W 5. kolejce IV ligi piłkarze Naki Olsztyn odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie. Zespół Andrzeja Nakielskiego i Piotra Borysionka pokonał na własnym boisku Mazura Ełk 1-0 (1-0). Powody do radości mają także kibice Stomilu Olsztyn. Biało-niebiescy pewnie rozprawili się z Polonią Pasłęk, wygrywając 4-0 (2-0).

Foto: Emil Marecki / stomil.olsztyn.pl
W piątek rozpoczęła się 5. kolejka Superscore IV ligi. Piłkarze Naki Olsztyn zmierzyli się tym razem z doświadczonym ligowym rywalem, Mazurem Ełk. Po wyrównanym spotkaniu gospodarze sięgnęli po pierwsze zwycięstwo w sezonie, a przy okazji przedłużyli imponującą serię meczów bez porażki na własnym boisku do 20. Spotkanie rozpoczęło się w stylu, do którego piłkarze Naki zdążyli już przyzwyczaić swoich kibiców – od szybkiego gola. W 6. minucie Konrad Kierstan zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka zmierzała wprost w kierunku bramki Maksa Smolińskiego, jednak golkiper Mazura popełnił błąd przy interwencji, który kosztował jego zespół utratę bramki. Po stracie gola goście ruszyli do ataku i zaczęli wywierać coraz większą presję na gospodarzach. Naki zostało zepchnięte do głębokiej defensywy, a Mazur konsekwentnie szukał okazji do doprowadzenia do wyrównania.
Druga połowa była dotychczas piętą achillesową Naki, ponieważ to właśnie po przerwie zespół często oddawał inicjatywę rywalom, którzy w końcówkach spotkań potrafili odrabiać straty. Tym razem gospodarze zdołali jednak utrzymać prowadzenie, a dużą zasługę miał w tym Paweł Brzozowski. Bramkarz Naki rozegrał kapitalne spotkanie i kilkukrotnie ratował swój zespół w trudnych sytuacjach, powstrzymując groźne ataki Mazura. Podopieczni Andrzeja Nakielskiego i Piotra Borysionka sami mieli kilka okazji, by przypieczętować zwycięstwo, jednak zabrakło skuteczności. Ostatecznie w drugiej połowie gole już nie padły, a olsztyńska drużyna sięgnęła po pierwsze trzy punkty w sezonie.
Brakowało nam jak tlenu tych punktów. Mazur był chyba najtrudniejszym przeciwnikiem z tych trzech rywali, którzy u nas byli. Ruszyliśmy dobrze, bramka na początku i pierwsza połowa była nienajgorsza. Druga była troszkę słabsza, ale byliśmy na to przygotowani. Tempo meczu było naprawdę wysokie, nie było tutaj kalkulowania, ale tak się gra z Naki. Dalej walczymy o utrzymanie”
– ocenił trener Nakielski.
Po meczu nasz reporter Szymon Ciszewski rozmawiał z Krystianem Oleszko z Naki Olsztyn.
Ciężko jest mentalnie wejść w tą drugą połowę, kiedy czujesz, że straciłeś w tych dwóch poprzednich meczach u siebie bramki w samej końcówce. Wychodzimy grać w piłkę, nie boimy się, idziemy mocno na rywala. Kosztuje nas to dużo sił, dlatego tak to wygląda potem, że padamy, ale to tylko tak wygląda, bo to też są nasze rzeczy taktyczne, które mamy do realizowania”
– przyznał Oleszko.
Wypowiedzi pomeczowej trenera Mazura Ełk możecie wysłuchać poniżej!
Naki Olsztyn – Mazur Ełk 1-0 (1-0)
Konrad Kierstan 6′
Naki Olsztyn: Paweł Brzozowski – Aleksander Czaplicki, Dawid Grablewski, Piotr Sobótka, Fabian Wależak – Sebastian Krzywicki (79′ Łukasz Michańczyk), Ignacy Różacki, Konrad Kierstan (60′ Bartosz Rutkowski) – Adrian Retkiewicz (60 Rafał Sudziński), Paweł Tomkiewicz, Krystian Oleszko (60′ Oliwier Szymkiewicz).

Foto: Łukasz Kozłowski / stomil.olsztyn.pl
W sobotę na wyjazdowe spotkanie do Pasłęka udali się piłkarze Stomilu Olsztyn. Podopieczni Michała Kraszewskiego nie zwalniają tempa w drodze po mistrzostwo i pewnie pokonali beniaminka 4:0. Polonia skapitulowała już w 16. minucie, kiedy świetnym instynktem strzeleckim popisał się Jakub Banul. Tuż przed przerwą Stomil podwyższył prowadzenie. Dobrze pod polem karnym zachował się Szymon Masiak, który znalazł drogę do bramki po raz drugi w tym sezonie. Przez większość spotkania olsztynianie spokojnie rozgrywali piłkę i kontrolowali przebieg meczu. Polonia próbowała bronić nisko i szukała swoich szans po odbiorach, jednak gospodarze nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce Stomilu.
Po zmianie stron tempo spotkania nieco spadło, a goście długo nie forsowali tempa. Na kolejne trafienie kibice musieli czekać do 80. minuty. Wówczas piłkę przed polem karnym przejął Mateusz Pajdak i pewnym strzałem pokonał bramkarza Polonii. Osiem minut później wynik ustalił Shōtō Unno, który wykorzystał podanie od Riku Iwamoto. Japoński duet przeprowadził skuteczną akcję, przypieczętowując kolejne zwycięstwo Stomilu.
To wcale nie było łatwe zwycięstwo. Musieliśmy się naprawdę namęczyć w pierwszej połowie, żeby te bramki zdobyć. Z upływem spotkania mieliśmy coraz więcej przestrzeni na boisku. Dorzuciliśmy kolejne dwie bramki i wygrywamy 4-0. Trzeba się cieszyć, bo wiadomo, że te oczekiwania rosną w miarę jedzenia, ale my też musimy chodzić po ziemi, być świadomymi, że nam tutaj się nic nie należy. Cały czas musimy ciężko pracować. Każdy mecz musimy wybiegać, wywalczyć i od tego musimy zaczynać i oczywiście dokładać jakość piłkarską”
– zaznaczył trener Kraszewski.
Polonia Pasłęk – Stomil Olsztyn 0-4 (0-2)
Jakub Banul 16′, Szymon Masiak 39′, Mateusz Pajdak 80′, Shōtō Unno 88′
Stomil Olsztyn: Wojciech Klewiado – Mateusz Pajdak, Piotr Łysiak, Piotr Jakubowski, Mateusz Jońca (85′ Wiktor Kulesza) – Filip Wójcik (74′ Łukasz Makarski), Przemysław Klugier (55′ Shōtō Unno) , Borys Smolicz, Stanisłav Hrebeń, Jakub Banul (55′ Riku Iwamoto) – Szymon Masiak (85′ Szymon Królak).
W szóstej kolejce Stomil Olsztyn zmierzy się z Mamrami Giżycko. W poprzednim sezonie zespół z Giżycka wyjechał z Olsztyna z kompletem trzech punktów, ale tym razem będzie to zupełnie inna, wyraźnie osłabiona drużyna. Początek spotkania w sobotę o godzinie 17:00. Z kolei w niedzielę piłkarze Naki Olsztyn udadzą się do Braniewa, gdzie zmierzą się z miejscową Zatoką. Gospodarze zajmują obecnie 15. miejsce w tabeli.
RADIO UWM FM