Stomil Olsztyn przegrał na własnym boisku 2-3 (1-0) ze Startem Nidzica, ale obronił pozycję lidera tabeli Superscore IV ligi. Punkty straciła bowiem także Concordia Elbląg, która zremisowała na wyjeździe 0-0 z Polonią Lidzbark Warmiński.

Foto: Łukasz Kozłowski / olsztyn.com.pl
Obie drużyny do soboty miały na koncie komplet zwycięstw w rundzie wiosennej. I trzeba przyznać, że podział punków w tym meczu byłby chyba bardziej sprawiedliwy. Gospodarze stworzyli sobie więcej klarownych sytuacji pod bramką rywala. Jednak zespół prowadzony przez Tomasza Aziewicza był bardzo skuteczny.
Do przerwy Stomil prowadził 1-0 po bramce Piotra Łysiaka w 37. minucie. Wcześniej doskonałych okazji nie wykorzystali Szymon Masiak i Filip Wójcik. Na początku drugiej połowy na boisku pojawił się Mateusz Jońca. Obrońca wyleczył już kontuzję, podobnie jak Shōtō Unno, który również znalazł się w kadrze meczowej, ale usiadł na ławce rezerwowych. Goście wyrównali w 62. minucie za sprawą Jakuba Kwaśniewskiego. Zawodnik Startu przebiegł z piłką pół boiska. Przed strzałem oddał ją jeszcze jednemu z kolegów a następnie sfinalizował akcję celnym strzałem. Drużyna z Nidzicy poszła za ciosem i chwilę później objęła prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykończył Maciej Komorowski.
„Duma Warmii” do końca walczyła o kolejne zwycięstwo. W końcówce grała zresztą z przewagą jednego zawodnika, ponieważ czerwoną kartką ukarany został Jakub Kwaśniewski. Już w doliczonym czasie gry olsztynianom udało się wyrównać. W pole karne dośrodkował Dawid Pietkiewicz, a własnego bramkarza pokonał Maciej Komorowski. Gdy wydawało się, że Stomil pójdzie za ciosem i przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wydarzyło się coś, co wprawiło w osłupienie kibiców na stadionie przy Alei Piłsudskiego. Wspomniany wcześniej Pietkiewicz stracił piłkę na połowie gości, a ci wykorzystali taki prezent. Gola na 3-2 strzelił Sebastian Halicki.
Warto jeszcze dodać, że meczu nie dokończył Mateusz Pajdak. Po zderzeniu z jednym z rywali doznał urazu głowy i został przetransportowany do szpitala.
Mecz był bardzo trudny, tak jak się tego spodziewaliśmy. Start Nidzica jest bardzo mocny fizycznie. Grali w taki sposób, na jaki się przygotowywaliśmy cały tydzień – długa piłka, walka o drugą, nastawieni na kontrę. No i byli dzisiaj bardzo skuteczni, bo strzelili trzy bramki. a myślę, że więcej sytuacji bardzo klarownych nie stworzyli. My dzisiaj nie byliśmy tak skuteczni jak do tej pory – zarówno w ataku, jak i w obronie. Za łatwo straciliśmy bramki, zdecydowanie. Przegraliśmy bardzo ważne dla nas spotkanie”
– podsumował trener Stomilu, Michał Kraszewski.
Stomil Olsztyn – Start Nidzica 2-3 (1-0)
Piotr Łysiak 37′, Maciej Komorowski 90′ (samobójcza) – Jakub Kwaśniewski 62′, Maciej Komorowski 69′, Sebastian Halicki 90′
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński – Mateusz Pajdak (84′ Maciej Kopeć), Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Wiktor Kulesza (46′ Mateusz Jońca) – Przemysław Klugier (66′ Jakub Krztoń), Piotr Łysiak (68′ Patryk Czarnota), Karol Żwir (84′ Shōtō Unno), Filip Wójcik (72′ Stanisław Hrebeń) – Riku Iwamoto (66′ Dawid Pietkiewicz), Szymon Masiak.
Już w najbliższą środę 8 kwietnia Stomil Olsztyn w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski zmierzy się na własnym boisku z trzecioligową Olimpią Elbląg. Derbowe spotkanie rozpocznie się o 18:30. Natomiast w sobotę 11 kwietnia o 16:00 w Superscore IV lidze także u siebie zagra z rezerwami elbląskiego klubu.
RADIO UWM FM