Koncerty, spektakle dźwiękowe, instalacje i mnóstwo warsztatów – to wszystko czeka na uczestników Sonikaliów, czyli Festiwalu Dźwięku dla Dzieci w Olsztynie. Hasłem ósmej odsłony wydarzenia, które potrwa od czwartku do niedzieli jest „echo”. Dlaczego właśnie „echo” i czego mogą spodziewać się podczas Sonikaliów również dorośli odbiorcy, opowiedzieli organizatorzy festiwalu Izabela Kościesza i Jarosław Kordaczuk z Wytwórni Zdarzeń Sonokinetycznych.

Wyjątkowość festiwalu Sonikalia wynika z założeń przyjętych przez Jarosława Kordaczuka i Izabelę Kościeszę. Wprowadzenie najmłodszych w świat dźwięku, w czasach dominacji prymitywnej i wulgarnej odmiany muzyki rozrywkowej, to nie lada wyzwanie. Szczególnie, że wiele poruszanych podczas festiwalu aspektów ma wręcz awangardowe konotacje.
Przykucie, na dłużej niż kilka minut, uwagi młodego słuchacza może należeć do zadań z gatunku niemożliwych. Tymczasem od ośmiu lat to się jak najbardziej udaje, a program Sonikaliów rośnie w siłę. W ubiegłym roku hasłem festiwalu była „partytura”. Podczas tegorocznej edycji kluczowym pojęciem jest „echo”.
Echo to nie tylko fala dźwiękowa odbita. Można je rozumieć na różne sposoby. To może być echo przodków, echo jakiegoś gestu. To może być jakieś wspomnienie, bardzo stary zapis. Jest jeszcze mit o nimfie Echo. Tych ech jest niewiarygodnie dużo”
– mówi Izabela Kościesza.

Walorem Sonikaliów jest dobór zapraszanych do udziału artystów. Organizatorzy nie idą na skróty i pilnują, by poziom wykonawczy był wysoki. Co roku na festiwalu pojawiają się cenieni w kraju muzycy, często znani ze swojego eksperymentalnego podejścia do dźwięku. Ten atut doceniają także rodzice i inni dorośli uczestnicy Sonikaliów, których również nie brakuje.
Wypracowaliśmy pewne modele prezentowania większych form dla dzieci. Takich, w których dzieci są w stanie być skoncentrowane przez nawet 80 minut. Tak jak w zeszłym roku na operze, która tyle właśnie trwała. Żeby to uczynić potrzebne są bardzo konkretne zabiegi. One muszą być zaszyte w samym utworze. Tutaj jesteśmy raczej bezkompromisowi. Nie robimy tak, że „skoro to dla dzieci, to musi być proste”
– mówi Jarosław Kordaczuk.
Tradycyjnie Sonikalia odbywać się będą w różnych lokalizacjach. Chociażby w zajezdni trolejbusowej, ale też w filharmonii, sali kameralnej pod amfiteatrem czy…sali sesyjnej w olsztyńskim ratuszu. Chociaż wstęp na festiwal jest bezpłatny, to na większość wydarzeń obowiązują wcześniejsze zapisy. Po szczegóły odsyłamy na stronę sonikalia.pl.
Z Izabelą Kościeszą i Jarosławem Kordaczukiem z Wytwórni Zdarzeń Sonokinetycznych rozmawiał Michał Napiórkowski. Posłuchajcie!
RADIO UWM FM