Gdańska grupa Byty wystąpiła podczas 25. urodzin Radia UWM FM. Kwartet zaprezentował klimatyczną mieszankę alternatywnego popu, trip hopu i elektroniki. Obecnie Byty finalizują prace nad swoją drugą długogrającą płytą, która ma ukazać się jesienią tego roku. O działalności zespołu i nowym materiale opowiedziała wokalistka Katarzyna Siepka.

Plenerowy koncert Gdańszczan na Przystani Kortowskiej miał dość dramatyczną oprawę. Pogoda była daleka od idealnej. Jednak stalowoszare niebo i silny wiatr dmący od jeziora dodały występowi szczególnego klimatu. Trochę mroczna, wręcz niepokojąca atmosfera dobrze korespondowała z muzyką Bytów. Chociaż ich utwory nie są programowo „dołerskie”, to trudno nazwać je również wesołymi.
Podczas debiutu Bytów w Olsztynie usłyszeliśmy zarówno piosenki z pierwszej płyty „Rejs” sprzed czterech lat, jak i świeższe oblicze grupy z EP-ki „Chemicals” z ubiegłego roku. Pojawiły się też pierwsze sygnały dotyczące premierowego materiału, realizowanego w komfortowych warunkach u lidera formacji.
Mieliśmy spotkanie w nowym studio Pawła Przyborowskiego Basement w Gdyni. Pod ziemią spędziliśmy trzy dni i pracowaliśmy nad płytą. Właściwie powiedziałabym, że mamy 80% zrobione.
Chociaż Byty to formalnie kwartet (Kasia Siepka, Paweł Przyborowski, Sebastian Lipiński, Wojtek Chroboczyński) to od czasu „Chemicals” można mówić o kwintecie. Stałym współpracownikiem jest Szymon Burnos – pianista, wokalista, kompozytor i producent znany przed laty m.in. z zespołów Algorythm i Nene Heroine, a obecnie Kury czy Tymon Tymański Yasstet.
Udało się Szymona wyłowić aż na trzy dni. To jest duże osiągnięcie, bo to jest człowiek muzycznie zarobiony. To co najważniejszego wnosi Szymon, to inny punkt widzenia na dźwięki, na nastroje. Często, gdy siedzi się przy jednym utworze godzinami, to traci się odpowiedni punkt patrzenia, tracimy dystans. Szymon spędzając z nami te trzy dni nadał innego wydźwięku tym utworom.
Burnos nie jest jedynym muzykiem związanym z Bytami, który działa na wielu frontach. Założyciel zespołu Paweł Przyborowski od ponad dekady tworzy również pod szyldem grup Kwiaty i Glątwa, a także pod własnym nazwiskiem. Lubi współpracować z wokalistkami, na przykład z Hanką Łubnieńską (członkinią Surtarang).
Jeżeli chodzi o muzykę Paweł jest tytanem pracy. Jest też dobry w priorytetyzacji zadań, więc Byty na pewno są na pierwszym miejscu. Teraz jest jednym z producentów nadchodzącej płyty zespołu Trupa Trupa. Ma co robić, a jednocześnie ewidentnie jest tego pasja od początku do końca. Jak słyszę, że z jakąś inną wokalistką śpiewa, to go pytam, czy jest poważny? (śmiech)
Jak przyznaje Siepka, muzyka na nową płytę już została zrealizowana, ale brakuje jednego ważnego elemntu. To teksty piosenek, za które odpowiada pochodząca z Suwałk wokalistka.
Jest takie powiedzenie, że jak nie masz czasu to kup sobie kozę. I widać, że ja powinnam kupić sobie kozę. Jak nie mam deadline’u to wychodzą mi teksty typu Nocny Kochanek, ale jak wiem, że na jutro muszę je do Pawła wysłać, to siadam, wszystko się otwiera.Większość tekstów jest o mnie, czyli o prawdziwych wydarzeniach. Słuchając tych tekstów odbiorca jest świadkiem tego, co się wydarzyło.
Kasię Siepkę można będzie usłyszeć nie tylko na nowej płycie Bytów. Współpracuje również z Łukaszem „Szattem” Palkiewiczem. Ich wspólny utwór ma znaleźć się na kolejnym wydawnictwie popularnego producenta.
Posłuchajcie rozmowy Michała Napiórkowskiego z Katarzyną Siepką.
RADIO UWM FM