Current track

Title

Artist

VI Memoriał Zbigniewa Ludwichowskiego przeszedł do historii

2026-08-31

Stadion w Kortowie już po raz szósty gościł gwiazdy lekkoatletyki w ramach Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego. Świetna obsada przełożyła się na bardzo dobre wyniki. Konrad Bukowiecki drugi raz w tym sezonie pchnął ponad 21 metrów, a Jakub Szymański pobiegł szybciej niż rekord Polski, jednak czas nie mógł zostać uznany z powodu zbyt silnego wiatru. Wartościowe czasy padały też na dystansach 150 i 600 metrów.

W niedzielne popołudnie trybuny stadionu w Kortowie wypełniły się do ostatnich miejsc. Już od początku rywalizacji zawodnicy zachwycali świetnymi wynikami. Rywalizację pchnięcia kulą bardzo otworzył Konrad Bukowiecki. Poprawiał się z każdym kolejnym pchnięciem i w trzeciej próbie po raz drugi w tym sezonie przekroczył dwadzieścia jeden metrów uzyskując 21,04 m. Dla reprezentanta klubu AZS UWM Olsztyn był to ostatni start w tym sezonie.

Bardzo się cieszę, że w dwóch najważniejszych dla mnie miastach, czyli w Olsztynie i Szczytnie, udało się pchnąć daleko. Wiadomo jak jest 21 metrów, to ja się po prostu cieszę”

– stwierdził w rozmowie z Magdą Podsiadłowicz Konrad Bukowiecki.

 

 

Rewelacyjnie w Olsztynie zaprezentował się też Jakub Szymański. Aktualny brązowy medalista mistrzostw Europy w trakcie memoriału dwukrotnie biegł na dystansie 110 metrów przez płotki. Już pierwsza próba wskazywała, że reprezentant Polski czuje się dzisiaj bardzo dobrze uzyskując rezultat 13,38 sekundy.  W drugim biegu był jeszcze szybszy, dobiegając do mety z czasem 13,21. Jest to wynik o cztery setne sekundy od współdzielonego przez Szymańskiego rekordu Polski, ale niestety wiatr okazał się nieregulaminowy.

Super, że dałem tutaj emocje w postaci rekordu Polski, szkoda tej 0,1 sekundy. Ja jestem gotowy nawet i bez tego za mocnego wiatru pobiec go”

– zapowiedział Jakub Szymański.

 

 

Ostatni start w tym sezonie za sobą ma już Anastazja Kuś. Zawodniczka AZS UWM Olsztyn, która kilka tygodni temu sięgnęła po tytuł mistrzyni świata juniorów na 400 metrów w Kortowie rywalizowała na dystansie 150 m.  W mocnej stawce zajęła ona szóste miejsce poprawiając życiówkę.

Myślę, że spełniłam wszystkie założenia i cele jakie miałem na ten sezon. Myślę, że złoto mistrzostw świata juniorów i mocno wyśrubowana życiówka to dobry prognostyk na przyszłość”

– powiedziała po biegu Anastazja Kuś.

 

 

Na tym dystansie najlepsza okazała się reprezentantka Finlandii Nora Lindahl. Na drugim miejscu dobiegła Krystsina Tsimanouskaya, która z czasem 16,81 uzyskała najlepszy czas w historii polskiej lekkoatletyki. Podium uzupełniła Magdalena Stefanowicz, z którą rozmawiała nasza reporterka:

Jestem z siebie bardzo zadowolona, bo ten sezon pokazał, że naprawdę znowu mogę biegać szybko”.

 

Na 300 metrów rekord życiowy poprawiła Kinga Gacka. Zawodniczka specjalizująca się na co dzień bieganiem dystansu jednego okrążenia na Memoriale Zbigniewa Ludwichowskiego wystartowała również na 1oo m.

Ostatnie dwa lata były dla mnie bardzo trudne. W luty zmieniłam trenera, więc nie mieliśmy za dużo czasu żeby przygotować się do sezonu letniego. Cieszę się, że wyniki szły do przodu i przestałam robić błędy”

– mówiła Kinga Gacka.

 

 

W Olsztynie świetnie zaprezentowała się Aleksandra Formella. Jest to przełomowy sezon dla tej zawodniczki. W tym roku zmieniła swój docelowy dystans z 400 na 800 metrów i parę dni temu pierwszy raz złamała dwie minuty. Na memoriale Polka startowała na dystansie 600 metrów i z czasem 1:25,34 uzyskała drugi wynik w historii czas polskiej lekkoatletyki.

Minimalnie zabrakło do rekordu Polski. Wiedziałam, że ciężko będzie go poprawić, bo 1:25,04 Joanny Jóźwik to bardzo wyśrubowany czas. Jest niedosyt, ale będzie co poprawiać za rok”

– podsumowała w wywiadzie z Szymonem Świniarskim Aleksandra Formella.

 

 

W trakcie memoriału odbywała się również rywalizacja w rzucie oszczepie pań, którą wygrała Japonka Momone Ueda. Na 600 metrów mężczyzn triumfował natomiast Bartosz Kitliński. Ostatnią konkurencją zawodów w Olsztynie był bieg na 150 metrów, w którym oficjalnie karierę zakończył Karol Zalewski.


Current track

Title

Artist