Current track

Title

Artist

Pełne emocji pożegnanie sezonu w Hali Urania. Indykpol AZS Olsztyn szóstą drużyną PlusLigi

2026-04-20

Indykpol AZS Olsztyn przegrał w Hali Urania 2:3 (28:26, 20:25, 18:25, 28:26, 13:15) z PGE GiEK Skrą Bełchatów i kończy sezon 2025/2026 na szóstym miejscu w PlusLidze. Akademicy musieli radzić sobie bez dwóch liderów – Pawła Halaby i Moritza Karlitzka. Kibice obejrzeli pełne zwrotów akcji widowisko, a jego bohaterami byli m.in. Karol Borkowski i młody Kacper Sienkiewicz.

 

Foto: Kaja Bandura

Po wtorkowym zwycięstwie 3:2 w Olsztynie i piątkowej porażce 2:3 w Bełchatowie, rywalizacja ponownie przeniosła się w poniedziałek do stolicy województwa warmińsko-mazurskiego. Akademicy musieli radzić sobie bez Pawła Halaby, który mecz w Hali Energa kończył z urazem kostki. Okazał się on na tyle poważny, że wykluczył przyjmującego z udziału w ostatnim spotkaniu sezonu. Zastąpił go Karol Borkowski. Do wyjściowego składu wrócił natomiast Moritz Karlitzek, ale… już w pierwszym secie opuścił parkiet. Zasłabł w trakcie jednej z akcji. Szansę otrzymał Mateusz Janikowski.  A partia była bardzo zacięta. Dopiero w końcówce gospodarze odskoczyli na trzypunktowe prowadzenie 21:18. Dobrze grali blokiem i mocno serwowali oraz utrzymywali wysoką skuteczność w ataku. W końcówce bełchatowianom udało się jednak odrobić straty, ale i tak ze zwycięstwa 28:26 cieszyli się zawodnicy Indykpolu.

Warto podkreślić, że Skra przyjechała do Olsztyna bez nominalnego atakującego. Wobec kontuzji Arkadiusza Żakiety i Alana Souzy, na tej pozycji z konieczności zagrał Daniel Chițigoi. I spisywał się – podobnie jak w poprzednim meczu – znakomicie. Skuteczni pod siatką byli także: Zouheir El Graoui i Bartłomiej Lemański. Drugi set ponownie był bardzo wyrównany. Olsztynianie potrafili przeciwstawić się nieźle grającym rywalom. Ci jednak w końcówce zbudowali sobie przewagę (20:17) i nie oddali już prowadzenia. Wygrali 25:20.

 

 

Trzecią partię rozpoczęli natomiast od prowadzenia 4:0. Daniel Pliński postanowił dokonać kolejnej zmiany. Za Mateusza Janikowskiego wszedł młody Kacper Sienkiewicz i szybko przywitał się z kibicami pierwszym punktem. Przewaga gości jednak urosła do siedmiu oczek (13:6, 17:10). Kontrolowali seta już do końca i zwyciężyli bardzo pewnie 25:18. Szkoleniowiec akademików zdecydował się wprowadzić jeszcze jednego rezerwowego. Jana Hadravę na początku czwartej partii zmienił Arthur Szwarc. Nadal jednak to goście dyktowali warunki. Prowadzili 5:2, 8:4 i 10:6. Wtedy akademicy zaczęli odrabiać straty. Wyrównali przy stanie 10:10. Później znów musieli gonić wynik. I po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w najważniejszym momencie seta (24:23). Choć nie wykorzystali trzech piłek setowych, chwilę później mogli cieszyć się z wygranej 28:26!

Tie-breaka rozpoczęli od prowadzenia 3:0. Ale Skra szybko się przebudziła i odskoczyła na dwa oczka (6:4). Na wielkie brawa na przestrzeni całego meczu zasłużył Karol Borkowski. To on był najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy i często brał na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach. Minimalnie lepsi byli jednak rywale. Wygrali 15:13 a całe spotkanie 3:2. Indykpol kończy zatem sezon 2025/2026 na szóstej, a drużyna z Bełchatowa na piątej pozycji w PlusLidze.

 

Indykpol AZS Olsztyn – PGE GiEK Skra Bełchatów 2:3 (28:26, 20:25, 18:25, 28:26, 13:15)

AZS: Jan Hadrava (11), Paweł Cieślik (11), Jakub Majchrzak (8), Johannes Tille (2), Moritz Karlitzek (3), Karol Borkowski (21) i Jakub Ciunajtis oraz: Arthur Szwarc (12), Dawid Siwczyk, Łukasz Kozub, Mateusz Janikowski (3), Kacper Sienkiewicz (10).

 

 

Chwała chłopakom za determinację i wiarę! Dziś drużyna dźwignęła się i zagrała dobre spotkanie. Jestem dumny, że mogę być częścią tego zespołu! To był dobry sezon w naszym wykonaniu – piękna przygoda. Może mogliśmy osiągnąć trochę więcej, ale bardzo doceniam pracę którą wykonaliśmy”

– podsumował Daniel Pliński. Posłuchajcie rozmowy Szymona Świniarskiego!

 

 

Fajnie, że udało się doprowadzić do tie-breaka. Niestety zabrakło nam trochę prądu, cierpliwości i takiej mądrej gry. Przeciwnik był skuteczniejszy o kilka piłek i to zdecydowało. Ale i tak jestem dumny z drużyny i kibiców! Dziękuję im za wsparcie w całym sezonie. Mam nadzieję, że w kolejnym zrobimy jeszcze coś lepszego!”

– mówił kapitan akademików, Jan Hadrava. A rozmawiał z nim Piotr Szauer.

 

 

Chciałem podziękować trenerowi za możliwość gry. Początkowo miałem pomóc jedynie na bloku, jednak sytuacja się nieco zmieniła i ostatecznie dokończyłem całe spotkanie. Myślę, że o wyniku zadecydowały detale – czasami naprawdę drobne elementy. W moim przypadku szczególnie przyjęcie było tym aspektem, które zrobiło w tym meczu dużą różnicę. Uważam, że nasza gra w całym sezonie była na bardzo dobrym poziomie. Biorąc pod uwagę występ w Pucharze Polski, gdzie rozegraliśmy świetne mecze, mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego sezonu. Myślę, że cała drużyna podziela tę opinię. Nie mamy tutaj sobie nic do zarzuceni”

– powiedział po meczu Kacper Sienkiewicz.

 

 

Janek Siennicki rozmawiał także z Jakubem Ciunajtisem. Posłuchajcie!

 

 

To był rollercoaster! Przed meczem odpadł nam Paweł Halaba, później Moritz. Jestem dumny z nas wszystkich, że postawiliśmy się Skrze w tak eksperymentalnym składzie. Fajnie, że udało się doprowadzić do tie-breaka, ale szkoda, że przegraliśmy. Teraz jest niedosyt. Ale przed sezonem nikt nie stawiał nas tak wysoko. Myślę, że za kilka dni docenimy ten wynik. Przeżyliśmy wiele super chwil! Byliśmy w final four pucharu Polski. To był naprawdę super sezon!”

– podkreślał Paweł Cieślik.

 

 

To była bardzo mocna rywalizacja. Rozegraliśmy… 15 setów! Jesteśmy zadowoleni, bo chcieliśmy zdobyć to piąte miejsce. Ten sezon był dla nas bardzo trudny ze względu na kontuzje, które nas trapiły. Czuję dużo satysfakcji z naszej gry! Moja drużyna nie odpuściła w tym sezonie żadnego meczu. Przydarzyła nam się może jedna wtopa – przegrana z Chełmem. Natomiast wchodziliśmy na parkiet i od pierwszej do ostatniej piłki zawsze walczyliśmy. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty!”

– podsumował trener Skry Bełchatów, Krzysztof Stelmach. Posłuchajcie rozmowy Nikodema Banacha.

 

 

Piotr Szauer rozmawiał także z jednym z zawodników gości – Mateuszem Nowakiem.

 

 

Sezon 2025/2026 zakończył się w poniedziałek dla siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn. Ale o medale walczą jeszcze cztery najlepsze drużyny PlusLigi. W finale Bogdanka LUK Lublin zmierzy się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Szansę na brąz mają natomiast Asseco Resovia Rzeszów i PGE Projekt Warszawa.

 

 

 

 


Current track

Title

Artist