W piątek 17 kwietnia odbędzie się premiera spektaklu „Kret/Mara” – nowego przedstawienia dyplomowego studentów Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka działającego przy Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Twórcy zapowiadają opowieść trudną i poruszającą, w której trauma, wyrzuty sumienia i doświadczenie katastrofy stają się punktem wyjścia do pytań o winę, pamięć i możliwość zadośćuczynienia.

Fot.: Kasia Pawelec
Spektakl powstał na podstawie tekstu Katarzyny Szaulińskiej. Reżyserka Karolina Kowalczyk podkreśla, że zainteresował ją przede wszystkim temat odpowiedzialności i jego niejednoznaczność. Choć początkowo przedstawienie miało być bardziej kameralne, w trakcie pracy nad nim rozrosło się o kolejne warstwy muzyczne, choreograficzne i wizualne.
Myślałam, że ten spektakl będzie skromniejszy i będzie mniejszym przedsięwzięciem, ale jak przyszłam na próby i zobaczyłam, że ta dziesiątka jest nie dość, że zdolna, to jeszcze pracowita, umie śpiewać i tańczyć, jest skupiona i bierze odpowiedzialność za swoją pracę, to nagle on nam zaczął rosnąć. Zaczęliśmy dokładać kolejne utwory, kolejne choreografie i ten świat zaczął się coraz mocniej wypełniać. Teraz mam poczucie, że stworzyliśmy konkretną propozycję opowieści o świecie po katastrofie i o odpowiedzialności za tę katastrofę”
– mówi Karolina Kowalczyk.
W centrum historii znajduje się Mara, a właściwie trzy Mary, bo główna bohaterka została podzielona na trzy aktorki, odpowiadające różnym etapom jej przemiany. Jedną z nich gra Ewa Świerczyna, która odpowiada za wątki związane z rodziną i przeszłością. Jak przyznaje, wejście w tę postać nie było łatwe, ale okazało się ważnym i satysfakcjonującym doświadczeniem:
Na początku byłam bardzo cięta na tę postać. Stwierdziłam, że ona jest zamknięta, że się oszukuje i że nie rozumiem, czemu wszystkich okłamuje. A potem zaczęliśmy ten dramat czytać i zgłębiać, i pomyślałam, że właśnie dlatego chcę ją zagrać – żeby ją zrozumieć. To pierwszy raz, kiedy gram postać tak bliską mi wiekiem i rozkminami, a jednocześnie tak odmienną w doświadczeniu. Nie było to ani proste, ani przyjemne, ale było wybitnie satysfakcjonujące”.

W spektaklu ważną rolę odgrywa także Kret, obecny zarówno jako metafora, jak i konkretny byt sceniczny. To figura wyrzutów sumienia, czegoś ukrytego, co z czasem wraca i domaga się konfrontacji. Aleksandra Lange, wcielająca się w rolę Odille, mówi o przedstawieniu jako o historii spotkania z własną traumą i własnym sumieniem:
Opowiadamy historię dosyć trudną i poruszamy różne wątki, które są traumatyczne. To jest historia o tym, jak to jest mierzyć się z traumą, jak to jest spotkać się ze swoim głosem sumienia face to face. Kret mieszka w brzuchu Mary i jest pewnego rodzaju metaforą wyrzutów sumienia. Później konfrontuje ją z tym, co wydarzyło się wcześniej w jej życiu. Ten spektakl przypomina też, że pewnych rzeczy nie można zamiatać pod dywan i że o pewnych sprawach trzeba mówić głośno”.
„Kret/Mara” ma być nie tylko opowieścią o jednostkowym doświadczeniu, ale też o mechanizmach wypierania, o strachu przed prawdą i o próbie życia po czymś, czego nie da się cofnąć. Premiera spektaklu odbędzie się w piątek 17 kwietnia na Scenie u Sewruka.
Posłuchajcie relacji Weroniki Cichoń!
RADIO UWM FM