski Fabian Wależak, Piotr Sobótka, Dawid Grablewski, Yusaku Shimakura Ignacy Różacki, Sebastian Krzywicki (28′ Oliwier Szymkiewicz (80′ Filip Wdowiak)) , Bartosz Rutkowski Dawid Maruszak (63′ Łukasz Michańczyk), Rafał Sudziński (63′ Paweł Tomkiewicz), Adrian Retkiewicz (58′ Krystian Oleszko).

Granica Kętrzyn – Naki Olsztyn 1-1 (1-0)
Sergey Gurov 1′ – Fabian Wależak 79′

Foto: Emil Marecki / stomilolsztyn.pl

W sobotę Stomil Olsztyn podejmował czwartą w tabeli Pisę Barczewo. Biało-niebiescy, mimo problemów w pierwszej połowie, po przerwie zdominowali rywali i ostatecznie rozbili ich aż 6:1. Tym samym sprawili miły prezent trenerowi Michałowi Kraszewskiemu, który w niedzielę świętował urodziny.

„Duma Warmii” po raz kolejny pokazała, że potrafi być niezwykle groźna już od pierwszych minut. Wynik spotkania został otwarty w 7. minucie przez Stanisłava Hrebenia. Pomocnik oddał strzał z pola karnego, a piłka po błędzie bramkarza Pisy znalazła drogę do siatki. Goście bardzo szybko odpowiedzieli na to trafienie. W 12. minucie dośrodkowanie na dalszym słupku zamykał były piłkarz Stomilu, Patryk Czarnota. Piłka zmierzała do bramki, jednak na posterunku znalazł się Piotr Łysiak, który ofiarnie wybił ją z linii bramkowej. Stomil ponownie wyszedł na prowadzenie w 33. minucie. W zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Riku Iwamoto, który z bliska skierował piłkę do siatki. Pisa w pierwszej połowie kilkukrotnie poważnie zagroziła jednak bramce gospodarzy. Szczególnie niebezpieczne były uderzenia z dystansu autorstwa Piotra Błędowskiego, z którymi skutecznie radził sobie Michał Leszczyński.

Po zmianie stron spotkanie miało już zupełnie inne oblicze. Goście, którzy w pierwszej połowie prezentowali się bardzo dobrze, wyraźnie spuścili z tonu. Stomil natomiast ruszył do zdecydowanego ataku. W 52. minucie prowadzenie biało-niebieskich podwyższył Szymon Masiak, który w 71. minucie dołożył swoje drugie trafienie tego dnia. Wcześniej doskonałą okazję na dublet zmarnował Iwamoto. Japończyk po efektownym indywidualnym rajdzie trafił jedynie w słupek. Sporo jakości w ofensywie wniósł również Jakub Banul. Skrzydłowy kilkukrotnie próbował zagrozić bramce Pisy, a w 82. minucie wywalczył rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił kapitan zespołu, Piotr Łysiak. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wynik ustalił Szymon Królak, który wykorzystał znakomite dośrodkowanie Oskara Bienendy. Dla młodego napastnika było to trzecie spotkanie z rzędu, w którym wpisał się na listę strzelców.

Zmierzyliśmy się dzisiaj z zespołem, który przed tym meczem zajmował czwarte miejsce w tabeli. Jak pokazały dotychczasowe spotkania był to zespół groźny. Stworzyli sporo szans, do przerwy ten mecz nie był taki łatwy, jak mógłby na to wskazywać końcowy rezultat. Zrobiliśmy to, co do nas należało. Kontrolowaliśmy spotkanie przez cały jego przebieg. Niski blok funkcjonował na dobrym poziomie, dzięki temu mogliśmy wyprowadzić kilka skutecznych kontr”

– podkreślił trener Kraszewski

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński Mateusz Pajdak (82′ Aleksander Wtulich), Piotr Jakubowski, Piotr Łysiak, Mateusz Jońca (60′ Oskar Bienenda) Filip Wójcik (46′ Jakub Banul), Borys Smolicz (60′ Marcin Fiedorowicz), Stanisłav Hrebeń, Przemysław Klugier (75′ Łukasz Makarski), Riku Iwamoto (82′ Shoto Unno) Szymon Masiak (75′ Szymon Królak).

Stomil Olsztyn – Pisa Barczewo 2-1 (6-1)
Stanisłav Hrebeń 7′, Riku Iwamoto 33′, Szymon Masiak 51′, 72′, Piotr Łysiak 83′, Szymon Królak 86′ – Patryk Czarnota 13′

W dziewiątej kolejce Superscore IV ligi będziemy świadkami pierwszych w historii derbów pomiędzy Stomilem, a Naki. Spotkanie odbędzie się w sobotę na boisku przy ul. Tuwima 22, a pierwszy gwizdek wybrzmi o 16:00.


Czytaj dalej

Current track

Title

Artist