Fantastyczna pogoda i świetne widowisko na stadionie w Kortowie! Choć drużyna AZS UWM Olsztyn Lakers przegrała 19:38 (0:3, 0:14, 6:0, 13:21) z Warsaw Eagles, zawodnikom trenera Mikołaja Pawlaczyka należą się wielkie brawa. Zwłaszcza w drugiej połowie postawili się aktualnemu liderowi Polskiej Futbol Ligi i mistrzowi kraju.

Drużyna ze stolicy w obecnym sezonie prezentuje się fantastycznie. Wygrała właśnie szóste ligowe spotkanie i myśli już o udanym starcie w rozgrywkach europejskich. W piątek w Olsztynie gospodarze postawili jej jednak spory opór.
Pierwsza kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem Warsaw Eagles. Było 3-0 po kopnięciu Filipa Twardowskiego. W kolejnej doczekaliśmy się pierwszego przyłożenia. Jego autorem był Krzysztof Nosow. W ślad za nim poszedł także Jan Szwej. Udane podwyższenia Twardowskiego sprawiły, że do przerwy było 17:0 dla gości.
„Jeziorowcy” dobrze weszli w trzecią kwartę. Przyłożenie Łukasza Markowskiego dało im nadzieję na nawiązanie walki z faworyzowaną drużyną ze stolicy. Przez kolejne minuty skutecznie powstrzymywali jej ataki. Warto odnotować także udany przechwyt Kamila Zbocha, dla którego był to pierwszy w obecnym sezonie mecz w Polskiej Futbol Lidze.
Najbardziej widowiskowa była ostatnia kwarta. Niestety dość szybko Warsaw Eagles zbudowali sobie bezpieczną przewagę. Przyłożenia Jana Szweja i Przemysława Odzimka oraz kolejne skuteczne podwyższenia Filipa Twardowskiego sprawiły, że prowadzili już 31:6. Cieszyć mogą jednak punkty zdobyte prze Cypriana Wiącka, Daniela Vigera i Marcina Zradę. Jedną z akcji gości skutecznie wykończył również Aleksander Dąda. Mecz zakończył się zatem ich wygraną 38:19.

To był bardzo dobry mecz! Chcemy z każdym spotkaniem budować tę drużynę, tak żeby najlepsza forma przyszła wtedy, gdy będziemy wchodzić do play-offów. Cały czas nie jesteśmy stabilni w naszej grze. Mamy przebłyski defensywne i ofensywne albo bardzo duże wpadki. Jeżeli to usystematyzujemy, wierzę, że jesteśmy w stanie pokonać nawet mistrzów Polski!”
– podsumował trener Lakersów, Mikołaj Pawlaczyk.
W pierwszej połowie przegraliśmy psychicznie. Ta presja tak zadziałała, że przez nasze błędy nie było tak kolorowo. Po przerwie – trzeba przyznać – że na wyrównanie gry wpłynęły rotacje w składzie Eagles. Wpuścili dużo nowych chłopaków, którzy nie grali do tej pory w pierwszym składzie. Nie ma co się łamać! Trzeba wyciągnąć wnioski z tego meczu i grać dalej. Przed nami jeszcze dużo do osiągnięcia”
– mówił po spotkaniu jeden z liderów ofensywy gospodarzy, Łukasz Markowski.
Piotr Szauer rozmawiał także z jednym z bohaterów piątkowego meczu – Janem Szwejem. Posłuchajcie!
Gospodarze zaskoczyli nas na pewno konsekwentną grą biegową. Wyróżniał się running back! Linia ofensywna zrobiła dobrą robotę. Czapki z głów dla Lakers!”
– mówił po spotkaniu koordynator ofensywy Eagles, Paweł Kaźmierczak.
Nikodem Banach rozmawiał także z Kamilem Zbochem i Arturem Paziem z AZS UWM Olsztyn Lakers. Obaj zawodnicy łączą w tym sezonie występy w Polskiej Futbol Lidze z Ligą Futbolu Flagowego, której Jeziorowcy są liderem Konferencji Morskiej. Posłuchajcie!
Kolejne spotkanie Lakersi rozegrają 23 maja. Na stadionie w Kortowie zmierzą się z Dukes Ząbki.
RADIO UWM FM