Stomil Olsztyn pokonał na własnym boisku 2-0 (0-0) Romintę Gołdap i obronił pozycję lidera tabeli Superscore IV ligi. Bohaterem sobotniego spotkania został Szymon Masiak, który po przerwie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, zapewniając gospodarzom komplet punktów. Kolejna okazja do podtrzymania dobrej passy już w niedzielę 10 maja w domowym meczu z Mazurem Ełk.

Foto: Łukasz Kozłowski / stomilolsztyn.com
Trener Michał Kraszewski stanął przed trudnym zadaniem przy ustalaniu wyjściowego składu. Za nadmiar żółtych kartek pauzował Przemysław Klugier. Z kolei z powodu kontuzji w meczu nie mogli wystąpić: Dawid Pietkiewicz, Damian Skołorzyński, Jakub Krztoń, Wiktor Kulesza oraz Patryk Czarnota.
Pierwsza połowa nie obfitowała w sytuacje podbramkowe. Od pierwszych minut było jednak widać, że będzie to bardzo fizyczne spotkanie, a dodatkowym utrudnieniem dla zawodników były trudne warunki atmosferyczne – gra w pełnym słońcu dawała się we znaki obu zespołom. Najgroźniejszą okazję przed przerwą stworzyła Rominta, a dokładniej Paweł Dymiński, który uderzył z dystansu, ale czujny Michał Leszczyński nie dał się zaskoczyć. Warto dodać, że golkiper „Dumy Warmii” przed pierwszym gwizdkiem odebrał pamiątkową tabliczkę za przekroczenie 100 występów w barwach Stomilu. Po 45 minutach na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis.
Druga część meczu przyniosła zdecydowanie więcej emocji. Już na jej początku Stomil był bliski objęcia prowadzenia. Po uderzeniu głową po rzucie rożnym piłka trafiła w poprzeczkę. W 56. minucie akcję lewą stroną boiska skutecznie wykończył Szymon Masiak. Rominta odpowiedziała groźnym atakiem, Paweł Dymiński dograł do Michała Mościńskiego, jednak jego strzał minął słupek bramki strzeżonej przez Leszczyńskiego. Końcówka należała już do Stomilu, który szukał kolejnego trafienia. Bliski szczęścia był Riku Iwamoto, lecz w sytuacji sam na sam uderzył wprost w bramkarza. W doliczonym czasie gry golkiper Rominty popełnił błąd przy wybijaniu piłki, która trafiła pod nogi Szymona Masiaka, a ten bez wahania skierował ją do siatki, ustalając wynik spotkania.
Wygrane spotkanie 2:0, kolejne czyste konto, dwie z przodu. Na pewno nie było to porywające widowisko i zdajemy sobie z tego sprawę, natomiast celem było to, aby ten mecz wygrać, żebyśmy byli skuteczni. Oczywiście chcielibyśmy, żeby w każdym meczu ta gra była porywająca, żeby te mecze wyglądały tak jak wtorkowe spotkanie Bayern-PSG, natomiast na ten moment jest to nieosiągalne. Chciałbym żebyśmy byli i skuteczni w ofensywie i defensywie i do tego jeszcze prezentowali widowiskowy futbol. Natomiast to jest bardzo długa droga, żeby takie rzeczy się mogły wydarzyć. Widać też, że dwie drużyny męczyły się w tych warunkach. To było widać, że to było bardzo trudne dla chłopaków. Dla nas najważniejsze są 3 punkty, z tego się cieszymy, plan zrealizowaliśmy. Teraz chwilę odpoczniemy i za tydzień w niedzielę gramy z Mazurem Ełk”
– podsumował trener Stomilu, Michał Kraszewski.
Stomil Olsztyn – Rominta Gołdap 2-0 (0-0)
Szymon Masiak 56′, 90′
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Mateusz Pajdak, Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca – Maciej Niemier (46′ Gabriel Jastrzębski, 75′ Wiktor Lewicki), Stanisław Hrebeń (70′ Shōtō Unno), Piotr Łysiak (88′ Maciej Kopeć), Karol Żwir, Filip Wójcik (70′ Riku Iwamoto) – Szymon Masiak.
Po meczu nasz reporter, Szymon Ciszewski rozmawiał z trenerem Michałem Kraszewskim. Posłuchajcie!
Najbliższe spotkanie Stomil Olsztyn ponownie rozegra na własnym stadionie. W niedzielę 10 maja jego rywalem będzie Mazur Ełk, który mimo słabszej formy na wiosnę z pewnością będzie chciał zrewanżować się za mecz z poprzedniej rundy, kiedy to przegrał u siebie 0-2.
RADIO UWM FM